Świat magii i rytuałów. Tutaj nie ma żadnych gwarancji.

11 Świat magii i rytuałów. Tutaj nie ma żadnych gwarancji

[fb_button]

Nie dawno pisaliśmy artykuł o tematyce okultystycznej, tematyce dotykającej kwestii związanych z magią i kierowaniem swojego wzroku i kroków w kierunku mrocznej strony, tak to w skrócie można określić. Dziś chcemy ten temat poniekąd kontynuować i posłużyć się konkretnym przykładem, będzie to przykład rytuału, który nie jest znany i pochodzi z dawnych czasów. Na wsi jeszcze kilkadziesiąt lat temu w wielu domostwach można było się spotkać z tym, o czym będziemy dziś pisać. Na wstępie zaznaczam, że nie będziemy wchodzić w szczegóły gdyż nie mamy na celu promowania mrocznych rytuałów, lecz raczej ich negowanie, nie mniej jednak kilka kwestii jak najbardziej można opisać. A zatem zaczynamy.

Celem rytuałów jest uzyskanie przychylności bliżej niezidentyfikowanych mocy, bytów duchowych czy też energii. Oczywiście nie zawsze, ponieważ cześć rytuałów jest skonkretyzowana i odnosi się do tego czy innego bytu, inną kwestią jest natomiast to czy nawiążemy kontakt z owym bytem czy z kimś innym, kto tylko będzie się podszywał pod daną istotę. W świecie duchowym o gwarancję bardzo ciężko, jednak wiele osób o tym zapomina. Kilka lat temu, doszło do zjazdu wybitnych przedstawicieli ezoteryki i ogólnie pojętej magii. Na koniec owego zjazdu wystosowano pismo, w którym stwierdza się jednoznacznie, iż owa energia czy też byty duchowe, z którymi można nawiązać kontakt, one przewyższają człowieka, nie da się w pełni nad nimi zapanować.

Rytuał, o którym chcemy dziś napisać przebiegał w następujący sposób. O konkretnej porze roku zabijało się węża. Kolejny etap to odcięcie głowy martwego zwierzęcia i zasadzenie wewnątrz główki czosnku. Po jakimś czasie wyrastał tak zwany PRZESTĘP, roślina przypominająca swoim kształtem ciało człowieka. I na tym cały rytuał się kończył. Są wzmianki, mówiące o wypowiadaniu konkretnych formuł magicznych, które sprzyjały skuteczności rytuału. Nie mniej jednak ów oczekiwany produkt, a zatem przestęp był podawany krowom by te nie traciły mleka i dawały go więcej. Był także używany do rzucania uroków. W domach, w których wyhodowano przestęp powodziło się bardzo dobrze. Istnieją relacje świadczące o tym, że jeżeli tylko zrezygnowano z tego rytuału i nie odnawiano go, wówczas rodziły się problemy, które wyrastały dosłownie z pod ziemi.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że przecież nie ma w tym nic spektakularnego a zatem gdzie magia i jakieś mocne i nadprzyrodzone zjawiska? Otóż w magii czy sięganiu do świata duchowego wcale nie potrzeba fajerwerków i lejącej się krwi ze ścian, to nie film rodem z Hollywood. Otóż w realnym życiu, czasem wystarczy bardzo silna emocja, jak chociażby szczery gniew czy nienawiść by za pomocą tej skrajnej emocji przyciągnąć jakąś istotę ze świata duchowego, istotę żerującą na tego typu odczuciach. Oczywiście w świecie chociażby satanizmu nie ma czegoś takiego jak umiar, tam faktycznie mamy do czynienia z połączeniem wszystkiego, co najgorsze po to, aby przywołać wszystko to, co najgorsze. A zatem skrajnie negatywne emocje oraz dowody fizyczne, jak na przykład ofiary z dzieci.

We współczesnym świecie popularna jest filozofia czy przekonanie, że jeżeli się czegoś nie widziało lub nie dotknęło to nie daje się temu wiary. Otóż w przypadku mrocznej strony świata duchowego jest tak, że lepiej jest uwierzyć jeszcze przed zetknięciem się z działaniem ze strony bytów zamieszkujących ów mroczny świat niż uwierzyć, gdy już do ingerencji owych bytów w naszym życiu dojdzie i po prostu będzie za późno. Co da wiara w tym przypadku, gdy będziemy już uwikłani w mrok coraz mocniej zalewający nasze życie?

Raz spojrzysz w mrok a to na zawsze pozostanie w tobie.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.