Pycha poprzedza upadek. POLEXIT ostatecznym ratunkiem?


9 Pycha poprzedza upadek. POLEXIT ostatecznym ratunkiem


[fb_button]

Dziś pewnego rodzaju podsumowanie ostatniego cyklu dotyczącego kwestii Unii Europejskiej oraz nacisku czy też szantażu, jaki został skierowany przeciwko naszemu narodowi. Jak wiemy twór jakim jest UE miał być z założenia stowarzyszeniem krajów, które będą ściślej współpracować gospodarczo. Tak możemy to określić. Niestety w ostatnich latach coraz mocniej kwestie gospodarcze odchodzą w cień ustępując miejsca integracji politycznej. Integracji, której ceną jest wolność narodowa, wolność kulturowa, możliwość samostanowienia prawa, pewnego rodzaju nadzór i nieustanna kontrola.

To drugie, mroczniejsze oblicze UE ujawniło się w zasadzie dwa lata temu. Owo oblicze pokazuje nam jasno, że nie ma czegoś takiego jak wolność w tej czy innej kwestii, otóż, jeżeli Parlament Europejski uchwali konkretne rozwiązanie to wówczas każdy z krajów członkowskich będzie musiał się do niego przystosować. Kwestia nielegalnych uchodźców czy też nachodzców jest tego dobitnym przykładem. W tej sprawie oficjalnie namawia się rządzących by działali wbrew opinii publicznej i wdrażali dyrektywy podyktowane przez Brukselę, w przeciwnym wypadku narażą się na sankcję.

Dla Niemiec jesteśmy krajem niższej kategorii. Nowy reżim.

A zatem mamy Polskę, w której do władzy doszedł PIS, partia konserwatywna. PIS wygrał w wyborach demokratycznych i czy to się komuś podoba czy też nie, realizuje swoje postulaty, które notabene zapewniły tej partii wygraną. Teraz część kuriozalna, otóż UE nakłaniała a dziś już szantażuje Polski rząd do tego by ten nie słuchał woli społeczeństwa, w którym blisko 80 procent jest przeciwne niekontrolowanej relokacji imigrantów. A zatem gdzie w tym wszystkim demokracja i siła ludu? W Niemczech doszło już do takich paradoksów, że wyroki słyszą dziennikarze negatywnie wypowiadający się w kwestii migracji czy szerzej islamizacji Starego Kontynentu.

Dziś Europa Zachodnia topi się w poprawności politycznej, pętla nałożona przez Angelę Merkel zasika się coraz mocniej dusząc Brukselką elitę, która w konwulsjach coraz silniej i bardziej chaotycznie rzuca groźby dosłownie przeciwko każdemu, kto odważy się powiedzieć NIE. Czy drodzy Czytelnicy nie jest to przejaw jawnej arogancji, buty i totalitaryzmu, kiedy to jedno państwo narzuca swoją wolę innym? Gdzie w tym wszystkim demokracja, dialog, a nawet zdrowy rozsądek? Istnieje tyle przypadków, tragicznych przypadków przemawiających dobitnie za zerwaniem z dotychczasową polityką migracyjną.

Geny Nazizmu w narodzie Niemieckim budzą się na nowo.

Pycha poprzedza upadek i w przypadku UE może być podobnie. Jednak ewentualny upadek a zatem rozpad nie będzie czymś bezbolesnym. Otóż jak to już w przeszłości bywało rozpad państw wchodzących w Unię kończył się wojnami i zmianami granic. Dziś słyszymy o groźbach rewizji granic, o karach za nie przyjmowanie imigrantów, niemieckie media tylko tym się interesują i wyliczają, że kwota kary nałożonej na Polskę może sięgnąć nawet 15 miliardów euro. A zatem, czy tak wygląda normalnie i sprawiedliwie funkcjonująca Unia między państwowa? Czy warto w takiej Unii uczestniczyć? I wreszcie czy w razie rozpadu tego coraz mocniej totalitarnego tworu nie lepiej być po prostu na zewnątrz i powołać do istnienia Unię Państw Wyszehradu, Unię narodów Słowiańskich?

Ale to nie wszystko. Widzimy, że Brexit Wielkiej Brytanii to może być droga przez mękę dla tego kraju. Otóż UE z przyjemnością wchłonęła ten kraj w swoje struktury, ale proces odwrotny nie jest już tak prosty i przyjemny. Coraz częściej można usłyszeć groźby bajońskich kar, groźby zerwania współpracy handlowej. Tak, dziś również i Wielka Brytania jest szantażowana przez Brukselę, która chce wydoić z niej ile się tylko da a następnie dokonać izolacji tego kraju. Będzie to forma pewnej kary, czy przestrogi dla wszystkich tych, którzy również kiedyś pomyśleliby o wystąpieniu z UE.

A teraz pewna wizja możliwej przyszłości. UE pod patronatem Georga Sorosa podąża siedmiomilowymi krokami ku scentralizowaniu władzy w Brukseli kosztem suwerenności rządów poszczególnych krajów członkowskich. Brak suwerenności to brak możliwości samostanowienia i wpływania realnego wpływania na władzę. A zatem demokracja zostanie w sposób delikatny zastąpiona dyktaturą, wolność odda miejsce inwigilacji i cenzurze wraz, z którą będą podążać wyroki sądowe nawet za najbardziej kuriozalne przewinienia, to dzieje się już i dziś.

UE straszy Polskę, szantażuje nasz kraj, nie chce i nie może przyjąć do wiadomość odmowy ze strony już nie tyle Polskiego rządu, co Polaków, którzy w zdecydowanej większości nie życzą sobie siłowego przydzielania imigrantów. A zatem jeżeli nawet w tak prostej, banalnej i oczywistej kwestii UE nie akceptuje decyzji Polski i Polaków to jest to, co najmniej niepokojąca sytuacja. To daje do myślenia i pokazuje, że w UE są równi i równiejsi, są ci, którzy czerpią korzyści kosztem innych i ci inni, którzy są traktowani niczym dojne krowy.

[fb_button]


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


This article has 4 Comments

  1. zdecydowanie powinniśmy opuścić unie. Czy tylko my ludy słowiańskie w głównej mierze Węgrzy i Polacy, widzimy najbardziej trafne rozwiązanie problemów z imigrantami ? Unia nam nie liczy, ile po ukraińskim majdanie przybyło do nas Ukraińców mówi się o 1,5 mln. Jakoś wtedy Unia nic nie reagowała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.