Szokujące restrykcje na Słowacji, podczas gdy WHO poinformowała, że należy zastosować nową definicję „chorego na COVID”.

Udostępnij

Jeszcze przed kilkoma dniami, Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że należy zastosować nową definicję „chorego na COVID”. Teraz za chorego będzie uważana osoba, której dwa testy wskazują obecność patogenu, a na dodatek pojawiły się u niej jakieś objawy. Warto zwrócić uwagę, że WHO nakazuje nie tylko podwójny test, ale również sugeruje jak przeprowadzać wzmocnienie wirusa za pomocą technologii RT PCR.

Od 27 stycznia na Słowacji obowiązuje zaostrzony lockdown. Bez negatywnego testu na koronawirusa lub zaświadczenia o przyjęciu drugiej dawki szczepionki, nie można oddalić się na więcej niż 1 km od miejsca zamieszkania. Ograniczenia nie dotyczą wszystkich Słowaków. Jedynie osoby od 15 do 65 roku życia muszą przestrzegać nowych przepisów. Nowe zasady będą egzekwowane przynajmniej do 7 lutego. Policja, zapowiedziała kontrole i grzywny w wysokości nawet 1000 euro, dla każdego, kto złamie nowe prawo.

Pomimo sporych restrykcji w przemieszczaniu się i widocznej frustracji społeczeństwa Słowacji, w odróżnieniu do innych państw świata nie doszło tam do żadnych protestów ulicznych. Na początku przyszłego miesiąca, największe ogniska zakażeń, zostaną poddane kolejnej rundzie testów masowych. Do tego czasu, większość obywateli Słowacji, zostało zamkniętych w domach. Nie wypada w tym miejscu nie wspomnieć, że skuteczność testów PCR kwestionuje już nawet WHO.

Jeszcze przed kilkoma dniami, Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że należy zastosować nową definicję „chorego na COVID”. Teraz za chorego będzie uważana osoba, której dwa testy wskazują obecność patogenu, a na dodatek pojawiły się u niej jakieś objawy. Warto zwrócić uwagę, że WHO nakazuje nie tylko podwójny test, ale również sugeruje jak przeprowadzać wzmocnienie wirusa za pomocą technologii RT PCR.

Od dłuższego czasu, pojawiały się sugestie, że wzmacniając odpowiednio długo materiał genetyczny z wymazu, można uzyskać pozytywny wynik niezależnie od stanu faktycznego. Teraz, zalecono kontrolowanie ilości cykli tak, aby ograniczyć występowanie fałszywie pozytywnych wyników. To właśnie takie wadliwe testy, ograniczają Słowakom prawo do normalnego życia.

Nawet tak prozaiczna czynność jak wyjście na spacer stała się tam towarem, którego ceną jest poddanie się testowi bądź załapanie się na którąś z tur szczepień. Trudno ocenić, czy inne państwa Europy wprowadzą w życie podobne ustawodawstwo. Wprowadzenie go na terenie naszego kraju, rozwiałoby jednak wszelkie wątpliwości, co do „dobrowolności” szczepień gdyż nie ma wątpliwości, że testy PCR tracą na wiarygodności.


Przeczytaj również:

„Ciemny lud” to kupi, „ciemny lud” wszystko kupi. Ach, jak ten „ciemny lud” jest głupi, że to wszystko rzeczywiście kupi!


Źródło: wolnemedia.net

Fot. pixabay.com