Przebiegunowanie Ziemi cz.3 Kataklizm o niespotykanej sile.

8-przebiegunowanie-ziemi-cz-3-kataklizm-o-niespotykanej-sile

Fot. en.wikimedia.org

[fb_button]

Frank C. Hibben w swojej książce zatytułowanej ‘‘The Lost Americans’’ nakreśla bardzo interesująca teorię końca plejstocenu, który to koniec miał być spowodowany olbrzymim trzęsieniem ziemi, gigantyczną erupcją wulkanu o niezwykle katastrofalnej sile. Ta teoria znajduje potwierdzenie szczególnie w wierzeniach ludów zamieszkujących tereny Syberii oraz Alaski. Pogrążone głęboko w mule, często pośród stert kości leżą złoża popiołu wulkanicznego. Tutaj nie ma cienia wątpliwości, że równocześnie z końcem zwierząt zamieszkujących naszą planetę w okresie plejstocenu, przynajmniej na Alasce, nastąpiły potężne erupcje wulkaniczne.

Stan, w jakim zachowały się po dziś dzień ciała zwierząt dowodzi tego, że zginęły one błyskawicznie, nagle musiały zostać zasypane popiołem i w ten sposób przechowały się po dziś dzień. Ponieważ jeżeli ciała pozostają dłuższy czas na powierzchni zaczynają się rozkładać a same kości rozsypywać. Wybuchom wulkanów towarzyszyły również bardzo silne burze morskie, które powstawały na wskutek występowania dużych różnic temperatur. Wyrzucane w górę tony popiołu oraz pumeksu były w stanie wywołać ogromne wiatry. Widzimy, zatem że koniec wszystkiego, co żyło w okresie plejstocenu istotnie miało swój gwałtowny koniec.

Jeżeli spojrzymy na ziemię z przestrzeni kosmicznej to ujrzymy błękitną planetę, w dużej części pokrytą wodą. Oceany to nie tylko źródło życia, ale również czegoś zupełnie przeciwnego, mogą one nieść ze sobą śmierć. W momencie przebiegunowania dojdzie do ruchów płyt ziemskich, co w dalszej konsekwencji spowoduje gwałtowne przesuwanie się olbrzymich ilości wód w postaci fal tsunami o olbrzymiej prędkości. Kiedy płyty tektoniczne uderzają o siebie tworzą się wówczas trzęsienia ziemi, a im mocniejsze uderzenie tym mocniejsze trzęsienie ziemi oraz wybuchy wulkanów, jeżeli takowe znajdują się w przestrzeni oddziaływań danego trzęsienia.

Są miejsca na naszej planecie gdzie dochodzi to wypiętrzenia się gór w procesie wzajemnego zgniatania się płyt tektonicznych. W innych miejscach dochodzi do pęknięć tworzących ogromne szczeliny, jak chociażby te znajdujące się w odmętach oceanu. Szczeliny, w których panują tak skrajne warunki, że ze względu na ciśnienie po dziś dzień nie zostały one zbadane przez człowieka. Wielu współczesnych naukowców w tym Hibben, Slosman czy Geryl wierzy, że nadchodzący czas, to czas licznych przemian, które w wielu przypadkach skończą się gwałtownymi kataklizmami o niespotykanej dotąd sile. Może się to wydawać dość nieprawdopodobne jednak, jeżeli pod uwagę weźmiemy również liczne proroctwa i przepowiednie z czasów minionych oraz obecnych, to szybko dojdziemy do wniosku, że i one są często przepełnione pesymizmem i niebywale naglącym ostrzeżeniem skierowanym do ludzkości.

Badania dowodzą, że przesunięcie skorupy ziemskiej w czasie ostatniego przebiegunowania wyniosło aż dwadzieścia dziewięć stopni. Świadczą o tym chociażby stwardniałe skały magnetyczne, które jeszcze po dziś dzień wskazują na poprzedni, czyli dawny biegun. W przeliczeniu na kilometry, dwadzieścia dziewięć stopni daje wartość około trzech tysięcy kilometrów. Do przesunięcia miało dojść w zaledwie jedną dobę. Innymi słowy prędkość przesunięcia wynosiła około 165 kilometrów na godzinę. Są to zawrotne dane, ale wielu uczonych broni tej właśnie teorii. Jeżeli do tego dołączymy gigantyczną falę tsunami, która jest niczym ogromny mur napierający na człowieka, to wizja końca plejstoceny rzeczywiście stanowiła arenę ogromnych katastrof.

Na sam koniec można zastanowić się czy przebiegunowanie może wystąpić a jeżeli tak to kiedy? Tutaj odpowiedzi czy też dokładnej daty nie ma, ponieważ nasza planeta bywa nieprzewidywalna i składa się z tylu procesów, że większości z nich człowiek jeszcze nie poznał. Ponad to istnieją inne, bardziej realne zagrożenia, jak chociażby zderzenie z kometą. Mało tego, człowiek sam obecnie dysponuje tak rozwiniętą technologią, że mógłby sam siebie unicestwić, tak przynajmniej relacjonują liczni byli pracownicy pentagonu. To wszystko sprawia, że nie ma potrzeby wybiegać zbytnio w przyszłość, ponieważ w ten sposób można zatracić teraźniejszość, jednak jak mówi stare przysłowie, dobrze jest myśleć o najlepszym jednak i być przygotowanym na najgorsze.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.