Raj ekonomiczny w UE? To nie jest raj to jest piekło.


19 Raj ekonomiczny UE To nie jest raj to jest piekło


[fb_button]

W roku 2016 nadwyżka gospodarcza w całej Unii Europejskiej wyniosła około 260 miliardów Euro. Co ciekawe i w zasadzie szokujące ponad 97 procent owej nadwyżki gospodarczej stanowią Niemcy. A zatem dla pozostałych krajów członkowskich pozostaje pare procent. Wniosek z tego może być jeden, Unia Europejska tak naprawdę przynosi ogromne korzyści naszym zachodnim sąsiadom, kosztem pozostałych państw, do których są importowane towary z Niemiec. Potężna gospodarka Niemiecka w strategiczny sposób korzysta na uwarunkowaniach wprowadzonych w Unii Europejskiej i to jest bezsprzeczne jednak, w jaki sposób korzysta? Otóż tutaj głównym czynnikiem jest strefa Euro, o czym napiszemy za chwilę.

W ostatnim czasie mogliśmy usłyszeć wypowiedz jednego z czołowych polityków polskiej totalnej opozycji a mianowicie Pana Ryszarda Petru, który straszy Polaków, że Polska zmierza w kierunku, w którym podążyła Grecja i już na horyzoncie można dostrzec owe bankructwo. Dobrze jest się odnieść do tej wypowiedzi, ponieważ po pierwsze świadczy ona o niedoinformowaniu Pana Petru, o słabości Polskiej opozycji a w zasadzie jej braku, ponieważ brak merytorycznej opozycji to brak opozycji i wreszcie po trzecie będzie to doskonały wstęp do zagadnienia strefy Euro i hegemoni Niemieckiej gospodarki.

Ja osobiście uważam, że gdyby Polska poszła w ślady Grecji to wielu Polaków poczułoby wreszcie, że żyje, ponieważ takie jak tam są stawki, socjal i wszelkiego rodzaju dodatki, nawet za mieszkanie na pierwszym czy wyższym piętrze to w Polsce prędko takich nie zobaczymy lub nie zobaczmy nigdy. Ale to w gruncie rzeczy ocena z przymrużeniem oka, ponieważ takie życie doprowadziło Grecję do bankructwa. Ono już jest pewne, Grecja jest krajem zbankrutowanym, wyprzedanym i wykupionym w dużej mierze. Jednak nie mówi się o tym oficjalnie, bank centralny nadal pompuje pieniądze w ten kraj. Co w zamian?


Przekleństwo kredytów Cz.1 Chciwość i manipulacja.


Otóż brak wolności i możliwości samostanowienia. Grecja jest niczym człowiek, który zaciągał liczne kredyty przez lata i nagle uzbierała się tak potężna suma, że nie jest w stanie jej spłacić. A zatem, ów człowiek nie tylko pracuje dla banku, ale jest jego niewolnikiem, analogicznie sytuacja ma się w przypadku Grecji i Greków. A szkoda, ponieważ Grecja to w pewnym sensie kolebka Europejska, cywilizacja Grecka to piękna historia bogata w kulturę i liczne odkrycia. Dziwne, że naród tego pięknego i zacnego kraju dał się tak wziąć pod nogę, kraj bogaty w wielu światłych filozofów dziś praktycznie wodzony jest na smyczy długu publicznego.

Niepokojące jest i to, że obecnie Francja, Włochy oraz Portugalia podążają w kierunki Greckim, podążają w kierunki ekonomicznego samobójstwa, czy rządzący tym krajem robią to świadomie, to już inna kwestia. Natomiast niebawem i te kraje staną się niewolnikami banków. Ale jak do tego doszło i jak w tym wszystkim odnajdują się Niemcy? Otóż w momencie, w którym każdy kraj posiadał swoją walutę mógł regulować stopy procentowe, podwyższać je lub obniżać, balansował w taki sposób, aby nie popaść w ekonomiczny niebyt.

W momencie, w którym do danego kraju w tym przypadku Grecji, wprowadzono Euro, wszystko się skończyło. Wmawiano Grekom, jakie to piękne i zbawcze rozwiązanie, Euro ich wyzwoli, wzniesie na wyższy poziom egzystencji dobrze, że nie wmawiano, iż wyleczy każdego chorego na raka i inne ciężkie choroby. Reasumując ekscytacja była tak wysoka, że stanowiła słodką truciznę zaaplikowaną narodowi Greckiemu. Truciznę, która dziś zbiera w tym kraju żniwo.


Przekleństwo kredytów Cz.2 Broń masowego rażenia.


Pamiętam, że jeszcze kila lat temu, praktycznie każda inwestycja, nawet ta najmniejsza, ale sfinansowana ze środków Unijnych była w wyraźny sposób odznaczona niebieską tabliczką z flagą Unii oraz informacją, że dany projekt powstał dzięki dofinansowaniu UE. Wówczas zastanawiałem się, kiedy dostrzegę pierwszą budę dla psa z tabliczką, że i ona została sfinansowana przez Unię. Otóż, do czego zmierzam, doszło do pewnego paradoksu, gloryfikowano Unię na wszelkie możliwe sposoby, nie informując jednocześnie jak duże kwoty, co roku Polska musi wpłacać do Unijnej kasy. Teraz po Brexicie Wielkiej Brytanii owa składka z pewnością się powiększy, ale cóż o tym się nie mówi bo to zdaje się nie poprawne politycznie.

I już ostatnia myśl. Po wprowadzeniu Euro do Grecji teoretycznie gospodarka tamtego kraju zrównała się z potężną gospodarką Niemiecką. Oczywiście w praktyce nie miało to żadnej racji bytu, to też Grecja popadała w coraz większe zadłużenie, nie mogąc w żaden sposób przeciwdziałać, bo wspólna waluta, w tym przypadku Euro na to nie pozwalała. Grecja się zadłużała, Niemcy eksportowali wszelkiego rodzaju towary do Grecji, ponieważ zyskali ogromny rynek zbytu a Grecy popadali w coraz większą niedolę za sprawą nadmiernego konsumpcjonizmu.

Tak pokrótce wygląda obraz raju ekonomicznego Unii Europejskiej. Dziś to Polsce wmawia się by weszła do strefy Euro, ale dlaczego? Czy Unijni dyplomaci postrzegają Polskę jako Grecję? Nie dajmy się zniewolić bankom i mamonie, ponieważ to jest droga do upadku i totalitaryzmu w XXI wieku. Dodatkowo spójrzmy na Wielką Brytanię, to potężna gospodarka i doświadczenie, a zatem nie bez przyczyny Wielka Brytania zdecydowała się opuścić strukturę Unii Europejskiej.

[fb_button]


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.