Watykan cenzuruje Benedykta XVI. Demon mówi o Franciszku a święci ostrzegają przed antypapieżem. Co się dzieje?

Prześlij dalej:

20 Watykan cenzuruje Benedykta XVI. Demon mówi o Franciszku a święci ostrzegają przed antypapieżem. Co się dzieje


Jan Paweł II stanowił połączenie geniuszu, był człowiekiem świętym, człowiekiem, który uratował świat w pewnym okresie na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku przed globalnym konfliktem. Z kolei Benedykt XVI to również geniusz, filozof i co najważniejsze człowiek oddany Bogu do samego końca. Benedykt XVI stał na czele łodzi Piotrowej niezachwiany, mimo, że czół się osamotniony i często o tym wspominał. Owa samotność nie dotyczyła braku obecności Boga, lecz braku obecności kardynałów, którzy powinni stać przy boku Ratzingera.

Nie mniej jednak w ostatnich latach Kościół miał wielkich Papieży to też łatwiej jest dostrzec różnice, jaka kreuje się na horyzoncie, jeżeli chodzi o rozbieżności tego, co było i tego, co jest. Nie tak dawno wypowiedz biskupa Tadeusza Pieronka dla Telewizji, gdy komentował zamieszanie wokół synodu rodziny, wzbudziła moje zaciekawienie. Otóż biskup Tadeusz Pieronek stwierdził, że świat jest różny, ludzie się różnią, kultura się różni, a ta Argentyńska jest całkowicie wyjątkowa, to też może dzięki temu nauczymy się czegoś więcej, nasza kultura i wiara wzbogaci się o to czy tamto.

Innymi słowy biskup broni za wszelką cenę Posunięć Papieża, jednak czy jest to możliwe? Przecież religia i przesłanie Jezusa, czyli ewangelia są takie same dla całego świata, nie ma sytuacji, iż w jednym regionie świata obowiązuje powiedzmy ewangelia według Mateusza do połowy a w innym ewangelia Łukasz od drugiej połowy a jeszcze gdzie indziej tylko zakończenie.

Czy Jan Paweł II walczył ze złem w Watykanie, którego geneza sięga czasów Pawła VI?

Otóż była by to kuriozalna sytuacja a co gorsza stawiałaby Boga w bardzo złym świetle, a przecież tutaj chodzi właśnie o Boga, nie o papieża Franciszka czy biskupów, lecz o Boga, bo to w jego imieniu Oni podejmują decyzje. Jednak czy zdają sobie z tego faktu i tej bezgranicznej odpowiedzialności sprawę? Dalej głośne były wypowiedzi Franciszka dotyczące globalnego ocieplenia, z którym należy walczyć, gdyż jest to jedna z najważniejszych obecnie kwestii naszego globu.

Kontrowersyjna wypowiedz zwłaszcza, że globalne ocieplenie jest, co najmniej problematyczne, jeżeli w ogóle nie jest kłamstwem i tak naprawdę chodzi o coś innego. Jeszcze pare miesięcy po wyborze Franciszka na stolicę Piotrową miałem okazję przeczytać Jego wypowiedz mówiącą, że Boga można różnie odbierać czy postrzegać, dla jednych będzie on energią, dla innych Ojcem a jeszcze dla innych kimś, kto nas chroni. I teraz czy Papież wiedział, co mówi, czy może był to kolejny lapsus słowny? Porównywanie Boga do jakiejś energii jest, co najmniej błędem, jest to mylne określenie z pogranicza okultyzmu.

Lapsusów słownych było wiele, jednak to, co działo się na synodzie poświęconym rodzinie, przeszło wszelkie granice. Obecnie przedstawiciele kościoła czy też mediów katolickich za wszelką cenę twierdzą, iż jest dobrze i wszystko płynie w dobrym kierunku. A przecież ów synod ukazał ogromne podziały w kościele, i to nie na dolnych szczeblach jak byśmy to mogli nazwać, ale podziały zachodzące po między Kardynałami i Biskupami a zatem najwyższymi władzami Kościelnymi. Mało tego podział dotyczy kwestii fundamentalnych dla wiary.

Ujawniony list Ojca Pio do Watykanu opisujący Trzy Dni Ciemności: czas Boskiego gniewu.

Szokujące jest to, że dla wielu zwykłych ludzi kwestie nierozerwalności małżeńskiej i kwestie późniejszej komunii świętej są jasne i proste, Jezus wyraźnie mówi o tym w Biblii, natomiast dla Kardynałów i Biskupów jest to temat nie do końca jasny i przesądzony. To budzi obawy a nawet lęk o dalsze losy Kościoła w przyszłości. Bóg Jest taki, jaki przedstawił się nam w Biblii. Nic się nie zmienia, Jego zasady są zawsze takie same, wyryte na kamiennej skale. Dlatego co by w przyszłości nie zrobił Kościół, jakiej nowej nauki by nie ogłosił, jeżeli będzie sprzeczna z nauką Boga wówczas jest to kłamstwo a nawet odstępstwo, o którym jest mowa w Apokalipsie.

Drodzy Czytelnicy tyle tytułem wstępu poprzez który chcieliśmy ukazać pewien rozpad, do jakiego dochodzi w ostatnich latach w Watykanie. I nie mamy tutaj na myśli rozpadu organizacyjnego, lecz rozpadu nauki wiary. Należy o tym pisać jasno, ponieważ wielu kapłanów zdaje sobie z tego faktu sprawę, ale woli milczeć, przyglądając się biernie jak śmierć krzyżowa Jezusa z Nazaretu zostaje zaprzedana za przysłowiowe srebrniki. Jednak nie powinno nas to dziwić, otóż święty Franciszek tak pisze na ten temat.

