Wyprawy Krzyżowe Cz.1 Geneza i ówczesny świat.

3 Wyprawy Krzyżowe Cz.1 Geneza i ówczesny świat
Fot. youtube.com

[fb_button]

Wyprawy krzyżowe, nazwa znana wielu osobom, ale mimo wszystko wielokrotnie błędnie interpretowana i objaśniana. Dla nas jest to wystarczający powód do tego, aby zająć się tym właśnie tematem. Zatem dziś sięgamy w przeszłość, sięgamy do czasów, które w znacznym stopniu ukształtowały Europę średniowiecza oraz były okresem powstawania wielu tajnych organizacji i zakonów jak chociażby legendarni Templariusze czy Krzyżacy. Wyprawy krzyżowe mity i fakty to właśnie będzie naszym dzisiejszym tematem rozważań. Dobrze jest znać przeszłość po to, aby rozumieć teraźniejszość i ewentualną przyszłość. Jaki zatem był początek?

Bez wyznania win nie ma zbawienia. Zbawienia mógł dostąpić tylko ten, kto wyznał swoje winy i odprawił pokutę. Papież Urban II wezwał wiernych do wzięcia krzyża a następnie udania się na wschód, aby tam ryzykując własne życie wyzwolić miejsce święte, czyli Jerozolimę, bo właśnie o to miasto chodziło. Owe wezwanie ówczesnego Papieża zostało zrozumiane poniekąd opacznie, ponieważ rozeszła się nowina, iż za uczestnictwo w wyprawie krzyżowej będzie można otrzymać zbawienie i zamieszkać w miejscu świętym już tutaj na ziemi. Przy tej okazji dodamy, że w późniejszym okresie czasu papieże już z premedytacją używali tej władzy stąd mięliśmy do czynienia aż z siedmioma krucjatami czy też wyprawami krzyżowymi.

  1. Krucjata          1096-1099
  2. Krucjata          1147-1149
  3. Krucjata          1189-1192
  4. Krucjata          1202-1024
  5. Krucjata          1228-1229
  6. Krucjata          1248-1254
  7. Krucjata          1270

Na papieskie wezwanie odpowiedzieli najróżniejsi ludzie, dosłownie ze wszystkich warstw społecznych ówczesnych czasów. A zatem możemy wymienić chłopów, kupców, złodziei, morderców, rzemieślników, szlachciców a także tak zwanych ludzi wolnych oraz niewolników. Musimy pamiętać o tym, że wówczas mało, kto tak naprawdę widział ziemię świętą, Palestynę i Jerozolimę. To też nawet średnio uzdolniony kaznodzieja mógł w łatwy sposób wywołać w głowach słuchaczy bajeczne wręcz niewyobrażalne myśli i skojarzenia na temat tego świętego miejsca. To był kolejny z powodów, dla którego tak ogromna liczba ludzi odpowiedziała na wezwanie Papieża. Można to nazwać pewnego rodzaju manipulacją ówczesnych czasów.

Większość osób uczestniczących w wyprawach krzyżowych sądziła, że zmierza do raju, krainy mlekiem i miodem płynącej. Ci ludzie zostawiali wszystko, co posiadali z dnia na dzień. Przed każdym otwierała się możliwość a w zasadzie droga dająca odpuszczenie win, a także opuszczenie tego ziemskiego padołu, na którym życie mijało w głodzie, zimnie chorobach, niepewności oraz nędzy. W tamtym czasie powstał mit niebiańskiej Jerozolimy, raju na ziemi, miejsca, w którym można w spokoju i szczęśliwości dożyć ostatnich dni. Oczywiście jak wiemy prawda była z goła inna, ale o tym uczestnicy krucjat dowiadywali się już na miejscu, kiedy okazywało się, że jednak nie jest to kraina miodem i mlekiem płynąca.

Należy również dodać, że czasy, w których odbywały się wyprawy krzyżowe były czasami również walki po między cesarstwem a papieżem. Walka toczyła się oczywiście o władzę. Jeżeli prześledzimy etapy powstawania Watykanu to bardzo szybko zauważymy, że władza polityczna odgrywała tam bardzo ważną rolę. I tutaj pojawia się odwieczny problem. Problem, z jakim mamy również i dziś do czynienia. Otóż jak daleko Papież może ingerować w świat polityki. Jak wiemy polityka to kompromisy i bardzo często mroczne układy. Wchodząc w ten świat nie da się uniknąć tego typu zależności. Czy zatem religia ma być powiązana z polityką czy też powinna być od niej oddzielona?

Na koniec można przytoczyć słowa wypowiedziane przez Jezusa w ostatnich momentach Jego życia tutaj na ziemi. ,,Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.’’ Jezus z Nazaretu zmienił oblicze ziemi, tej ziemi a przecież nie wojował mieczem i nie siał przemocy, zatem skąd u Papieży tego typu pomysł i zapęd jak wyprawy krzyżowe? Zaiste jest to dość sprzeczne z nauką Boga Człowieka, ale nie będziemy podejmować się oceny, to kiedyś zrobi ktoś inny.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.