Śmierć kliniczna cz.2 Co może czekać nas po śmierci?

18-smierc-kliniczna-cz-2-co-moze-czekac-nas-po-smierci

Fot. youtube.com

[fb_button]

Wychodzisz ze swojego ciała, jesteś obok i przyglądasz się temu, co lekarze robią by przywrócić Cię do życia. Tak wygląda pierwszy punkt lub pierwszy etap podróży zwanej śmiercią kliniczną, kiedy to człowiek rozpoczyna wędrówkę duszy, jak mawia wiele osób i specjalistów. Jednak jest to tylko początek, ponieważ dzięki licznym relacjom osób, które przeżyły śmierć kliniczną możemy w pewnym sensie wyznaczyć plan, jaki obowiązuje po zatrzymaniu akcji serce i wszelkich czynności życiowych. Zatem co dzieje się dalej?

Nie możemy zbyt długo przebywać w tym stanie, to znaczy czekać i obserwować z góry nasze martwe ciało, coś lub jakaś energia przyciąga nas i wchłania w kierunku mrocznego tunelu, na końcu, którego widać światło. Przemieszczamy się przez owy tunel kierując kroki w kierunku tego, jak się uważa Boskiego blasku znajdującego się na końcu. Przy tej okazji bardzo często zapomina się, iż jest to moment niezwykle ważny, a być może nawet decydujący, ponieważ jak donoszą liczne objawienia religijne, czas przechodzenia przez tunel to czas próby, gdzie człowiek może dosłownie zostać ściągnięty w dół, prosto do samego piekła. To ten element negatywny, jednak są też pozytywy, o których się nie wspomina. Wiele osób docierając do końca tunelu dostrzegło, że owe światło to fragment raju po środku, którego stoi Jezus i czeka na każdego by go osądzić. Zatem przejście przez ów legendarny tunel to nie lada wyczyn, jednak w objawieniach czytamy, iż nie jesteśmy sami, ponieważ anioł stróż jest z nami oraz nasze uczynki ziemskie, i im było więcej tych dobrych tym nasze szanse na bezpieczne przebycie tej pośmiertnej drogi są większe.

Osoby, które dotarły jeszcze dalej, czyli pokonały mroczny tunel relacjonują, że czują jak gdyby otrzymali nowe ciało, nie odczuwają już bólu czy fizycznej ciężkości. Wspominają, że czują się niczym duchy, z ciałem. Być może jedno drugie może wykluczać, jednak jak możemy przeczytać w Biblii, w niebie czy też raju, każdy otrzyma nowe ciało, lub inaczej, będzie ono to samo, co na ziemi jednak zostanie wzbogacone o Boskie atrybuty i ten szczegół jest szalenie istotny, ponieważ może wyjaśniać wyżej opisane doznania. Następny etap to odczucie ogromnej miłości, człowiek doznaje w pewnym sensie stanu błogości i jest to stan, którego nigdy nie można było doświadczyć na ziemi, ponieważ przerasta on wszystko, co można sobie pozytywnego wyobrazić jak relacjonują liczne osoby i dodają, iż można poczuć jak gdyby sam Bóg przenikał przez każdą komórkę ludzkiego ciała.

Dalej jest już sąd, jednak nim postaramy się go opisać, wcześniej dodajmy i to, że część osób została wprowadzona do Nieba, po to, aby je zobaczyli i mogli świadczyć o nim na ziemi, ponieważ ich misją będzie powrót. Co zatem widziały te osoby? Otóż spotkali się ze sowimi przyjaciółmi i członkami rodzin, widzieli ogromną perłową bramę, złote ulice i radość, miłość oraz niekończące się szczęście. To wszystko jest tylko kroplą w morzu tego, co może zawierać owe niebo, jednak już owa kropla mówi nam, że warto. A teraz powróćmy do momentu samego sądu nad duszą, który to sąd jest kulminacją i rozstrzyga o naszym dalszym losie.

Z licznych objawień i samej Biblii dowiadujemy się, iż sąd nad duszą to nic innego jak analiza całego naszego życia, dosłownie każdej minuty naszego życia w oparciu o dziesięć przykazań, którego kiedyś dał Bóg człowiekowi. Nie będą tutaj rozstrzygane przykazania kościelne czy inne wymyślone przez człowieka dla samego człowieka a w tym przypadku dla samej instytucji kościelnej. Tylko i wyłącznie dziesięć przykazań starego testamentu, w których zawiera się wszystko i nie trzeba ich modyfikować czy też uzupełniać naszymi ludzkimi wymysłami. Po osądzeniu, na którym będzie znajdował się nasz anioł stróż oraz Jezus i apostołowie, zostaniemy skierowani albo do nieba, czyśćca lub do piekła. Od wyroku, bo tak można ową decyzję nazwać nie będzie już odwołania i apelacji, to jest pierwszy sąd. Później, czyli już w przyszłości na końcu czasu po apokalipsie nastąpi drugi sąd, jednak nic z pierwszego nie zostanie zmienione, lecz tym razem każdy będzie osądzony na oczach wszystkich ludzi z wszystkich wieków.

Tak o to wygląda droga, jaką nasza dusza a my wraz z nią przebywamy po śmierci. Oczywiście możemy nie wierzyć tym opisom i doniesieniom, jednak zbieżność relacji osób, które nie są ze sobą w żaden sposób spokrewnione i pochodzą z różnych miejsc na ziemi, jest szokująca i pozwala sądzić, iż śmierć kliniczna, to tak naprawdę już wędrówka duszy i tak rzeczywiście może ona wyglądać. Jedno jest pewne, wszyscy kiedyś umrzemy i na własnej skórze przekonamy się jak naprawdę jest i co po drugiej stronie czeka na nas i już dziś nas wypatruje.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.