”Działajcie odważnie, bracia. Bądźcie dzielni i ufajcie Panu.  Czasy   wielkich   prób   i   wielkich ucisków szybko nadchodzą, zamieszanie i waśnie tak, co do rzeczy duchowych jak i doczesnych, będą rozliczne. Miłość wielu oziębnie i niegodziwość złych wzrośnie. Demony będą miały niezwykłą moc, nieskazitelna czystość naszego zakonu i innych [zakonów] zostanie tak bardzo oszpecona, że tylko bardzo niewielu chrześcijan będzie ze szczerym sercem i doskonałą miłością posłusznych prawdziwej osobie trzymającej władzę papieską i Kościołowi Rzymskiemu. W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża.

Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci. Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić. (…) Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej. Świętość życia będzie wyśmiewana nawet przez tych, którzy otwarcie ją wyznają, dlatego w tych dniach Pan Jezus Chrystus ześle im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela.

Święty Franciszek.

Z kolei w czasie odprawiania egzorcyzmu w lutym 2016 roku w Brazylii przez grupę zwaną ,,Heroldzi Ewangelii’’ nad człowiekiem, którego tożsamości nie wyjawiono, ze względu na jego dobro, doszło do bardzo dziwnej i kontrowersyjnej sytuacji. Otóż w pewnym momencie demon, który przebywał w opętanym człowieku przemówił na temat obecnego papieża Franciszka. Demon powiedział do jednego z kapłanów odprawiających egzorcyzmy wprost że papież Franciszek to ,,ich człowiek’’ a także, że jest on ,,głupi’’ ponieważ wykonuje wszystko to, co jest zgodne z planem piekieł. Grupa Heroldów Ewangelii została powołana do istnienie przez samego Jana Pawła II.

Watykan ukrywa prawdę o III Tajemnicy Fatimskiej.

I wreszcie na koniec informacja, która obiegła cały świat. Otóż wyszło na jaw, że Watykan ocenzurował list Benedykta XVI tak, aby niósł on przekaz aprobaty i przychylności względem Franciszka I. Watykan, czyli instytucja głosząca prawdę, ewangelię i mająca się za spuściznę po Jezusie z Nazaretu wybiera cenzurę, manipulację informacyjną i szafowanie prawdą i kłamstwem. Jest to szalenie niepokojąca sytuacja, ponieważ pokazuje, że takich przypadków może być więcej, a rozsądek nakazuje sądzić, że z pewnością było ich więcej. Ale, o co chodzi?

List papieża Benedykta XVI dotyczący Franciszka I, list tak mocno komentowany na całym świecie, został opublikowany bez kluczowych fragmentów. Wersja, nazwijmy to ocenzurowana stanowi głos obrony obecnego papieża, w związku z krytyką, jaka coraz mocniej dotyka Bergoglio. Jednak CAŁY list, nieocenzurowany nie jest już tak przychylny i jednoznaczny. Wielu publicystów Watykańskich wspomina, że należy poddać wnikliwej analizie to, co napisał Benedykt XVI, ponieważ może to być bardzo mocny głos sprzeciwu wobec poczynań Franciszka. Benedykt XVI został odizolowany od świata, to też nie ma on wielu okazji do wypowiedzi, czy obecny list ten impas przełamie?

Ostatecznie Watykan musiał przyznać, że ingerował w list Benedykta XVI dotyczący Franciszka I. Jak podkreślają dziennikarze takie działanie to czysta manipulacja, która w znacznym stopniu zmieniła sens listu i naruszyła wszelkie możliwe standardy dziennikarskie. Prawdopodobnie cała sprawa nie zostałaby zauważona gdyby nie dziennikarze Associated Press, którzy po przez swoją zdecydowaną postawę zmusili Watykan do wyznania prawdy. Zaiste jest to dziwne uczucie, gdy pisze się o Watykanie i o tym jak cenzuruje on i manipuluje informacją pod własne korzyści.

Innymi słowy przytłoczony przez kontrowersje Bergoglio musiał się poddać i opublikować cały tekst Benedykta XVI, który teraz, z pominiętym fragmentem, jasno pokazuje, że duch listu emerytowanego papieża był nie tylko sarkastyczny, ale może nawet oburzony. Od emerytowanego papieża wymagało się aby wydał przychylną opinię na temat serii książek ,,Teologia papieża Franciszka’’ ukazującego się nakładem watykańskiego wydawnictwa Libreria Editrice Vaticana. Oto niektóre ocenzurowane fragmenty listu Benedykta XVI, którymi chcemy zakończyć dzisiejszą publikację, pozostawiając Wam drodzy Czytelnicy kwestię interpretacji.

,,Nie mam ochoty napisać na ich temat żadnej krótkiej i zwartej strony teologicznej, ponieważ w całym moim życiu zawsze było jasne, że piszę i wyrażam się tylko o książkach, które czytałem. Niestety, nawet z przyczyn fizycznych, nie jestem w stanie przeczytać jedenastu tomów w najbliższej przyszłości, tym bardziej, że czekam już na inne zobowiązania, które już podjąłem. Jedynie marginesowo, chciałbym zauważyć moje zdziwienie, że wśród autorów jest także profesor Hünermann, który podczas mojego pontyfikatu został wyróżniony za wiodące inicjatywy antypapieskie. W znacznym stopniu uczestniczył w wydaniu ,,Kölner Erklärung’’, które w odniesieniu do encykliki ,,Veritatis splendor’’ zjadliwie zaatakowało autorytet papieski Papieża, szczególnie w kwestiach teologii moralnej. Nawet założona przez niego ,,Europäische Theologengesellschaft’’ początkowo uważana była za organizację sprzeciwiającą się papieskiemu magisterium.’’

Ocenzurowany przez Watykan fragment listu Benedykta XVI.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.