Przekonanie, że było warto.

Udostępnij

xxxx-przekonanie-ze-bylo-warto

Fot. pixabay.com

[fb_button]

Nawet, jeśli to utracisz, to jednak zawsze będzie w tobie, przekonanie „Było warto.”

Czy stałeś kiedykolwiek samotnie w ciemnym lesie nie znając drogi, nie wiedząc po prostu nic? Próbowałeś dostrzec coś dobrego, widząc jedynie pustkę, słysząc martwą ciszę wypełnioną krzykiem duszy? Wymurowany grób otwarty na łzy czasu. Nie ma dokąd pójść, nie ma do czego powrócić, trudno złapać oddech, gdy nie widzi się w tym sensu. Wyprostowany człowiek upada na kolana, powalony przez samego siebie upada na twarz. Szukając życia odnalazł śmierć, swój koniec. Umrze w samotności, okryty wiecznym zapomnieniem, pozostaną kości, które rozrzuci przyszłość lub powstanie i na nowo rozpocznie marsz ku ostatecznemu wyzwoleniu i życiu.

Życie bardzo często zaskakuje nas, pokazuje nam nowe możliwości oraz wyzwania. Życie bardzo często otwiera przed nami nowe możliwości po to by nas wypróbować i sprawdzić jak sobie poradzimy. Trudne sytuacje hartują i wzmacniają, co jednak zrobimy w momencie, gdy nowy dzień i nowe otwarcie oczu sprawią, że obudzimy się w całkowicie nowym świecie? Obudzimy się w świecie, który jeszcze wczoraj nie miał prawa istnieć, obudzimy się w świecie, który pojawiał się jedynie na stronicach książek i ekranach telewizorów.

To, co nierealne urzeczywistnia się i rzuca wyzwanie, sprawia, że musimy walczyć o życie i o przetrwanie. Pozostajemy tylko my i nowe realia, im prędzej zaadoptujemy się do nowego świata tym nasze szanse na przeżycie wzrosną. Walka o kolejny dzień, walka o kolejny oddech to te czynniki, które wyzwalają adrenalinę i moc do działania. Otwierają się przed nami nowe horyzonty i nadzieja, że jakoś uda się nam wyjść z tego cało, że nasze życie nie dobiegnie końca i jeszcze zobaczymy kolejny wschód słońca.

Czasem po prostu krok za krokiem poruszamy się przed siebie, co jakiś czas spoglądając wstecz czy ktoś lub też coś nie podąża naszym śladem. Czasem także nasza codzienna walka przeistacza się w oczekiwanie, organizm musi naładować akumulatory, umysł i podświadomość także potrzebują odpoczynku, nie można zbyt długo działać na pełnych obrotach, ponieważ to wykańcza. Czasem elementem walki jest wypoczynek i pozorne nic nie robienie, jednak gdzieś głęboko w naszym sercu, być może w samej duszy tli się nieugaszony ogień. To dzięki niemu nadal możemy odczuwać ciepło i wolę walki. Wiemy, że to jeszcze nie jest koniec, a bynajmniej nie dopuścimy, aby tak się stało.

Gdzieś tam, jest jeden z powodów nadających sens temu co piękne. Gdzieś tam, pośród naszego świata, żyjesz niczym kwiat w ukryciu ogrodu. Poranny podmuch roznosi skryte sny, osiadając jak rosa, błyszcząca w odbiciu dnia. Wychodzisz, rozglądasz się wokoło uważanie stawiając kolejny krok, wydłużona brązowa grzywka, zakrywa zamrużone błękitne oczy, skryte spojrzenie wypełnia magią każdy oddech. Zarysowana postać, unosząca się nad codziennością.

Często śmiejesz się będąc gdzieś obok, trzymając w dłoni swoją tajemnicę, powiedz gdzie leży rozwiązanie? Jeszcze raz przychodzę tu sam, by usłyszeć to, czego nie można dostrzec to, bez czego nie mogę odejść. Gdzieś tam, jest jeden z powodów nadających sens temu, co piękne. Nawet, jeśli to utracisz, to jednak zawsze będzie w tobie, przekonanie „Było warto.”

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.