Szaleńcy ze Światowego Forum Ekonomicznego chcą, abyś nosił maskę z mikrochipem, która poinformuje cię, kiedy możesz oddychać.

Udostępnij

Czy podoba się wam wizja takiego świata? Wizja pełnego zniewolenia dla was, dla waszych dzieci i ogólnie rzecz ujmując przyszłych pokoleń? Chociaż przy tej okazji, sami sobie zadajemy pytanie o te przyszłe pokolenia, ponieważ gdy spoglądamy na naszą cywilizację oraz na to, w jakim zmierza ona kierunku to zasadnym staje się postawienie pytania o to: „czy będą w ogóle jakieś przyszłe pokolenia?”

Nazywają to „maską przyszłości”, a ta przyszłość jest jasno określona w Księdze Daniela i Objawieniu Świętego Jana. Ale o tym za moment. Drodzy Czytelnicy, w wielu stanach USA, jak chociażby na Florydzie, nie ma czegoś takiego jak mandat za brak maski, podobnych miejsc na świecie jest całe mnóstwo. Natomiast w Polsce większość ludzi nosi maskami na twarzach. Część, dlatego ponieważ traktuje maskę jako ochronę przed mandatem, z kolei pozostałe osoby, rzeczywiście wierzą, że ta „szmatka” chroni ich przed mikroskopijnymi wirusami. Kuriozum!

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego pozwolono, aby ta „fala ciemności” wylała się na świat? I wreszcie, dlaczego znalazła ona podatny grunt pośród ogłupionych ludzi? Otóż miniony rok szerzącej strach kampanii terroru prowadzonej przez Nowy Porządek Świata, w celu zmuszenia narodów globu do poddania się ich nienaukowym nakazom, był niesamowicie udany. Kampania strachu szerzona przez media mainstreamowe przyniosła zamierzone rezultaty.

Natomiast my powinniśmy pamiętać o tym, że śmiertelność z powodu zakażeń COVID-19 wynosi średnio 0,4%, ale ludzie nadal odczuwają strach, wręcz boją się wystawić nos za framugę własnych drzwi! A przecież jest to śmiertelność na poziomie mocnej grypy sezonowej, dlatego też nie jest to nic nadzwyczajnego. To po pierwsze a teraz po drugie, otóż przygotujcie się na „inteligentne maski”, które informują, kiedy będzie można „zaczerpnąć świeżego powietrza”.

I nie można tego inaczej skomentować jak tylko: obłąkani, wręcz demoniczni szaleńcy na Światowym Forum Ekonomicznym z 2020 roku zwiastowali nam Wielki Reset, a także wczesne etapy Czwartej Rewolucji Przemysłowej, a teraz to jest 7 kwietnia 2021 roku, na Twitterze opowiedzieli nam o kolejnym kroku w swoim planie prowadzącym cały świat do zniewolenia, mowa tutaj o już wcześniej wspomnianych „inteligentnych maskach”.

Mogę już sobie dziś wyobrazić, że gdy tylko Microsoft skończy wdrażać „Daily Pass” czy też „Paszport Zdrowotny” to bardzo szybko zabiorą się za wprowadzanie „inteligentnych masek”. Do tego społeczeństwo bezgotówkowe i pełna kontrola oraz inwigilacja w pełni. „Smart Mask” (inteligentna maska), „Smart Mark” (inteligentny oznacznik, znamię), bez względu na to, jak to nazwiemy, wszystko zmierza w tym samym kierunku i prowadzi do tego samego celu.

„I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.”

Księga Apokalipsy.

Czy podoba się wam wizja takiego świata? Wizja pełnego zniewolenia dla was, dla waszych dzieci i ogólnie rzecz ujmując przyszłych pokoleń? Chociaż przy tej okazji, sami sobie zadajemy pytanie o te przyszłe pokolenia, ponieważ gdy spoglądamy na naszą cywilizację oraz na to, w jakim zmierza ona kierunku to zasadnym staje się postawienie pytania o to: „czy będą w ogóle jakieś przyszłe pokolenia?”


Przeczytaj również:

Małpa gra w „Ponga” przy pomocy wszczepionych do mózgu mikrochipów Neuralink. Kolejny krok to mikrochipy dla ludzi.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.