Wywoływanie duchów i pytanie: kto tam?

5 Wywoływanie duchów i pytanie kto tam
Fot. pixabay.com

Kilka tygodni temu miałem okazję rozmawiać z księdzem o wywoływaniu duchów, ogólnie rzecz ujmując o okultyźmie. Niestety temat dość szybko dobiegł końca, ponieważ mój rozmówca stwierdził, że lepiej o takich rzeczach nie rozmawiać. Hmm… Czy wyznawał zasadę, że jeżeli się czegoś nie będzie chciało dostrzec to być może to samo zniknie? Jest to możliwe, innej odpowiedzi nie widzę, a przynajmniej racjonalnej odpowiedzi. Niestety temat wywoływania duchów to obecnie duży problem, ponieważ w akademikach, za imprezach czy w jeszcze wielu innych miejscach przeprowadza się seanse spirytystyczne. Można jedynie ubolewać, iż są osoby, które nie chcą tego dostrzegać. A zatem przejdźmy do dzisiejszych rozważań.

Kto tam? To pytanie zadajemy w momencie, gdy ktoś puka do naszych, drzwi. Zadajemy także to pytanie, gdy ktoś, lub też coś stoi u naszego progu a my nie wiemy, z kim mamy do czynienia. To jednak tam jest i czeka, aż wypowiemy to jedno upragnione słowo, a jest to słowo WEJDŹ. Czasem chodzimy po omacku z palącą się świecą w ręce, szukamy i nasłuchujemy czy ten, kogo chcieliśmy spotkać jest i przyszedł na spotkanie. Niestety często te momenty naszego życia to chwile, w których niebo płacze nad naszym poczynaniem. Płacze, ponieważ nasze życie jest w poważnym niebezpieczeństwie.

Zatem powstaje zasadnicze pytanie, czy powiemy wejdź, czekaliśmy na ciebie, wypatrywaliśmy twojego powrotu lub też nawiedzenia. O czym dziś mowa? Dziś zastanowimy się nad coraz bardziej powszechnym wywoływaniem duchów. Często naiwna forma zabawy, czy rozrywki, mająca na celu podniesienie adrenaliny, jest w gruncie rzeczy zabójcza dla naszego ducha, czy też duszy. Jest zabójcza dla naszej mentalności i psychiki, po tego typu seansach wiele osób zmienia się nie do poznania, odchodzi od zmysłów, czy też widzi rzeczy i osoby, których nikt inny nie dostrzega.

W skrajnych przypadkach wyżej opisane procesy kończą się egzorcyzmami. Niestety obecnie obrzęd ten odszedł w zapomnienie, dlaczego? Tego nie wiemy. Jezus był egzorcystą, a jednak Kościół wstydzi się egzorcyzmów, być może panuje w nim przekonanie, że nie ma potrzeby walczyć z demonem. Liczba egzorcystów spada a powołań jest coraz mniej. Laicyzacja, ktoś może powiedzieć, ja jednak sądzę, że jest to coś znacznie głębszego coś, co sięga do naszej duszy i zmienia postrzeganie świata. Jeżeli sam Kościół nie widzi w wielu przypadkach potrzeby stosowania tych pradawnych obrzędów, zatem kto inny miałby tutaj podjąć konkretne decyzje?

Dziś nasz artykuł nie będzie z serii obiektywnych czy też wolno myślowych, będzie to artykuł jednoznaczny, jednostronny. Przesłanie, jakie dziś chcemy Wam drodzy czytelnicy przekazać to nawoływanie do tego by nigdy nie uczestniczyć w niczym, co ma w jakimś stopniu powiązanie z wywoływaniem duchów, naszych zmarłych rodziców czy też kogoś, kto nas ciekawił i chcemy z tym kimś porozmawiać. To działanie to nic innego jak próba nawiązania kontaktu z bytami zamieszkującymi świat duchowy. Jest wysoce naiwnym myśleć, że nawiążemy kontakt właśnie z tą osobą, z którą ów kontakt chcieliśmy nawiązać. Prawda jest taka, że w momencie nawiązania realnego kontaktu z istotą duchową pytanie, kto tam, jest bezużyteczne, ponieważ ów byt może podawać się, za kogo tylko zechce a zatem i za osobę, którą wywołać chcieliśmy.

Raz nawiązany kontakt trudno przerwać, ponieważ istota duchowa, którą często jest demon, nie odpuszcza. Jest niczym rak, rozwija się powoli, często niezauważenie, jednak nieustannie i systematycznie. W momencie, gdy go odkryjemy rzuca się na nas z całą swoją wściekłością i próbuje pchnąć nas w najgorsze, w piekło na ziemi. Liczne świadectwa o tym donoszą a sam Ks. Gabriele Amorth przy wielu okazjach podkreśla, że demon nie śpi, lecz czuwa dzień i noc. Obserwuje, kogo pożreć, kto zatracił dyscyplinę i próbuje rzeczy niedozwolonych.

Tak słowo rzeczy niedozwolone wydaje się obecnie być napiętnowane, ponieważ coraz mocniej rysuje się na horyzoncie idea wolności a nawet samowoli, a może i przede wszystkim właśnie samowoli. Już w starym testamencie Bóg wyraźnie zabronił kontaktów z duchami. Nie zrobił tego dla kaprysu, lecz z troski o nas. Bóg wie, czym to się może skończyć, Bóg wie, z kim możemy nawiązać kontakt i czym to się może skończyć. Szatan nienawidzi człowieka, bardziej niż moglibyśmy sobie to wyobrazić, namiastką owej nienawiści była I oraz II wojna światowa i obozy koncentracyjne.

Za dawnych czasów można było porównać zło do wichru, który z czasem przybrał na sile, w czasie I i II wojny światowej przetoczył się przez cały świat. Obecnie jest on nadal, mało tego, przybrał formę huraganu, który w skryciu pochłania świat i człowieka. Aborcje czy legalizacja śmierci to nic innego jak coś, co przeczy podstawowym zasadom danym nam od Boga. Maria Valtorta zanotowała słowa Jezusa, część z nich chcemy dziś przypomnieć a dotyczą one właśnie aborcji, ponieważ każda dokonana aborcja uwalnia demona na świat, mało tego, krzyk zabijanego wówczas dziecka trzęsie posadami samego nieba. Czy zatem jest potrzeba pisać coś więcej?

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

This article has 4 Comments

  1. znam kilka osób, które nazwijmy to ”bawiły się” w wywoływanie duchów i z tego co wiem, obecnie tego żałują, a przynajmniej część z nich.

  2. Świat duchowy to nie fikcja, lecz rzeczywistość. Jeżeli chodzi o mnie to dla mnie jest to sprawa jasna…

  3. Trafiłeś bracie na uczciwegksiędz,który wie że życie po życiu to brednie(tylko ciemnocie coś takiego kościół wciska),a więc i wywoływanie duchów,pseudo naukowa nazwa,seanse spirytystyczne,do jedna wielka bzdura.

  4. Witam.
    Mam prośbę, czy mogliby Państwo odnieść się w jakiś sposób [najlepiej po przez artykuł] do tego co obecnie dzieje się z sądami w Polsce?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.