Teizm i ateizm. Czy nauka prowadzi nas do Boga?



,,W swojej pracy chciałem pokazać, że sposób, w jaki powstał Wszechświat, może być oparty na prawach nauki. W takim przypadku nie jest konieczne odwoływanie się do Boga, by ustalić, jak wyglądał ów początek. To nie dowodzi, że Boga nie ma, tylko, że istnienie Boga nie jest koniecznością.’’

Stephen Hawking dla Der Spiegel. 17 październik 1988 rok.

XXI wiek to czas, w którym bardzo wiele mówi się o Bogu, debatuje się na różne sposoby o Bogu. Nie ma, co do tego wątpliwości, że rozmawiają o Nim naukowcy, publikując corocznie dziesiątki książek o tej właśnie tematyce. Należy zauważyć, że niektóre z tych książek stały się niespodziewanie światowymi bestsellerami. Współczesna cywilizacja chce słyszeć, co na temat Boga mają do powiedzenia przedstawiciele nauk przyrodniczych. Taki obraz rzeczywistości wcale nie powinien nas dziwić, ponieważ nauka w dzisiejszym świecie cieszy się autorytetem intelektualnym oraz kulturowym.

Jezus z Nazaretu światłość świata, Bóg- Człowiek.

Co jednak możemy zauważyć w dobrodziejstwach oferowanych nam przez świat nauki? Otóż z pewnością możemy zauważyć, że wiele osób, coraz częściej dostrzega, że korzyści materialne, które daje nauka, nie zaspokajają najgłębszych potrzeb naszego człowieczeństwa. To z kolei sprawia, że ci ludzie zwracają się do naukowców by dowiedzieć się od nich, czy mają oni coś do powiedzenia w kwestii pytań dotyczących naszej egzystencji. A zatem dokąd zmierzamy? Po co żyjemy? I wreszcie na koniec czy wszechświat to wszystko, co istnieje, czy może jest coś lub ktoś poza nim, ponad tym wszystkim?

W ramach dygresji należy wspomnieć, że obowiązkiem każdego z nas jest pokazywać, że nie wszystkie twierdzenia naukowców są stwierdzeniami naukowymi, a tym samym nie stoi za nimi autorytet rzeczywistej nauki, nawet, jeśli takowy im się często błędnie przypisuje. Dodatkowo dobrze jest również pamiętać, że wiele tak zwanych żelaznych i niepodważalnych teorii naukowych zostało z czasem zastąpionych nowymi ,,zaktualizowanymi’’ teoriami. To pokazuje jak w gruncie rzeczy nauka i jej fundamenty są chwiejne i to, co obecnie przez naukowców uważane jest za dogmat już jutro przez tych samych naukowców może stać się jedynie bajką na dobranoc.

Jezus Bogiem godnym Czci, który stworzył wszystko, co dobre.

A zatem jak zostało napisane już wcześniej. Dokąd zmierzamy? Po co żyjemy? I wreszcie na koniec czy wszechświat to wszystko, co istnieje, czy może jest coś lub ktoś poza nim, ponad tym wszystkim? Otóż tego rodzaju pytania każą nam nieuchronnie myśleć o Bogu o nadciągającej wieczności. Dlatego też, miliony z nas chcą wiedzieć, co ma o Nim do powiedzenia nauka. Wiele światowych bestsellerów dotykających tej kwestii wyszło spod pióra ateistów. Dlatego należy podkreślić, że wiele publikacji zostało także stworzonych przez osoby wierzące. To z kolei mówi nam, że byłoby wysoce naiwnym postrzegać kwestię istnienia czy też nie istnienia Boga tylko i wyłącznie kierując się publikacjami naukowców deklarujących ateizm, jak chociażby znany na całym świecie Stephen Hawking.

Obecnie w XXI wieku mamy w debacie publicznej do czynienia z rzeczywistym konfliktem, ale nie jest to konflikt nauki z religią. To opozycja między teizmem a ateizmem, naukowcy i badacze znajdują się zaś po obu stronach barykady. To sprawia, że owa debata jest jeszcze bardziej interesująca, ponieważ możemy dzięki temu skoncentrować się na pytaniu, o której tak naprawdę chodziło nam od początku dzisiejszej publikacji. Pytaniu o to czy nauka prowadzi nas do Boga? Na koniec chcemy przytoczyć pewną anegdotę, która w jakiś sposób może, ale nie musi obrazować wygląd współczesnej debaty na temat istnienia Boga.

Czego dotyczy owa anegdota i co opowiada? Otóż porównuje ona człowieka dyskutującego o istnieniu Boga do dwóch komputerów, które między sobą debatują nad kwestią istnienia kogoś ponad komputerami, kogoś, kto owe komputery wymyślił a następnie stworzył. Czy taka dygresja do nas przemawia? Do wielu osób z pewnością tak, do wielu osób z pewnością nie, jednak o to tutaj chodzi, a zatem istotą jest debata i poszukiwanie prawdy. Dlaczego ktoś decyduje się na poszukiwanie prawdy? Może dlatego, że dotychczasowe odpowiedzi nie są dla niego wystarczające.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. en.wikipedia.org