Wielkie tajemnice starożytności: kryształowe czaszki, Chińskie pieczęcie, kamienne fortece, „Mechanizm z Antycytery” i inne.

Udostępnij

Dlaczego tak mało wiemy o naszej przeszłości i o takich dziełach ludzkich rąk, jak wspomniane wyżej? Odpowiedz leży w destruktywnej naturze człowieka. Przez te wszystkie tysiąclecia niszczono muzea, biblioteki, tysiące zwojów, ksiąg, budowli, niszczono to wszystko, co było świadkiem dawnych czasów. Wystarczy spojrzeć na dzisiejszą Syrię, która stanowi ogrom wiedzy starożytnej, a co tam mamy? Poligon wojenny między USA a Rosją przy całkowitym milczeniu świata.

Najstarsze tajemnice świata dotyczyły pradziejów ludzkości. Żadna z dwu najszerzej dzisiaj znanych teorii – darwinizm i kreacjonizm – nie może w pełni wyjaśnić pochodzenia i rozwoju człowieka, chociaż de facto należy zauważyć, że teoria kreacjonizmu jest znacznie bardziej wiarygodna. Teoria przetrwania jednostek najlepiej przystosowanych, sformułowana przez Darwina, nie wyjaśnia, jak ludzie przezwyciężyli tysiące wad w budowie ludzkiego DNA.

Natomiast kreacjonizm pomija znaczenie imponującej liczby znalezisk archeologicznych. To sprawia, że z czasem może narodzić się nowa teoria. Ostatnio teorie na temat pochodzenia współczesnych ludzi jeszcze bardziej pogmatwały odkrycia wskazujące, że człowiek pierwotny – neandertalczyk – żył na terytorium dzisiejszego Izraela obok wysoko rozwiniętego człowieka z Cro Magnon. Mimo to z jakichś tajemniczych powodów te dwie rasy nie krzyżowały się.

Ponad to badania naukowe wykazały, że szczątki człowieka wyżej rozwiniętego, znalezione w Izraelu, są starsze o jakieś czterdzieści tysięcy lat niż szczątki neandertalczyka, co było ciężkim ciosem zadanym teorii ciągłej ewolucji. Nowe hipotezy na temat pochodzenia człowieka wysuwa dziś rosnąca liczba archeologów, teologów i historyków, którzy rewidują stare poglądy i kwestionują proste odpowiedzi konwencjonalnej nauki, udzielane przez kilka ostatnich dziesięcioleci.

Uznani naukowcy i teolodzy zażarcie bronią swych głoszonych od dawna teorii. Z tą samą nieustępliwością jak ci, co niegdyś twierdzili, że Ziemia jest płaska. Jednak takie świadectwa nie są niczym nowym. Natomiast dziś chcemy przedstawić wam najbardziej nieprzeniknione tajemnice naszej planety związane z przedmiotami pochodzącymi sprzed tysięcy lat. Wśród tych „dowodów” można wymienić:

– Starożytne porcelanowe „pieczęcie” Chińskie, odkryte w wielu miejscach w Irlandii w XVIII i XIX wieku, a pochodzące z czasów, kiedy między Irlandią a Chinami nie było żadnej wymiany handlowej.

Tajemnicze kryształowe czaszki naturalnych rozmiarów, sprzed co najmniej 3600 lat, znalezione w Ameryce Południowej. Według pracowników British Musem, czaszki te mają cechy świadczące o tym, że zostały wyrzeźbione przy pomocy jakiegoś narzędzia zasilanego energią.

– Liczne olbrzymie kamienne kule znalezione w Kostaryce w latach trzydziestych ubiegłego wieku, toczone z granitu niewystępującego w tamtym rejonie, których kształt jest tak doskonały, że nikt nie potrafi wyjaśnić, kto i jak je zrobił.

– Liczne stare kamienne fortece, odkryte w wielu miejscach w Anglii, Francji i Niemczech (w samej Szkocji jest ich, co najmniej sześćdziesiąt). Były zbudowane z dużych kamieni, w niektórych miejscach „zeszklonych”stopionych w tak wysokiej temperaturze (około 1100 stopni Celsjusza), jakiej nie sposób było osiągnąć w zwykłym ogniu.

– Dziwne urządzenie, znalezione w 1900 roku u wybrzeża wyspy Antycytera w pobliżu Krety, które pod wieloma względami przypomina komputer, datowane na I wiek p.n.e. Urządzenie to, nazwane „Mechanizmem z Antycytery”, składa się z systemu przekładni różnicowych, które nie były używane przed XVI wiekiem.

– Tajemnicze konstrukcje w Stonehenge i Silbury Hill w Wielkiej Brytanii, potężne głowy na Wyspie Wielkanocnej, rysunki na płaskowyżu Nazca w Peru, kopiec Wielkiego Węża w Ohio i tajemniczy prehistoryczny „kamienny mur” na wschód od Dallas w Teksasie, które zdają się wskazywać na wykorzystanie zapomnianej przed wiekami technologii.

– Opisane przez byłego pracownika NASA Maurice’a Chatelaina trzynaście tajemniczych punktów, rozmieszczonych w promieniu 450 mil wokół czczonej w starożytności greckiej wysepki Delos, które połączone liniami prostymi tworzą doskonały rysunek krzyża maltańskiego, godła krzyżowców. Chatelain twierdzi, że taki gigantyczny wzór można było nakreślić, zajmując punkt obserwacyjny w przestrzeni kosmicznej.

– Wyryte w kamieniu rysunki, umieszczone siedem i pół metra nad podłogą w starożytnej świątyni Seti I w Abydos w Egipcie, przedstawiające dwa samoloty i helikopter szturmowy Apache. Zauważyli je niedawno turyści. Podobno wspominają o nich relacje z 1842 roku, ale nikt tak naprawdę nie wie, co rzeczywiście przedstawiają.

– Babilońskie tabliczki z pismem klinowym przechowywane w British Musem, przedstawiające fazy Wenus, cztery księżyce Jowisza i siedem pierścieni Saturna, których nie można było zaobserwować w starożytnym Babilonie bez pomocy nowoczesnych teleskopów.

Dlaczego tak mało wiemy o naszej przeszłości i o takich dziełach ludzkich rąk, jak wspomniane wyżej? Odpowiedz leży w destruktywnej naturze człowieka. Przez te wszystkie tysiąclecia niszczono muzea, biblioteki, tysiące zwojów, ksiąg, budowli, niszczono to wszystko, co było świadkiem dawnych czasów. Wystarczy spojrzeć na dzisiejszą Syrię, która stanowi ogrom wiedzy starożytnej, a co tam mamy? Poligon wojenny między USA a Rosją przy całkowitym milczeniu świata.


Przeczytaj również:

„Codex Gigas” określany mianem „Biblii Diabła” miał zostać spisany przez samego Diabła. Tajemnica księgi i jej przesłanie.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com