To mogłabyć wojna domowa. Krew spłynęłaby ulicami stolicy.


16 To mógł być koniec Polski. Krew popłynęłaby ulicami stolicy


Dziś możemy obchodzić rocznicę nieudanego puczu z ubiegłego roku. Dla wielu wyda się to sprawą śmieszną, bo przecież nic w gruncie rzeczy się nie stało, jak tylko blokada sejmu, nieudolne śpiewy posłów PO, czy wreszcie krzyki i małych rozmiarów zamieszki na ulicach pod sejmem. Jednak są również osoby, które dostrzegają w wydarzeniach z zeszłego roku coś więcej. To coś może budzić zaniepokojenie i zastanowienie. Dziś chcemy pójść nieco dalej, i zastanowić się, co by się wydarzyło, gdyby ów pucz przybrał na sile?

Zacznijmy jednak od samego początku a ów początek nie może być niczym innym jak tylko stwierdzeniem, że Polska jest jedna, naród Polski jest jeden i nic tego nie zmieni. Polska to wartość niewymierna, nie wyceniona. Za naszą Ojczyznę ginęli ludzie, z powierzchni ziemi znikały całe miasta, jak chociażby Warszawa w trakcie II wojny światowej. Polska nie jest taka jak Francja czy Niemcy, Polska nie jest jednym z wielu krajów Europy i globu. Polska to historia ludzi niezłomnych.

Wyjątkowość Polski i Polaków wywodzi się przede wszystkim z hartu ducha i przywiązania do własnej ziemi. 123 Lata, w których Polska przestała istnieć na mapach Europy nie były czasem upadku, lecz nieustannej walki o odzyskanie wolności i niepodległości. Gdzie w czasie I oraz II wojny światowej byli nasi Europejscy przyjaciele? Gdzie w czasie rozbiorów byli nasi Europejscy przyjaciele? Gdzie w czasie wymazania państwa Polskiego z mapy świata byli nasi Europejscy przyjaciele?

Potężne siły dążą do wywołania wojny domowej w Polsce.

Pytamy o owych Europejskich przyjaciół, ponieważ w ostatnim czasie liderzy PO oraz Nowoczesnej nieustannie posługują się frazesami nawiązującymi do owych przyjaciół z UE. Ci ludzie są gotowi odwrócić wzrok od woli narodu, który w demokratycznych wyborach wybrał władzę i skierować się w postawie uniżonego sługi do Niemiec czy Francji o interwencję w sprawie Polski. Nawołują do rezolucji, wprowadzenia sankcji, odebrania należnych dotacji, krzyczą i kłamią tylko po to, aby jeszcze mocniej wypaczyć wizję naszego Narodu poza granicami naszej Ojczyzny.

I do kogo tak namiętnie uciekają się o pomoc? Do Niemiec, które wywołały II wojnę światową, wymordowały setki tysięcy niewinnych Polaków, wyniszczyły polskie mienie a dziś jednym z głównych punktów agendy Niemieckiej jest zakłamywanie historii tak by wszelkimi winami za II wojnę światową obciążyć nasz Naród. Czy rzeczywiście o pomoc powinniśmy udawać się do Niemiec? Do tych Niemiec, które kosztem Polskich stoczni rozwijały stocznie Niemieckie. Do Niemiec, które kosztem Polskich kopalni rozwijały kopalnie Niemieckie. Do Niemiec, które kosztem Polskiego nieszczęścia chciały Wykupić LOT. Czy rzeczywiście Niemcy są naszym przyjacielem, czy historia potwierdza ową niemiecką przyjaźń i oddanie?

Rok temu, Pan Kijowski, ówczesny lider KOD wystosował apel do wojska i policji by te wyszły na ulicę i dołączyły do protestu. Czy nie był to jawny apel o powołanie do istnienia Polskiego Majdanu? Co by się rzeczywiście mogło wydarzyć w naszym kraju, gdyby wojsko i policja poszły za wezwaniem Pana Kijowskiego, ile ludzi mogłoby wówczas zginąć? Krew popłynęłaby drogami Warszawskich ulic a całe zdarzenie relacjonowano by w świat.

Marsze i wiece poparcia na Węgrzech dla Polski. UE wściekła.

Atak ze strony Komisji Europejskiej, przyjazd Donalda Tuska i jego przemówienie o wspomnieniach z Polskich grudni, problemy z nadawaniem sygnału telewizji publicznej przy jednoczesnej relacji ówczesnych wydarzeń przez inne media głównego nurtu, które to relacje nie tylko szerzyły kłamstwo, ale także nawoływały do eskalacji. Notabene większość z owych mediów należy do niemieckich koncernów, a zatem do przyjaciół w mniemaniu PO i Nowoczesnej. Czy to był przypadek?

Przyjazd przedstawicieli Antify pod Sejm tamtej felernej nocy, paraliż Sejmu, nawoływanie do agresji, eskalacji i te niegodne, wręcz żałosne relacje niektórych posłów i posłanek opozycji z sejmu, relacje kręcone na telefonach. Czy tak zachowują się przedstawiciele władz wybrani przez naród Polski? Czy ci ludzie mają świadomość, jaka ciąży na nich powinność i odpowiedzialność? Czy oni nie wiedzą, że swoim zachowaniem szkodzą Polsce i Polakom a nasi pseudo Europejscy przyjaciele tylko na to czekają? Gdzie ci ludzie mają rozum, honor i chociaż krztę przyzwoitości?

Totalna opozycja zamiast merytorycznego programu oferuje propagandę pod nazwą anty PIS i powrót do władzy chociażby po zgliszczach i na zgliszczach. Zamiast rozmowy oferuje kłótnie i nieustanny folwark. Opozycja zamiast lojalności wobec Narodu Polskiego, Polskiej Flagi i Godła oferuje nieustanne skarżenie na arenie międzynarodowej, szerzenie kłamstw i wreszcie coś, co można nazwać nawet zdradą stanu. Czy dziś w tych niełatwych czasach, można pozwolić sobie na sprzedanie Polski za przysłowiowy worek srebrników?

Donald Tusk: ,,Polskość to nienormalność.’’ Słowa Patrioty?


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com