Zapomniana historia Giuseppe Tartini’ego, twórcy „Sonaty Diabła”, oraz wpływ satanizmu na muzykę.

Udostępnij

To tylko jeden z wielu przykładów istniejących związków między Diabłem a muzyką. W rzeczywistości wielu muzyków dało się zainspirować diabłu i całej jego pompie, przez stulecia, aż do naszych czasów. Kilka przykładów? Duchowa opera Landiego Sant’Alessio (1632). Są też łacińskie oratoria Dives Malus oraz Lucyfer Carissimi (1605–74) i wreszcie Sancti Michaelis Archangeli cum Lucifero pugna et victoria (1705) A. Scarlattiego.

„Rock & Roll jest muzyką dla wszystkich, nie tylko diabła. W muzyce bóg i diabeł podają sobie ręce.”

Neil Young.

„Mam nadzieję, że zostanę zapamiętamy jako osoba, która doprowadziła do upadku chrześcijaństwa, do jego końca.”

Marilyn Manson.

Ponad dwieście lat temu to jest 26 lutego 1770 roku, zmarł ten, którego pod koniec kariery nazwano „pierwszym skrzypkiem w Europie” i „panem narodów” zmarł włoski skrzypek, kompozytor i teoretyk Giuseppe Tartini. Jako dowód na to, jak wysoko ceniony jest Tartini za granicą, możemy podać przykład tego, że jego nazwisko znajduje się wśród dwudziestu sześciu kompozytorów wpisanych na proscenium i wzdłuż ścian bocznych w fryzie sali koncertowej Paine na kampusie Uniwersytetu Harvarda.

Spośród ponad 420 dzieł, które nam pozostawił, wiele, wciąż nieopublikowanych, znajduje się w Archiwum Kaplicy Muzycznej Bazyliki S. Anthony’ego w Padwie, gdzie Tartini był określany mianem primo violino e capo di concerto, czyli pierwszym skrzypkiem i koncertmistrzem. W jednym z tego najgłośniejszych dzieł muzycznych, to jest Devil’s Trill wyróżnia się, sonata skrzypcowa g-moll, opublikowana w Paryżu dopiero po śmierci kompozytora w 1798 roku.

I teraz, co Szatan ma wspólnego z Tartinim? Otóż wiele, jednak zacznijmy od początku. Tartini jako młody muzyk przebywał w klasztorze franciszkańskim w Asyżu, gdzie został przywitany przez ojca opiekuna, G. Torre. To właśnie tam Tartini poświęca się praktyce skrzypiec i jest cierpliwie kształcony przez czeskiego brata B.M. Černohorský. Jakiś czas później, angielski muzykolog C. Burney opowiada o osobistych doświadczeniach Tartiniego, do jakich dochodzi w tym klasztorze.

„Pewnej nocy w 1713 roku, śniło mu się, że zawarł umowę z Diabłem, który obiecał mu, że będzie służył mu przy każdej okazji. Tartini opowiadał, że podczas tej wizji wszystko powiodło się po jego myśli. Krótko mówiąc ofiarował Diabłu skrzypce, kiedy ku swemu wielkiemu zdziwieniu usłyszał, jak demon gra solo wyjątkowo piękne kompozycje z wielkim smakiem i precyzją, która przewyższała wszystko, co kiedykolwiek słyszał, zamarzył o tym, by samemu również tak grać.

Tartini obudził się z gwałtownością swoich wrażeń i natychmiast chwycił skrzypce w nadziei na wyrażenie tego, co właśnie usłyszał, ale na próżno. Muzyk skomponował jednak utwór, który być może jest najlepszy ze wszystkich jego dzieł, nazwał go »Sonatą Diabła«, ale był na tyle gorszy od tego, co wyprodukował jego sen, że oświadczył, że powinien złamać instrument i porzucić muzykę na zawsze.”

C. Burney.

To tylko jeden z wielu przykładów istniejących związków między Diabłem a muzyką. W rzeczywistości wielu muzyków dało się zainspirować diabłu i całej jego pompie, przez stulecia, aż do naszych czasów. Kilka przykładów? Duchowa opera Landiego Sant’Alessio (1632). Są też łacińskie oratoria Dives Malus oraz Lucyfer Carissimi (1605–74) i wreszcie Sancti Michaelis Archangeli cum Lucifero pugna et victoria (1705) A. Scarlattiego.

Drodzy Czytelnicy, na moment przenieśmy się ku czasom bardziej aktualnym. Otóż wielu tak zwanych współczesnych idoli Rocka w pewnym momencie otwiera oczy i budzi się pogrążona w mroku. Jedno jest pewne, wpływ muzyki na człowieka jest obecnie silniejszy niż kiedykolwiek. Co jeżeli powiedzielibyśmy wam, że wielu z owych idoli muzyki produkowanej w Hollywood to jedynie maskotki służące do przyspieszenia zmian na świecie? Wiele zespołów robi rzeczy dosłownie nienormalne, jednak powstaje pytanie, po co i dlaczego?

