Świadectwo byłej satanistki Cz.2: „Przychodzimy na świat, który jest polem walki. Ten, który tego nie pojmuje jest niepoważny i głupi”.

Udostępnij

Nigdy się nie poddawajmy, nawet, gdy upadamy to umocnieni Bożą Mocą powstawajmy i idźmy dalej przez życie, bądźmy dobrzy dla siebie i innych. Nie obawiajmy się zła i demona, on nie może nic nam zrobić, jeżeli jesteśmy blisko Boga. Tylko i wyłącznie za naszym pozwoleniem szatan będzie mógł rozpocząć proces niszczenia naszego życia. Nie pozwalajmy mu na to, czy to świadomie czy nieświadomie. Postępujmy zgodnie z ewangelią a zwyciężymy.

Wszystko rozpoczyna się od pojedynczego źdźbła trawy, od małych i pozornie nieważnych spraw, relacji, decyzji, kłamstw, nadużyć i tak dalej. W czynieniu dobra i przełamywaniu dominacji zła również wszystko rozpoczyna się od poetycznego źdźbła trawy, dlatego też jest tak ważnym, aby nikt nie mówił: „co ja mogę, jestem tylko jeden”. Tam gdzie dobro jest bezczynne tam zwycięża zło i niesprawiedliwość. Tak było, jest i będzie na tej ziemi, jeżeli ludzie dobrzy będą bezczynnie czekać, ale na, co czekać, tego już czasem oni sami nie wiedzą.

Natomiast „otwarcie wrót złu” w naszym życiu również rozpoczyna się od pojedynczego źdźbła trawy, od pojedynczych decyzji i uczynków. Demon jest na tyle przebiegły, że nim się dana osoba spostrzeże, co zrobiła ze swoim życiem, to jest już za późno i albo dochodzi do samobójstwa, albo do rozpadu rodzin, albo innych destrukcyjnych wydarzeń. Tak działa zło, dąży ono do zniszczenia ludzkości i to akurat jest oczywiste, przynajmniej dla każdego, kto chociaż trochę poznał Ewangelię Jezusa z Nazaretu.

W życiu każdego chrześcijanina jest bardzo ważnym, aby podążać za Jezusem, a jeżeli za Nim podążamy to rozumiemy, że do zwycięstwa nic więcej de facto nam nie potrzeba. Jezus staje się naszym Mistrzem, Nauczycielem, naszym Kompasem. Oczywiście, aby wypracować tego typu relację z Bogiem, trzeba czasu i cierpliwości, szczególnie w dzisiejszych szalonych czasach. Co jednak jest ważne w tym wszystkim?

Otóż sam Jezus ukazuje nam prawdę na temat istoty zła, naucza nie tylko o niebie, zbawieniu, życiu wiecznym, ale także o piekle, demonie i ujawnia naszym oczom plan Lucyfera, który dąży do pchnięcia ludzkości w niebyt. To oznacza, że Jezus chce abyśmy wiedzieli i rozumieli, kim jest wróg człowieka, kim jest demon i w jak podstępny oraz destrukcyjny sposób działa. Jeżeli nie rozumiemy naszego wroga, to jak moglibyśmy stanąć na polu bitwy? I to akurat w głównej mierze tyczy się współczesnych kapłanów. Gdzie jesteście kapłani? Gdzie jest sól tej ziemi? Co zrobiliście z misją, jaką Powierzył wam sam Bóg?

W życiu tutaj na ziemi, nie chodzi o to, aby fascynować się złem, to byłoby właśnie dążenie do sytuacji, w której to samo zło nas zniewoli. W życiu tutaj na ziemi chodzi o to, aby fascynować się Bogiem i dążyć do coraz pełniejszego poznania Go. Jednym z wielu aspektów poznania Boga, jest aspekt poznania natury zła, jednak nie w praktyce, ale teorii. Czyż człowiek trzymający naładowany pistolet przyłożony do głowy, musi pociągnąć za spust, aby przekonać się, że to samobójstwo?

