Synod w sprawie Amazonii jawną herezją. Franciszek wymachuje atomowym młotem w struktury wiary.

Udostępnij

To wszystko sprawia, że zostaje pogłębione pęknięcie w łonie Kościoła, mroczna rozpadlina z której dosłownie wynurzają się oczy zła. Można się również spodziewać, że będziemy jeszcze bardziej podzieleni między sobą o to, co to wszystko znaczy i o to, czego naucza Kościół, a także o tym, jak działa nieomylność w odniesieniu do papiestwa i konklawe oraz czy Benedykt nadal jest papieżem. Chaos zapanuje wśród tych niewielu z nas, którym tak naprawdę zależy na tym, co się dzieje, dzieląc nas dalej, osłabiając naszą reakcję, kusząc niektórych z nas do rezygnacji z tego wszystkiego.

Podczas szalonej debaty na temat tego, co było w najgorszym razie jawnie pogańską ceremonią otwarcia Synodu Amazonskiego, poruszono kwestie związane z położeniem kresu celibatowi wśród duchowieństwa temat podjął kardynał Hummes, wywołując oburzenie ze strony przedstawicieli katolickich mediów, i oszałamiającą bezczelność kluczowego organizatora synodu – biskupa Erwina Kräutlera, otwarcie popierającego święcenia kobiet i bliskiego współpracownika Papieża Bergoglio.

Eugenio Scalfari z La Repubblica, donosi, że papież Franciszek stwierdził: „Jestem dowodem na to, że Jezus z Nazaretu, kiedy stał się człowiekiem, choć człowiekiem o wyjątkowych cnotach, wcale nie był Bogiem”. Sam artykuł redakcyjny, opublikowany 8 października, można oglądać w języku włoskim w La Repubblica. Dalej Scalfari donosi:

,,Papież Franciszek nigdy nie mówił o Ego jako o decydującym elemencie człowieka. Ktokolwiek, tak jak ja kilkakrotnie, miał szczęście spotkać go i przemówić do niego z maksymalnym zaufaniem kulturowym, wie, że dostojny papież Franciszek pojmuje Chrystusa jako Jezusa z Nazaretu, człowieka, a nie Boga wcielonego. Po wcieleniu Jezus przestaje być Bogiem i staje się człowiekiem aż do śmierci na krzyżu.’’

Osoby zaznajomione z kontrowersjami związanymi z różnymi wywiadami papieża ze Scalfarim, z których żaden nie został nigdy poprawiony i sprostowany, a niektóre z nich zostały opublikowane w oficjalnych punktach watykańskich, rozpoznają standardowy wzór działania. Po pierwsze, papież mówi coś oburzającego temu wyjątkowo niewiarygodnemu źródłu. Scalfari jest znany ze swojego ateizmu i zamiłowania do odtwarzania wywiadów z pamięci, a nie z nagrań czy notatek.

Tego typu patologiczne wywiady papieża Bergoglio ze Scalfarim stanowią doskonałą podstawę do ewentualnego zaprzeczenia, a jednocześnie zapewniają szybkie rozprzestrzenianie się heretyckich pomysłów na cały świat. Kiedy Scalfari drukuje swoje publikacje z tymi oburzającymi stwierdzeniami, nadchodzi przewidywalny okres kontrowersji. Po upływie wystarczającego czasu na rozpowszechnienie wiadomości i wywołanie debaty, Watykan wkracza z kunsztownie skonstruowanym zaprzeczeniem, które de facto żadnym zaprzeczeniem nie jest.

Istnieją tylko dwie opcje: albo Franciszek zaprzeczył boskości Jezusa z Nazaretu w rozmowach ze Scalfarim, co notabene oznaczałoby herezję i apostazję, albo jego słowa zostały poważnie wypaczone, jednak z czasem nie zostały również zdementowane przez Watykan czy samego papieża. Lombardi wyznał podczas briefingu z 2 października, że ​​tekst dokładnie uchwycił sens tego, co powiedział papież, i że jeśli Franciszek poczułby, że jego myśl została poważnie wprowadzona w błąd, to powiedziałbym o tym.

Jeśli został wprowadzony w błąd, ma wyraźny moralny obowiązek poprawić zapis. Scalfari to nie tylko przypadkowy bloger, który wysuwa roszczenie. Scalfari przeprowadził wywiady z papieżem przy ponad pół tuzinie okazji. Oboje postrzegają się jako przyjaciele. On ma dostęp, jak podkreślają niektórzy publicyści. Scalfari wielokrotnie publikował uwagi papieża, a papież nigdy – ani razu – nie powiedział, że jego stary przyjaciel pomylił się z tym, co powiedział.

Diabolicznym geniuszem tego odcinka jest to, że tak jak poprzednio, papież prawdopodobnie po prostu to zignoruje. Skutecznie zasadzi ziarno arianizmu na nowo, będzie winny poważnego skandalu, ale nie będzie mógł zostać uzależniony od oczywistej herezji i apostazji, które reprezentuje takie stwierdzenie. Media katolickie w znacznej większości przemilczą temat, wychwalając Franciszka pod niebiosa, podobna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku kapłanów, którzy kolejny raz podeptają prawdę.

,,W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża. Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci.

Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić. Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej.”

Święty Franciszek z Asyżu.

Drodzy Czytelnicy, nie popełnijcie błędu, nie sądźcie, że mamy do czynienia z serią niefortunnych zdarzeń, otóż jest to wyrachowany atak, którego celem jest zdziesiątkowanie moralne tych, którzy opierają się obradom tego diabelskiego synodu, pozostawiając papieżowi swobodę wymachiwania swoim atomowym młotem w struktury Wiary. Po środku tego kontrolowanego chaosu znajduje się sam Bergoglio i jego ukryte intencje naznaczone herezją i jawnym odstępstwem.

,,Dziś mamy do czynienia z największą walką, jakiej kiedykolwiek doświadczyła ludzkość. Nie sądzę, by wspólnota chrześcijańska zdawała sobie z tego w pełni sprawę. Dziś znajdujemy się w obliczu ostatecznej batalii między Kościołem i Anty-Kościołem, pomiędzy Ewangelią i Anty-Ewangelią.’’

Jan Paweł II.

To wszystko sprawia, że zostaje pogłębione pęknięcie w łonie Kościoła, mroczna rozpadlina z której dosłownie wynurzają się oczy zła. Można się również spodziewać, że będziemy jeszcze bardziej podzieleni między sobą o to, co to wszystko znaczy i o to, czego naucza Kościół, a także o tym, jak działa nieomylność w odniesieniu do papiestwa i konklawe oraz czy Benedykt nadal jest papieżem. Chaos zapanuje wśród tych niewielu z nas, którym tak naprawdę zależy na tym, co się dzieje, dzieląc nas dalej, osłabiając naszą reakcję, kusząc niektórych z nas do rezygnacji z tego wszystkiego.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.