W roku 1967 umieszczono Aleistera Crowleya na okładce z napisem Witamy the Rolling Stones. Sam Aleister Crowley, stary czarnoksiężnik, w tamtych czasach to było bardziej niż szalone, jednak pół roku później Rolling Stone wydali swoją pierwszą płytę: Żądanie ich szatańskich mości. To w tamtych czasach, rozpoczęto również promowanie korporacji Apple. Dlaczego o tym piszemy? Cena pierwszego komputera tej firmy wynosiła 666$. Dodatkowo w logo firmy znajduje się zakazany owoc z odgryzionym kęsem, cóż za wspaniałe logo.

„Naprawdę chciałbym wiedzieć, dlaczego robiłem to, co robiłem na przestrzeli lat. Czasem myślę, że jestem opętany przez jakiegoś ducha, kilka lat temu byłem o tym przekonany i uważałem, że byłem opętany przez diabła.”

Ozzy Osbourne dla Hit Parader rok 1984.

„Gdy wychodzę na scenę, dostaje szału, jak gdyby ktoś przejmował moje ciało.”

Glen Tipton dla Hit Parader rok 1984.

Nim dojdziemy do połowy pierwszego numeru, ktoś inny mną steruje, ja się tylko załapuje na jazdę i na scenie staje się opętany.”

Angus Young zespół AC/DC.

„Przeżyłem to i tyle, połączenie magii i muzyki było moim życiem, nie ma się, co nad tym rozwodzić, im więcej o tym dyskutujesz tym bardziej wydajesz się być ekscentryczny, ale faktem jest, że mi to pomogło, więc wykorzystałem to w pełni.

Na zakończenie tego tematu powiem, że cztery muzyczne elementy tworzące piątą płytę Led Zeppelin to czysta magia i alchemia.”

Jimmy Page zespół Led Zeppelin rok 2008 dla Guitar World.

Istnieje również element, nazywany rytualną konsekracją płyty i ma on miejsce w czasie odprawiania czarnej mszy. Dzieje się to jeszcze przed wprowadzeniem danego krążka na rynek muzyczny. Drodzy Czytelnicy w jednym z wywiadów znany artysta Bob Dylan, jasno przyznał, iż zawarł pakt z tym czymś, jak sam to określa, władcą tego świata, co zapewniło mu sukces. Pakty z diabłem to realna rzeczywistość, mroczna muzyka również.

Wiem, że to brzmi jak New Age, ale w mojej medytacji byt zwany Metatronem, powiedział «my chcemy byś po przez radio dotarł do gimnazjów, liceów oraz uniwersytetów i prezentował najlepszych artystów, przedstawisz im nowych ludzi, niech wiedzą, że sami są wielowymiarowymi duchami z ogromnymi możliwościami i perspektywami.

Przedstaw im nowe formy egzystencji, wykraczające poza religie czy modus operandi dzisiejszej edukacji».”

Carlos Santana rok 1999 dla magazynu Rolling Stone.

Skontaktowawszy się z ową istotą nadprzyrodzoną, Carlos Santana wydał album Supernatural który został płytą roku, zdobył kilka innych nagród Grammy i piętnastokrotnie pokrył się platyną. ,,Rock zawsze był diabelską muzyką. Uważam, że Rock & Roll jest niebezpieczny. Czuje, że zwiastujemy coś jeszcze mroczniejszego od nas samych.’’ David Bowie rok 1976 dla magazynu Rolling Stone. A teraz, czy pamiętacie historię Fausta, literackiej postaci urodzonej w XVI wieku, która sprzedaje swoją duszę Mefistofelesowi w celu zdobycia wiedzy?

Ta historia została kilkakrotnie transponowana muzycznie lub wystawiona przez Operę. Również następujące utwory muzyczne dotyczą „boga tego wieku”: Boccherini’s Symphony d-moll op. 12, nr 4 (1771), kompozycja nazywana również Domem Diabła. Dalej są Wariacje Paganiniego Czarownice op. 8 (1813). Noc Musorgskiego na Łysej Górze (1867), poemat symfoniczny, skompletowany i wyreżyserowany przez Rimskiego-Korsakowa. I wreszcie Danse macabre (1875) oraz oprawa Strawińskiego The Solider’s Tale (1918).

Warto zauważyć, że w utworach Tartiniego i Strawińskiego diabeł utożsamia się ze skrzypcami, instrumentem, który wydaje się dobrze reprezentować wady indywidualizmu i dumy. Pamiętajcie również, że legendarni i uznani skrzypkowie, tacy jak chociażby właśnie Tartini i Paganini, nigdy nie zdementowali plotek na temat ich paktu z diabłem, zawartego u podstaw ich niesamowitej wirtuozerii.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com