Oczywiście, że nie i na tym polega podążanie za nauczaniem Jezusa, który w pewnych momentach ukazuje naszym oczom ohydę zła, ale bez potrzeby wchodzenia w ten „świat”. Być może jest to dość kontrowersyjny przykład, niemniej jednak uważam, że doskonale obrazuje to, w jaki sposób należy trzymać się z daleka od zła, przy jednoczesnym rozumieniu jego istoty. To też dziś będziemy kontynuować świadectwo byłej satanistki, rozpoczęte w części pierwszej. Zatem ponownie oddajmy głos naszej „bohaterce”.

„Osoby, które chcą wyjść z satanizmu są zabijane. Początkowo są śledzone, później są zabierane i poświęcane w uczcie ofiarnej przed całą kongregacją szatańską. Dzieje się tak, dlatego ponieważ wiedzą one za dużo, mają za dużo informacji o satanistach, ich nazwiska, tytuły, adresy, gdzie trzymają schwytanych ludzi. To jest tak jak bycie w jakiejś grze lub mafii, stamtąd się po prostu nie wychodzi, bez poniesienia konsekwencji.

Ta wojna jest prawdziwa. My przychodzimy na świat, który jest polem walki. Ten, który tego nie pojmuje jest niepoważny i głupi, ponieważ demony istnieją naprawdę i mają na ludzi wpływ a ludzie są podatni na działanie złych duchów. Każdy człowiek im szybciej zda sobie z tego faktu sprawę, tym lepiej dla niego i jego życia na tej ziemi oraz życia wiecznego. Musimy otworzyć się na zbawcze słowa Boga, inaczej zginiemy.

Nadszedł czas, aby każdy chrześcijanin nie tylko chodził do Kościoła, ale również, aby pamiętał o tym, że chrześcijanie służą Wszechmogącemu Bogu, Posiadającego Wszechmogącą siłę. Chce wam również powiedzieć, że Bóg Jest Bogiem, a szatan nim nie jest. Żaden demon nie może przyjść i zawładnąć człowiekiem bez naszego przyzwolenia, bo dusza każdego człowieka jest święta. Jesteśmy własnością Boga i dbajmy o to, w przeciwnym razie szatan zniszczy człowieka.

Dlatego bez względu na to w jakiejkolwiek sytuacji się teraz znajdujesz, w jakimkolwiek mrocznym więzieniu jesteś, przyjdź do światłości Wtedy dopiero będziesz wiedział, że jesteś kochany i wolny i całe twoje życie się zmieni. I tak właśnie się dzieje, gdy powracacie do Boga i oddajcie się pod Jego opiekę i Błogosławieństwo. Tylko On może was wyzwolić z mocy szatana i nikt inny, ponieważ tylko On jest Bogiem.

Pamiętaj o tym, że twoja dusza to również twoje doznania, twoje doświadczenia, odczucia, pragnienia. I to, że nie raz nie widzisz cudów we własnym Kościele, to wcale nie znaczy, że musisz otwierać swój umysł na ciemne moce i magię. Jeśli ty jako chrześcijanin będziesz otwierał się na magię i czary, ponieważ nie dostrzegasz tego w swoim Kościele, to wiedz, że będziesz wciągany i przejmowany przez te złe i demoniczne moce.

Bóg Jest Prawdziwy. On nam daje całą władzę panowania nad tymi złymi mocami w Kościele. Ale ponieważ my nie widzimy cudów Bożych, albo nie widzimy natychmiastowych rezultatów naszych modlitw czy postów, to się poddajemy. Albo, gdy się modlimy i pościmy a tutaj nagle dzieje się coś jeszcze gorszego, nieoczekiwanego, co krzyżuje nasze plany. To czas próby, wypróbowania naszej wiary tak, aby po nocy zapanował dzień.

Nigdy się nie poddawajmy, nawet, gdy upadamy to umocnieni Bożą Mocą powstawajmy i idźmy dalej przez życie, bądźmy dobrzy dla siebie i innych. Nie obawiajmy się zła i demona, on nie może nic nam zrobić, jeżeli jesteśmy blisko Boga. Tylko i wyłącznie za naszym pozwoleniem szatan będzie mógł rozpocząć proces niszczenia naszego życia. Nie pozwalajmy mu na to, czy to świadomie czy nieświadomie. Postępujmy zgodnie z ewangelią a zwyciężymy.


Przeczytaj również:

Świadectwo byłej satanistki Cz.1: „Ci, którzy są naprawdę blisko Boga, są odporni na działanie magii, na oddziaływanie satanizmu”.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.