Siły Powietrzne USA testują bomby, które potrafią mówić. Technologia znana jako: „Złota Horda” to przedsionek do sztucznej inteligencji.

Udostępnij

Co więcej, jedna bomba obsługująca Złotą Hordę może „powiedzieć” innym bombom w locie, co odkryła po wystrzeleniu. Wówczas wszystkie bomby dojdą wtedy do tego samego wniosku, że wyrzutnia jest ważniejsza niż pierwotny cel, piętrząc się i pomagając zapewnić jego zniszczenie. Jak donoszą niezależni obserwatorzy, technologia o nazwie Złota Horda to przedsionek prowadzący do sztucznej inteligenci, wykorzystywanej w przemyśle zbrojeniowym.

Siły Powietrzne USA przetestowały nową technologię znaną jako Złota Horda, która pozwala broniom współpracować z operatorem przy namierzaniu, w drodze do określonego z góry celu. W teście dwie precyzyjne bomby szybujące zidentyfikowały cel o wyższym priorytecie niż ten, do którego zostały przypisane początkowo. Nowa technologia umożliwi broni ustalanie własnych priorytetów celowania w na szybko zmieniającym się polu bitwy.

Współczesna wojna przeszła długą drogę od czasów masowych nalotów bombowców na okupowaną Europę podczas II wojny światowej. Pojedynczy myśliwiec szturmowy F-35A, wykorzystujący bomby precyzyjne może teraz wyrządzić znacznie większe szkody, aniżeli dziesiątki bombowców B-17 zrzucających bomby niekierowane. Jedynym problemem, który nadal się utrzymuje, jest odstęp czasu między wyborem celów przez planistów misji a faktycznym uderzeniem bomb w ich cele.

Ulepszona komunikacja i gromadzenie informacji wywiadowczych znacznie skróciły interwały, podobnie jak zdolność pilota do zmiany celów. Mimo to, gdy pilot już wypuści bombę, zwykle nie ma już możliwości zamiany celów, toteż pocisk uderza w z góry ustalony cel. Nowa technologia znana jako Złota Horda ma to zmienić, umożliwiając broni używanie własnych danych z czujników do podejmowania autonomicznych decyzji.

Dzięki tej technologii broń może ustanowić połączenie komunikacyjne między sobą, a następnie użyć serii „rozgrywek” – kryteriów ustalonych przez planistów misji – w celu zbiorczej analizy danych i zmiany celu, jeśli to konieczne. Przyszłe bomby, pociski i inna amunicja będą mogły zmieniać cel w locie, umożliwiając Siłom Powietrznym wykrywanie i uderzanie w cele o wysokim priorytecie, które mogły właśnie pojawić się na polu bitwy, mimo tego, że operator nie posiadał jeszcze tego typu informacji w momencie rozpoczęcia ataku.

Według Sił Powietrznych USA, Złota Horda nie wykorzystuje sztucznej inteligencji, ale raczej system podobny do poleceń: „jeśli, to” wbudowanych w oprogramowanie komputerowe. Na przykład, jeśli użytkownik podłączy swojego iPhone’a do komputera, komputer uruchomi Apple Music. W przypadku Złotej Hordy, jeśli bomba zmierza w kierunku instalacji radarowej, a następnie poszukiwacz podczerwieni bomby wykryje wyrzutnię pocisków balistycznych o zdolnościach nuklearnych, wówczas zamiast trafić w instalację radarową, bomba trafi w wyrzutnię pocisków balistycznych.

Co więcej, jedna bomba obsługująca Złotą Hordę może „powiedzieć” innym bombom w locie, co odkryła po wystrzeleniu. Wówczas wszystkie bomby dojdą wtedy do tego samego wniosku, że wyrzutnia jest ważniejsza niż pierwotny cel, piętrząc się i pomagając zapewnić jego zniszczenie. Jak donoszą niezależni obserwatorzy, technologia o nazwie Złota Horda to przedsionek prowadzący do sztucznej inteligenci, wykorzystywanej w przemyśle zbrojeniowym.


Przeczytaj również:

Elon Musk i jego projekt SpaceX poprowadzą nas ku Nowemu Porządkowi Świata. W tle zniewolenie i gry tajnych służb.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.