Wielkie protesty w Niemczech! Pacyfikacja przez policję i naród rzucony na kolana. To koniec demokracji?

Udostępnij

Szanowni Państwo dziś informujemy Was, że nasz Zachodni Sąsiad, to jest naród Niemiecki otrzymał kolejny potężny cios w wolność, w demokrację, ale to póki, co kolejna bitwa, tym razem przegrana, jednak wojna toczy się nadal, a my jako przedstawiciele Wolnych Ludzi nie możemy dać się zastraszyć i zniewolić ideologii terroru. Pamiętajcie, że przełom znajduje się jeszcze przed nami, a to czy nadejdzie wcześniej lub później, zależy od masy krytycznej przebudzenia.

Media milczą w tej sprawie, ale my piszemy, otóż dziś to jest 18 listopada 2020 roku, odbyły się i de facto nadal trwają masowe protesty w Berlinie. Niemcy chcą zachować resztki demokracji, które wyrywa im władza. Przegłosowane zostały dziś kolejne obostrzenia, między innymi prawo zezwalające na wtargnięcie policji w dowolnym czasie i w dowolnym miejscu do prywatnych domów w celu sprawdzenia ile osób znajduje się w mieszkaniu czy też budynku.

To rzeczywisty koniec demokracji w Niemczech, protestujący są załamani i mówią, wprost że naród niemiecki został rzucony na kolana a atmosfera przypomina tę z roku 1939, co jak wiemy nie wróży nic dobrego dla Niemiec jak i w zasadzie całej Europy. Protestujący już od ósmej rano zbierali się w Berlinie, aby sprzeciwić się próbom zatwierdzenia nowego prawa. Bardzo szybko zostali potraktowani armatkami wodnymi i gazem, pacyfikacja trwała aż dwie godziny, po czym przemoczony i poobijany tłum rozpierzchnął się.

Część protestujących została wyłapana przez policję. Obecnie nadal trwają protesty, jednak już nie tak liczne. Co to oznacza? Otóż to oznacza, że słynna książka „Rok 1984” autorstwa Georga Orwella przestaje być jedynie pewnego rodzaju fikcją literacką i materializuje się na naszych oczach. Niepokojące jest również i to, że podobną ustawę przygotowała także Szwajcaria i w najbliższym czasie zamierza ją wprowadzić w życie.

Szanowni Państwo znaleźliśmy się na froncie wojny o naszą wolność, swobody obywatelskie a nawet życie, które jak wiemy jest już zagrożone ze strony nadciągających przymusowych szczepień, preparatem całkowicie nie przebadanym klinicznie a więc wysoce szkodliwym. Jeszcze w 2019 roku wydawało się, że wszystko, co najgorsze nadejdzie, jednak nie tak szybko, nie w roku 2020 a jak donoszą analitycy rok 2021 będzie jeszcze groźniejszy, gdyż działania anty cywilizacyjne zostaną zintensyfikowane przez globalistów.

Krok po kroku, odbierane są nam kolejne prawa, krok po korku całe narody są zastraszane i niszczone psychicznie. Krok po kroku wygaszane są gospodarki wielu krajów globu. Czy zatem powiemy dość? Czy przebudzi się wystarczająca liczba ludzi by móc wpłynąć na przestawienie wajchy czasów i odwrócenie negatywnego trendu w pseudo rozwoju cywilizacyjnym? Rozwoju, który notabene z rozwojem nie ma nic wspólnego a bardziej wiąże się z samozagładą.

Szanowni Państwo dziś informujemy Was, że nasz Zachodni Sąsiad, to jest naród Niemiecki otrzymał kolejny potężny cios w wolność, w demokrację, ale to póki, co kolejna bitwa, tym razem przegrana, jednak wojna toczy się nadal, a my jako przedstawiciele Wolnych Ludzi nie możemy dać się zastraszyć i zniewolić ideologii terroru. Pamiętajcie, że przełom znajduje się jeszcze przed nami, a to czy nadejdzie wcześniej lub później, zależy od masy krytycznej przebudzenia.

Reasumując, dziś zniewolono Niemcy, być może już jutro będzie to Szwajcaria, następnie Francja i Belgia a potem i nasza ojczyzna. Miejmy tego świadomość, spoglądajmy w przyszłość, analizujmy i interpretujmy znaki czasu i wydarzenia polityczne. Bardziej świadomi oznacza posiadający wiedzę a wiedza gwarantuje eliminację strachu. To też dziś mentalnie wspieramy naród niemiecki, a przynajmniej tę jego część, która nie obawiała się wyjść i stanowczo powiedzieć NIE.

Wszystko rozpoczyna się od pojedynczego źdźbła trawy, wszystko, nawet największe rewolucje miały swój początek w miejscu, o którym słyszało nie wielu, by po upływie ustalonego czasu pochłonąć całe narody. To iskra, jedna pojedyncza iskra, która może przerodzić się w płomień a następnie pożar, ale nie będzie to ogień, który niszczy, ale będzie to ogień, który wypala to, co zepsute i gnuśne. To wszystko jeszcze przed nami a do tego czasu opowiedzmy się po właściwej stronie.


Przeczytaj również:

Polacy mówią NIE dla „trucizny”, zwanej potocznie przez M. Morawieckiego „szczepionką” przeciwko COVID-19.

 


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.