Rozpoczęła się wojna. Trwają zacięte walki o Górski Karabach po między Armenią i Azerbejdżanem.

Udostępnij

Od północy z niedzieli na poniedziałek w Azerbejdżanie zaczął obowiązywać stan wojenny. W części miast, w tym w stołecznym Baku, wprowadzono godzinę policyjną w godzinach 21-6; obywatele nie mogą przebywać na ulicach i w innych miejscach publicznych bez specjalnego pozwolenia. Wcześniej w niedzielę również Armenia i Górski Karabach wprowadziły stan wojenny i ogłosiły powszechną mobilizację.

Mamy wojnę, to już się dzieje. W poniedziałek rano kontynuowane były walki między siłami Armenii i Azerbejdżanu o separatystyczny region Górskiego Karabachu. Obie strony konfliktu poinformowały, że rozmieszczają ciężką artylerię. Podał Reuters. Ministerstwo obrony Azerbejdżanu oświadczyło w poniedziałek, że walki z siłami Armenii toczyły się przez ostatnią noc i dalej trwają. Liczba ofiar po obu stronach sięga już kilkuset osób, wśród wojska oraz cywilów.

Armeńskie wojsko ostrzeliwuje miasto Terter w Azerbejdżanie. Część tego miasta znajduje się pod kontrolą sił Górskiego Karabachu, separatystycznej enklawy ormiańskiej w Azerbejdżanie. Resort obrony Górskiego Karabachu podał w poniedziałek, że 15 kolejnych jego żołnierzy zginęło w walkach z siłami Azerbejdżanu. Do 205 wzrosła, więc liczba tych wojskowych, którzy zginęli w walkach od niedzieli rano, gdy starcia wybuchły.

Oprócz tego śmierć poniosło dwudziestu azerbejdżańskich cywilów i dwunastu cywilów armeńskich z Górskiego Karabachu, co zwiększa ogólny bilans ofiar śmiertelnych. Strona azerbejdżańska nie podała dokładnych informacji dotyczących strat w swoich siłach zbrojnych. AFP zauważa, że bilans ofiar może być znacznie większy, gdyż strony konfliktu twierdzą, iż zadały przeciwnikowi ogromne straty, rozpowszechniają też obrazy zniszczonych czołgów.

Do konfliktu dołączyła Turcja, która wysłała w region wojny samoloty F-16, które następnie rozpoczęły naloty na siły wojskowe Armenii. Dodatkowo Turcja zagroziła Grecji atakiem militarnym. Dalej, Agencja Reutera informuje, że w niedzielę władze Górskiego Karabachu informowały, iż szesnastu jego żołnierzy zginęło, a ponad 100 zostało rannych w wyniku ataku powietrznego i artyleryjskiego sił Azerbejdżanu.

Natomiast w poniedziałek władze separatystycznej enklawy zwiększyły bilans ofiar śmiertelnych w swoich siłach o kolejnych 25 żołnierzy. Siły Armenii twierdzą, że zestrzeliły dwa azerbejdżańskie śmigłowce i zniszczyły dwa czołgi, czemu władze w Baku zaprzeczyły. Rozpoczęte w niedzielę rano walki pomiędzy siłami Armenii i Azerbejdżanu są najcięższymi od 2016 roku i ponownie wzbudziły obawy o stabilność na Kaukazie Południowym.

Od północy z niedzieli na poniedziałek w Azerbejdżanie zaczął obowiązywać stan wojenny. W części miast, w tym w stołecznym Baku, wprowadzono godzinę policyjną w godzinach 21-6; obywatele nie mogą przebywać na ulicach i w innych miejscach publicznych bez specjalnego pozwolenia. Wcześniej w niedzielę również Armenia i Górski Karabach wprowadziły stan wojenny i ogłosiły powszechną mobilizację.

Resort obrony w Baku podkreślił w odpowiedzi, że nie ma potrzeby mobilizacji w związku z eskalacją napięcia wokół Karabachu, gdyż armia Azerbejdżanu jest w pełnym składzie. Azerbejdżan i Armenia wzajemnie oskarżają się o eskalację sytuacji; z obu stron padają sprzeczne komunikaty. Według Erywania siły Azerbejdżanu zaatakowały w niedzielę rano osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu, na co odpowiedziano zestrzeleniem dwóch azerbejdżańskich śmigłowców i trzech dronów.

Z kolei ministerstwo obrony w Baku podało, że siły zbrojne Armenii „przeprowadziły duże prowokacje” i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości. Resort obrony Azerbejdżanu podał, że rozpoczął operację wojskową wzdłuż tak zwanej linii kontaktowej, mocno zaminowanej ziemi niczyjej, która oddziela siły wspierane przez Armenię od wojsk Azerbejdżanu w regionie.

Ministerstwo obrony Górskiego Karabachu oświadczyło również, że odzyskało pozycje utracone dzień wcześniej, ale Azerbejdżan twierdzi coś przeciwnego, a mianowicie, że ma nowe zdobycze terytorialne, zauważa AFP. Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, przed upadkiem ZSRR. Starcia przerodziły się następnie w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem; pochłonęła ona około 30 tysięcy ofiar śmiertelnych.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.