Rok 1999. Odkrycie Boskiej mapy lub kosmicznego przesłania.


24 Rok 1999. Odkrycie Boskiej mapy lub kosmicznego przesłania


[fb_button]

Cofnijmy się wstecz do roku 1999. Był to rok ważny a dla wielu przełomowy i to nie ze względu na rzekomy koniec świata, który miał nadejść w roku 2000, lecz ze względu na niesamowite znalezisko, potwierdzające istnienie Kosmitów, Boga, prastarych doskonale rozwiniętych cywilizacji lub jeszcze czegoś innego. Znalezisko to po dziś dzień budzi kontrolerskie i nie małe zainteresowanie, mimo, że świat o nim zapomniał, a przecież tego typu rewelacje są częścią układanki przeszłości, układanki mogącej wyjaśnić nasze pochodzenie i to, co tak naprawdę działo się dawno, dawno temu, by nie napisać za siedmioma górami, za siedmioma lasami.

A zatem, mamy rok 1999, znany Rosyjski profesor otrzymuje wiadomość zawierającą pilne wezwanie do domu mężczyzny, który jak sam twierdzi odkrył znak pochodzący od samego Boga. Świadkowie relacjonują, że ów mężczyzna był skrajnie podekscytowany a nawet przerażony ze względu na swoją głęboką wiarę i przeświadczenie, iż tym znaleziskiem mógł obrazić najwyższego Stwórcę. Z kolei owym profesorem, który udał się na miejsce przełomu, bo i tak można to określić, był Pan Aleksander Czuwirow, który w kilku zdaniach opisał niesamowite znalezisko.

,,Był to duży kamień a w zasadzie kamienna tablica posiadająca wymiary 150 centymetrów na 100 centymetrów. Waga kamiennej tablicy osiągała blisko jedną tonę a sama powierzchnia zawierała coś niewyjaśnionego z punktu widzenia współczesnej nauki, to znalezisko wykraczało poza ramy i możliwości czasów, z których pochodziło.’’

Również zagadkowe są słowa wypowiedziane przez niejakiego Dymitra, bliskiego sąsiada człowieka, który odkrył kamienną tablicę.

,,Gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy coś we mnie pękło, od razu zrozumiałem, że to nie może być zwykły kamień. To było coś naturalnego z nadnaturalnym przesłaniem skierowanym do mnie i do wszystkich moich rodaków.’’

Słowa te zakrawają o pewien fanatyzm, typu, jeżeli mamy do czynienia z czymś nadnaturalnym czy też Boskim i ja w tym uczestniczę to z pewnością dotyczy to mnie i mojego kraju. Nie ma się, co dziwić, gdyż, kto wie jak i my zareagowalibyśmy będąc świadkami znaleziska wymykającego się naukowemu wytłumaczeniu. Ale powróćmy do właśnie owego znaleziska. Naukowcy, którzy później dołączyli do grupy badaczy kamiennej tablicy szybko doszli do wniosku, że w prawdzie jest to tylko kamienna tablica, ale zawiera ona trójwymiarową mapę obejmującą swoim zasięgiem obszar Uralu.

Liczne przełęcze i koryta tamtejszych rzek, czyli Biełaja, Ufimka i Sutolka również zostały skrupulatnie ujęte na kamiennym przesłaniu. Tego typu trójwymiarowe mapy stosuje się obecnie w wojsku, jednak powstaje pytanie, skąd owa mapa znalazła się na kamiennej płycie pochodzącej z przed milionów lat? Wówczas wedle naszych współczesnych badaczy istniały jedynie dinozaury, czy zatem mogły one pozostawić po sobie tego typu trójwymiarową mapę na powierzchni kamiennej tablicy? Oczywiście jest to pytanie retoryczne, zwłaszcza, że kamienna tablica, jak się później okazało, zawierała coś więcej.

Badacze doszli do wniosku, że owa kamienna tablica jest również pokryta licznymi inskrypcjami, które przypisywano archaicznemu językowi Chińskiemu. Z czasem, gdy jednak odkryto, że to założenie jest błędne i owe inskrypcje nie pochodzącą z żadnego znanego ludzkości dialektu czy języka, zakwalifikowano owe pismo jako pismo hieroglificzne o nieznanym pochodzeniu. Profesor Aleksander Czuwirow stwierdza również, że krawędzie kamiennej tablicy świadczą o innych elementach które łączyły się z ową tablicą i mogą stanowić jej uzupełnienie, rozwinięcie czy też wytłumaczenie.

Tablicą interesował się Pentagon, Watykan, Kreml i liczne pozarządowe instytucje. To zainteresowanie także o czymś świadczy i daje do myślenia. Jaka jest ostateczna prawda na temat tego tajemniczego znaleziska, tego nie wiemy, być może nigdy się tego nie dowiemy, aczkolwiek w tego typu kwestiach lepiej obrać postawę optymistyczną, gdyż z czasem zawsze wychodzą na jaw kolejne elementy układanki i w tym przypadku zapewne schemat się powieli.

11 Listopad, czyli mroczne wrota i wierzenia Sumeryjczyków.

[fb_button]


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com



This article has 1 Comment

  1. Nie chcę być uznany za marudę ale w czasach kiedy rzekomo powstała ta mapa przedstawione na niej tereny wyglądały całkiem inaczej. To się nazywa (bodajże) ruchy górotwórcze, tektonika i erozja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.