Przypadek z Enfield. Prawdziwa historia opętania z 1977 roku.

24 Przypadek z Enfield. Prawdziwa historia opętania z 1977 roku

,,Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.’’

Fragment Listu do Efezjan.

,,W domu słychać było takie dziwne dźwięki, nie mogłam zrozumieć, skąd to się bierze. Nikt z nas nie spał w nocy. Zakładaliśmy szlafroki i kapcie i szliśmy spać do sąsiadów.’’

Peggy Hodgson.

Fruwające krzyże, ludzie przemawiający nieznanymi językami, lewitacja, niezwykła siła i pewnego rodzaju agresja powiązana z psychozą, to wszystko towarzyszy licznym opowieściom, których głównym motywem jest opętanie i kontakt z innym światem, kontakt, który można dostrzec a następnie w niego uwierzyć. Do takiej sytuacji dochodziło w Enfield. Notabene historia z Enfield posłużyła Jamesowi Wanowi jako fundament do scenariusza kolejnej odsłony hitu filmowego Obecność. A zatem nie mamy tutaj do czynienia z fikcją literacką, ale faktami, które miały miejsce kilkadziesiąt lat temu i po dziś dzień są przez małżeństwo Warrenów wspominane jako jedne z najbardziej przerażających i szokujących doświadczeń.

Rok 1977, w jednym z kilku domów mieszczących się w niewielkiej dzielnicy Londynu dochodzi nocą do pierwszych niepokojących zjawisk, otóż łóżka, na których śpią dzieci to jest Jannet Hodgson i Billy Hodgson zaczynają się trząś. Łatwo wyobrazić sobie tego typu scenę i szok, jaki może ona wywołać u dzieci. Dodatkowo ciemność i panujący mrok wzmagają odczucie lęku a jest to jeden z podstawowych elementów, którymi posługuje się zło. Dlaczego w wielu opowieściach i legendach zło zawsze czai się w mroku, atakuje nocą? Otóż dzieje się tak, dlatego ponieważ nocą zło w większym stopniu oddziałuje na psychikę człowieka, może szybciej nad daną osobą zapanować.

Dzieci niezwłocznie pobiegły do swojej mamy, Pani Peggy Hodgson by poinformować ją o paranormalnych zjawiskach, do jakich dochodzi w ich domu. Niestety Peggy nie uwierzyła swoim dzieciom, co bardzo szybko zemściło się na całej rodzinie. Otóż powinniśmy pamiętać, że ignorowanie działalności zła, czy też różnego rodzaju dziwnych zjawisk nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ po pierwsze nic samo nie przejdzie i nie zniknie, szczególnie w dziedzinie zła, oraz po przez bierność oferuje się złu czas, który posłuży do jeszcze większych manifestacji mrocznej mocy.

Jeżeli prześledzimy historię tych wydarzeń to natrafimy na liczne interpretacje, w których autorzy dziwią się jak mogło dojść w tak szybkim czasie, to jest dosłownie w kilka dni, do sytuacji, w której zło całkowicie zapanowało nad domem rodziny Hodgsonów. Dalej ci sami autorzy zakładają, że nie mamy tutaj do czynienia z demonem, lecz innym bytem, ponieważ demon nie jest w stanie tak szybko przejąć kontroli nad światem materialnym. Jednak można zadać pytanie czy aby na pewno możemy już na samym wstępie wykluczyć ingerencję demoniczną?

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, należy wcześniej napisać, że opętanie demoniczne, a w zasadzie jego tempo rozwoju oraz zakres zależą od dwóch podstawowych czynników. Pierwszy to ten, z jakim demonem mamy do czynienia, gdyż są demony słabsze i bardzo potężne. Drugi czynnik to, kogo ma dotyczyć opętanie, kto stał się celem ataków zła. Otóż w przypadku osób, które miały już w swoim życiu styczność z okultyzmem do opętania może dojść bardzo szybko, ponieważ pieczęć z duszy człowieka został w sposób dobrowolny zerwana lub nadszarpnięta przez danego człowieka. Dalej, jeżeli do tego dodamy potężnego demona, chociażby Belzebuba to do skrajnych zjawisk paranormalnych z płaszczyzny ingerencji zła może dojść bardzo szybko, nawet w kilka dni.

Powróćmy jednak do rodziny Peggy. Otóż już po kilku dniach, zrozumiała ona, że w jej domu dochodzi do zjawisk skrajnych i niebezpieczny to też postanowiła powiadomić o wszystkim telewizję. Na miejsce niezwłocznie przyjechali dziennikarz Douglas Bence oraz Morris Graham z Daily Mail. Jak później relacjonują oni w swoich artykułach, dom Peggy Hodgson był miejscem przerażającym, miejscem w którym każdej nocy piekło dosłownie zstępowało na ziemię. „Dzieci krzyczały, podczas gdy przedmioty, klocki latały w powietrzu i uderzały w nas z niesamowicie wielką siłą.(…) Czasem dało się także słyszeć przerażający głos o niskim tonie, który groził wszystkim śmiercią.”

W pewnym momencie sprawa z Enfield zyskała bardzo duży rozgłos. Czy dobrze, że tak się stało? Wielu zapewne odpowie, że nie, ponieważ lepiej w kwestii zła i działalności demonicznej milczeń. Ja osobiście uważam jednak, że stało się dobrze, ponieważ przypadek ten stanowi przestrogę, która wyraźnie mówi, że nie należy bagatelizować zła, jest ono bytem rzeczywistym i realnym, nie jest to jakaś rozmyta energia, lecz zło tworzą istoty duchowe, głównie mam tutaj na myśli demony. Są one szalenie inteligentne a ich głównym celem jest działanie na szkodę człowieka.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.