Urojony świat A. Bodnara broniącego potencjalnego mordercy 10-letniej Kristiny. Niekompetencja poraża i przeraża.

Udostępnij

Konkluzja jest jedna, należy zmienić działanie policji w tej materii. W przyszłości, gdy jednostka policji będzie miała za zadanie zatrzymać mordercę dzieci, wówczas po pierwsze wcześniej musi wystosować pytanie do Rzecznika Praw Obywatelskich o ewentualne pozwolenie na aresztowanie. Następnie wystosować pismo do oprawcy czy też mordercy o wyznaczenie dogodnego terminu zatrzymania tak by zatrzymany mógł się ubrać, umyć i zjeść coś, ponieważ zatrzymanie na tak zwany pusty żołądek mogłoby wywołać zaniepokojenie Adama Bodnara. Co dalej? Po wykonaniu tych czynności policja będzie mogła łaskawie przyjechać do podejrzanego i go aresztować.

Przyszło nam żyć w czasach gdzie bardzo często tak zwane prawa sprawcy są mocniej przestrzegane niż prawa ofiary. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku pedofilii gdzie oprawcy są bardziej chronieni aniżeli ofiara, przykład pedofilii doskonale ukazuje naszym oczom wzrost patologii w tej materii właśnie na poziomie praw ofiary i kata, ponieważ i takiego określani możemy tutaj użyć. To poplątanie z pomieszaniem sprawia, że chcemy podjąć ów temat, gdyż nigdy nie może być przyzwolenia na szerzenie się patologii i samego zła, bezczynność nie jest tutaj rozwiązaniem.

Za przykład przewodni naszej dzisiejszej publikacji posłuży nam Adam Bodnar, który pełniąc funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich zdaje się nigdy nie rozumiał, z czym wiąże się ta powinność. Adam Bodnar nigdy nie stanął w obronie praw pokrzywdzonych warszawiaków, którzy padli ofiarą mafii deweloperskiej. Wielu z poszkodowanych umarło w wyniku traumatycznych przeżyć, część popełniła samobójstwo, ponieważ skala niesprawiedliwości byłą przytłaczająca.

Tutaj nigdy Bodnar nie upomniał się o prawa pokrzywdzonych, wręcz przeciwnie, upominał się o prawa tej drugiej, zdemoralizowanej i skorumpowanej strony. Jest to niesłychana sytuacja, w której Adam Bodnar nie zwracał uwagi na krzywdę ludzką, która była tak olbrzymia, że ludzie umierali, za to zwracał uwagę i leżało mu na sercu dobro deweloperów i tegoż rynku. Zatem pytanie o stan nie tylko zdrowia psychicznego, ale i duszy Adama Bodnar jest jak najbardziej na miejscu.

Kolejnym chorobliwie kuriozalnym posunięciem Adama Bodnara było wyrażenie głębokiego zaniepokojenia sposobem zatrzymania przez policję Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo dziesięcioletniej Kristiny Mrowin. Bodnar nawet nie zająknął się w kwestii praw samej ofiary i jej rodziny, ale bardzo szybko pochylił się nad prawami podejrzanego mordercy. Można jedynie zapytać czy byłby również tak łaskawy względem człowieka, który dokonałby tego typu czynu na kimś z jego bliskich?

Adam Bodnar najwyraźniej żyje w innym świecie zasad i praw moralnych, Adam Bodnar najwyraźniej posiada swoją wyimaginowaną rzeczywistość. Spójrzmy na tę sytuację również od strony samych policjantów dokonujących zatrzymania człowieka podejrzanego o bestialskie zamordowanie dziecka. Otóż ci policjanci mają swoje rodziny, dzieci, swoje życie i prywatne obowiązki względem tych, których kochają.

Co by było gdyby Jakub A. był przygotowany na przyjazd policji i chciał zaatakować? Tego typu ludzie są zdolni do nieprzewidzianych czynów, ponieważ postawieni pod murem nie mają już nic do stracenia. W wyniku takiego obrotu spraw, policjanci mogliby nawet stracić życie. Idźmy jednak dalej, co by było gdyby podejrzany popełnił samobójstwo, takie sytuacje również miały już miejsce w przeszłości.

Policja to nie harcerze czy skauci, to ludzie żyjący pod nieustannym stresem, to ludzie, którzy tego dnia o tej godzinie rozpoczęli akcję zatrzymania potencjalnego mordercy dziesięcioletniej dziewczynki, czy do tego typu człowieka przychodzi się dopiero, gdy wcześniej umówi się na aresztowanie? Czy Adam Bodnar ma, chociaż minimalny poziom świadomości zaistniałej sytuacji czy jest całkowicie niekompetentnym człowiekiem?

Jeżeli tak to w związku z tym sam powinien podać się do dymisji ze względu na ograniczenia poznawcze uniemożliwiające mu dalsze wykonywanie czynności Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlatego jeszcze raz pytamy o prawa dziesięcioletniej Kristiny i jej rodziny, co z nimi? Niestety niekompetencje i nieudolność w działaniu Adama Bodnara jest przytłaczająca, ta nieudolność i brak podstawowych umiejętności poznawczych jest broniona przez polityków tęczowego PSL-u, przystawki Nowoczesnej i partii PO, która bardziej chroni interesów Niemiec aniżeli Polski.

Wybaczcie tego typu przytyki do wyżej wspomnianych formacji jednak ich zachowanie w tej kwestii jest równie niepoczytalne jak samego Bodnara. Jaka płynie konkluzja z zachowania Adama Bodnara i PO, Nowoczesnej oraz PSL-u? Otóż konkluzja jest jedna, należy zmienić działanie policji w tej materii. W przyszłości, gdy jednostka policji będzie miała za zadanie zatrzymać mordercę dzieci, wówczas po pierwsze wcześniej musi wystosować pytanie do Rzecznika Praw Obywatelskich o ewentualne pozwolenie na aresztowanie.

Następnie wystosować pismo do oprawcy czy też mordercy o wyznaczenie dogodnego terminu zatrzymania tak by zatrzymany mógł się ubrać, umyć i zjeść coś, ponieważ zatrzymanie na tak zwany pusty żołądek mogłoby wywołać zaniepokojenie Adama Bodnara. Co dalej? Po wykonaniu tych czynności policja będzie mogła łaskawie przyjechać do podejrzanego i go aresztować. Czy podoba się wam ten typ działania?


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 1 Comment

  1. Z mojego punktu widzenia to szkoda że pan Bodnar nie broni tak zaciekle ludzi naprawdę poszkodowanych przez nieodpowiedzialnych i myślących że wszystko im wolno i że są ponad prawem policjantów (bo tacy też są).
    A nie broni mordercę i bandytę który bez litości i z premedytacją zamordował dziecko ,bezbronne dziecko. I tu policja biorąc różne aspekty np. ucieczki czy ataku na policję przez mordercę musieli podjąć wszelkie aspekty chroniące ich zdrowie i życie .
    A jak pan Bodnar jest taki mądry i nie widział zagrożenia to nie sam aresztuje następnych takich bandytów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.