Rok 2017 to stulecie ukazania się Matki Bożej w Fatimie oraz trzechsetlecie zjednoczenia masonerii w ramach „Wielkiej Loży Londynu”.

Udostępnij

Przypomnę Państwu ten fragment Objawienia spisany przez siostrę Łucję: „Zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą Świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką Ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!”.

Objawienia Fatimskie, to objawienia „naszych czasów”. To słowa i drogowskazy dane ludzkości przez niebo w czasie ostatecznym, w czasie eschatologicznym. „Biada tym, którzy w tych latach nie słyszeli odgłosu kopyt koni Apokalipsy. Biada temu, kto nie nauczył się ufać Bogu pod słońcem szatana, które wychyliło się ponad horyzont w przerażający sposób. Biada tym, którzy nie potrafią zrozumieć, że od czterech stuleci zawładnęły światem racjonalistyczne herezje, teraz zaś tajemnica tego, co irracjonalne zbliża się do drzwi.” Friedricha Reck Malleczewen.

Pragnę Wam uzmysłowić, iż w roku 2017 obchodziliśmy równą rocznicę (100 lecie) ukazania się Matki Bożej trójce małych dzieci (Łucji de Jesus dos Santos, Hiacyncie Marto oraz Franciszkowi Marto), a ponadto, rok 2017 to również „okrągła” rocznica (dokładnie 300 lecie) zjednoczenia się masonerii w ramach tak zwanej „wielkiej loży Londynu – szatańskiej armii przeciwstawionej przez belzebuba Świętemu Kościołowi Chrystusowemu.

Ta kumulatywna zbieżność dat tylko z pozoru może wydawać się przypadkowa, gdyż u Pana Boga Najwyższego i Jedynego nie ma czegoś takiego, jak przypadek, „ślepy los”, czy też szczęśliwy lub nieszczęśliwy traf, albowiem wszystko jest przez Niego zaplanowane, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, przewidziane oraz skoordynowane z precyzją i doskonałością nieosiągalną przez nikogo innego, co prowadzi do wniosku, że nałożenie się tych rocznic na siebie zapewne musi coś oznaczać.

Według mnie, ta zbieżność zwiastuje rozpoczęcie się ostatecznej wojny pomiędzy „Siłami Dobra”, a „siłami zła”. Tym samym, my ludzkie istoty wspomóżmy „Niebiańską Armię” w tej walce, tak, jak tylko potrafimy najlepiej, na przykład po przez pokutę, na którą składają się trzy główne elementy, to jest: modlitwa, post i jałmużna oraz innymi, dobrymi i pobożnymi uczynkami, które mają zadośćuczynić Panu Bogu Naszemu Wszechmogącemu i ludziom za wyrządzone zło i grzechy.

Szanowni Państwo naszych komandosów, czołgów, bombowców, karabinów i innego sprzętu bojowego Święty Michał Archanioł (Marszałek Wojsk Anielskich) nie potrzebuje, a to z tej prostej przyczyny, że ta interwymiarowa wojna będzie mieć, przede wszystkim, charakter stricte duchowy, a nie fizyczny (materialny). Zresztą, o tym, iż Niebu w tej walce zależy głównie na naszej pokucie, a nie na naszych ziemskich dywizjach, pułkach, batalionach i plutonach pokazał i powiedział, w Fatimie, właśnie sam Anioł (Niebiański Żołnierz z mieczem w dłoni).

Przypomnę Państwu ten fragment Objawienia spisany przez siostrę Łucję: „Zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą Świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką Ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!”.

Wielu „prawych kapłanów” (całe szczęście, że jeszcze takowi się ostali pośród szerzącej się „ohydy spustoszenia”) mając na uwadze powyższe, wręcz błaga ludzkość, aby ta zrozumiała, iż czas dany nam przez Pana Boga Ojca Wszechmogącego, Najwyższego i Jedynego na nawrócenie właśnie definitywnie kończy się, to też należy zacząć ratować (W TRYBIE PILNYM) własne dusze oraz dusze naszych dzieci, rodziców i wszystkich innych ludzi, gdyż to jest już naprawdę „ostatni dzwonek”, aby się nawrócić i rozpocząć pokutę.

Rozpocząć ponieważ niebawem możemy nie mieć już na to zarówno czasu, jak i też możliwości, a wtedy nasz los będzie, w sposób tragiczny, przesądzony na wieki, wieków i bez końca. Pozostanie nam tylko bezgraniczne cierpienie, żal, ból oraz „płacz i zgrzytanie zębów” w czeluściach piekielnych. Tym samym, ja powtórzę i powtarzał będę do samego (prawdopodobnie już rychłego) końca naszych czasów (kwestia kilku do kilkudziesięciu lat), za Aniołem Pokoju z Fatimy, gorący apel do Was, w którym wzywam Was uniżenie do czynienia „Pokuty, Pokuty i jeszcze raz Pokuty”.


Przeczytaj również:

Watykan ukrywa prawdę o III Tajemnicy Fatimskiej.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.