Tajemnicze miejsca? Tak, one istnieją a jednym z takich miejsc są wzgórza grawitacyjne. Spójrzcie jak to działa.

Udostępnij

Według psychologów, wszystko sprowadza się do horyzontu. Na obszarach ze wzgórzami grawitacyjnymi jest on albo zasłonięty, więc nie mamy odpowiedniego punktu odniesienia, albo horyzont tam jest, ale przesłania to, jak wzgórze opada w stosunku do reszty krajobrazu. W badaniu z 2003 roku sprawdzono, jak brak horyzontu wpływa na naszą perspektywę. W laboratorium odtworzono szereg wzgórz grawitacyjnych i poproszono uczestników, by przyglądali się tym miejscom oraz określili kierunek, w którym biegnie zbocze.

W każdym zakątku świata można znaleźć „tajemnicze miejsca”, które wydają się przeczyć grawitacji. Jednymi z najciekawszych okazują się być wzgórza grawitacyjne. Wzgórza grawitacyjne to dziwaczne zjawiska naturalne. W tych miejscach samochody wydają się toczyć pod górę, a rowerzyści mają trudności ze zjechaniem w dół. Na całym świecie istnieje dziesiątki takich wzgórz grawitacyjnych.

Choć ten naturalny fenomen zainspirował mnóstwo pogłosek o czarach i gigantycznych magnesach, rzeczywiste wyjaśnienie jest zdecydowanie ciekawsze. Być może sprawi, że zaczniesz kwestionować każde napotkane zbocze. Bez względu na lokalizację, wzgórza grawitacyjne mają wspólną cechę – jeśli u stóp wzgórza zostawisz samochód w pozycji neutralnej, pojazd w jakiś dziwaczny sposób zacznie powoli wjeżdżać na zbocze. Dziwne, prawda?

Możesz wysiąść z samochodu i obserwować, jak ten odjeżdża w górę. Co tu się dzieje? Okazuje się, że te dziwaczne zjawiska naturalne są efektem wyszukanej iluzji. Złudzenie jest tak doskonałe, że bez odpowiedniego sprzętu zaczniesz wierzyć w czary. Jeśli jednak w swoim arsenale posiadasz sprzęt geodezyjny lub znaczniki GPS, uda ci się zmierzyć różnicę między „górą” zbocza a „dołem”. Wyniki ujawnią, że w tym miejscu po prostu wszystko wydaje się być odwrotne. Górka jest nachylona w taki sposób, że wydaje się, że jedziesz pod górę, choć faktycznie zjeżdżasz z niej.

Dlaczego oczy mylą nas za każdym razem, choć poziom nachylenia sugeruje, że powinniśmy się zorientować, co się dzieje? „Cały krajobraz przechyla się w ten sposób, a droga przechyla się w tym samym kierunku, ale w mniejszym stopniu, więc względne nachylenie wydaje się zmierzać w przeciwną stronę.” Wyjaśnia Brock Weiss z Pennsylvania State University.

Według psychologów, wszystko sprowadza się do horyzontu. Na obszarach ze wzgórzami grawitacyjnymi jest on albo zasłonięty, więc nie mamy odpowiedniego punktu odniesienia, albo horyzont tam jest, ale przesłania to, jak wzgórze opada w stosunku do reszty krajobrazu. W badaniu z 2003 roku sprawdzono, jak brak horyzontu wpływa na naszą perspektywę. W laboratorium odtworzono szereg wzgórz grawitacyjnych i poproszono uczestników, by przyglądali się tym miejscom oraz określili kierunek, w którym biegnie zbocze.

Okazało się, że bez prawdziwego horyzontu w zasięgu wzroku, punkty orientacyjne, takie jak drzewa i znaki, płatają mózgowi figle. Wzgórza grawitacyjne to kolejny dowód na to, jak ważna jest perspektywa. „Okazało się, że postrzegane nachylenie zależy od wysokości widocznego horyzontu; to nachylenie powierzchni jest zwykle niedoceniane w stosunku do płaszczyzny poziomej. Efekty wizualne i psychologiczne uzyskane w naszych eksperymentach były pod każdym względem analogiczne do tych, których doświadczyliśmy na miejscu. Podsumował zespół w Psychological Science.


Przeczytaj również:

To wszystko, czego potrzebujemy nie jest gdzieś daleko tam, lecz znajduje się bardzo blisko, znajduje się w naszych sercach.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 2 Comments

  1. Kilka lat temu jechałem rowerem w Czechach na Pradziad.Było to w sierpniu,b.gorąco
    i cały czas pod górę.Nie! Co chwila wydawało się,że wreszcie widać z górki.
    Ale to było tylko to złudzenie i tak wiele razy.
    polecam Miasto Zakazane na fredroman.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.