UE czeka rozpad? Jeżeli tak to Juncker straszy wojną. Co to oznacza? Otóż Unijna paranoja trwa.



Czy jesteś tak zwanym euro sceptykiem? Masz negatywne nastawienie do Unii Europejskiej? Otóż, jeżeli w jakikolwiek sposób wypowiesz się nieprzychylnie względem owej instytucji, bardzo szybko zostaniesz sklasyfikowany jako właśnie euro sceptyk, czy ktoś nawołujący do wyjścia Polski ze struktur wspólnoty. Dlaczego o tym piszemy? Otóż po pierwsze tego typu spirala manipulacji przypomina poprawność polityczną, a zatem nie można negatywnie wypowiadać się o Unii Europejskiej, ponieważ to z automatu szereguje daną osobą na pewnym marginesie.

Po drugie, dochodzi do niebezpiecznego paradoksu, a mianowicie nawet, jeżeli osoba wypowiadająca się negatywnie w sprawach dotyczących wspólnoty, opiera swoje poglądy na realnych i sprawdzalnych dowodach, to w gruncie rzeczy to nie jest istotne, gdyż spirala niejako unijnej paranoi bez względu na słuszność wypowiedzi anty unijnej, klasyfikuje danego człowieka czy też instytucję w obrębie wrogo nastawionych do europejskiej wspólnoty. Jest to czysty paradoks i aberracja, z którą dziś mamy do czynienia. Dlatego drogi Czytelniku, z góry informujemy Cię, iż nasza dzisiejsza publikacja zgodnie z normami wyżej przytoczonym, będzie euro sceptyczna. A rozpoczniemy ją od przytoczenia wypowiedzi Jeana Claude’a Junckera:

,,Wystarczy iść na cmentarz wojenny, by zdać sobie sprawę z tego, jaka jest alternatywa dla jedności europejskiej.’’

Jean Claude Juncker w rozmowie z włoskim dziennikiem La Repubblica.

Czy ta wypowiedz jest ostrzeżeniem dla nieposłusznych państw członkowskich unii? Dla narodów, które nie chcą podporządkować swojej wolności i suwerenności brukselskim strukturom? Otóż alternatywa jest jasna w wypowiedzi Junckera, notabene skrajnie nieudolnego polityka, otóż alternatywą dla Unii Europejskiej miałaby być w podtekście wojna. To budzi pytania o słuszność istnienia wspólnoty pod pręgierzem represji wojennych.

Opłata klimatyczna jest podatkiem, ukazującym mafijny charakter UE. Polska traci miliardy złotych.

Wreszcie pytania o głos narodów Europy, czy jest on jeszcze ważny, czy może liczy się tylko głos pewnych europejskich kast i elit? I ostatecznie, alternatywą ma być wojna, czyli bez względu na to jak absurdalne posunięcia w przyszłości nie zaproponuje komisja europejska, to każdy powinien czy nawet musi, przyjąć je z otwartymi ramionami gdyż w przypadku zachwiania europejskiego projektu na horyzoncie ponownie rysuje się wojna, a przynajmniej jest ona zarysowana w głowie polityków takich jak Juncker. Kto zatem steruje tymi ludźmi, że posiadają oni tak wypaczone wizje przyszłości?

Jest to pytanie istotne, gdyż pamiętajmy, iż Unia Europejska to nie tyle Juncker czy Merkel, ale ogromne lobby finansowe elit, które między innymi reprezentuje George Soros, które to lobby dąży do stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy kosztem wolności europejskich narodów, rozpadu państw i stworzenia jednej ogromnej federacji z rządem centralnym w Brukseli pod patronatem Niemiec. Nie jest rzeczą przypadkową, iż wielu publicystów współczesną Unię Europejską nazywa wprost IV Rzeszą Niemiecką.

,,Nad społeczeństwem dominować będzie elita, która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją.”

Zbigniew Brzeziński w książce „Between Two Ages” 1970 rok.

Należy jasno i wyraźnie stwierdzić, że Unia Europejska znajduje się w ogromnym kryzysie, spowodowanym katastrofalną i skrajnie nieudolną polityką czołowych Europejskich przywódców. Z projektu wspólnoty handlowej uczyniono autostradę do zniewolenia narodów i wyniszczenia suwerenności poszczególnych krajów. Nie ma większego znaczenia czy wyjście Wielkiej Brytanii ze wspólnoty było miękkie, twarde czy też obojętne.

Otóż jest to ewidentny rozpad powołanego przed laty tworu, który może nadal postępować. Podobna sytuacja ma miejsce w strefie euro. Nawoływanie do przystąpienia do tej strefy Polski i pozbycia się narodowej waluty jest czymś w rodzaju szaleństwa ekonomicznego. Takie posunięcie byłoby samobójstwem dla Polski. Narodowa waluta to skarb dla gospodarki, zwłaszcza w obliczu kryzysu w strefie euro, która to strefa w najbliższym czasie wpadnie w jeszcze większe problemy. Nie pozwólmy by owe problemy łatano kosztem Polski.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.