Znaki czasu Cz.1 To wszystko będzie początkiem końca.

Fot. pixabay.com

[fb_button]

Jezu powiedz nam, jakie będą znaki na niebie i ziemi świadczące o Twoim rychłym powrocie na ziemię? Jezu czy Objawisz nam ten moment, lub pokolenie, które będzie świadkiem tych wydarzeń? Wojny oraz odgłosy wojenne, walki między narodami tej ziemi, głód, zaraza, powodzie, trzęsienia ziemi. Czy to wszystko będzie początkiem nadciągającej rozpaczy? Te pytania i próby odpowiedzi były reaktywowane w przeszłości i zapewne będą nadal. Praktycznie w każdym tygodniu możemy usłyszeć o nowym proroku, który wieści nadejście końca za miesiąc lub rok. Jak się szybko okazuje, prorok ten były prorokiem fałszywym a jego przepowiednie nic nie warte.

Zatem czy koniec świata, lub inaczej, koniec obecnego systemu rzeczy kiedyś nastąpi? Czy Bóg stworzył ziemię na zawszę, czy może czasowo by na nowo ją ukształtować po czasie próby i oczyszczenia? Jedno dziś wiemy na pewno, czas przemija i nie ogląda się na nic oraz na nikogo. A czy my w tym czasie, naszym czacie zdążyliśmy poznać Boga? Czy zdążyliśmy poznać samych siebie i jesteśmy gotowi na ewentualny koniec? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam w ciszy własnego sumienia. Natomiast dzisiaj zajmiemy się ewentualnym końcem świata lub inaczej, zajmiemy się znakami, które mogą świadczyć o nadchodzącym przełomie w dziejach świata i ludzkości.

Chile rok 2010, Japonia rok 2011 oraz Sumatra rok 2012 to daty i miejsca, w których doszło do potężnych trzęsień ziemi, wszystkie wyżej wymienione osiągnęły pułap powyżej 8,5 stopni w skali Richtera. Zatem są jednymi z najpotężniejszych, jakie kiedykolwiek udało się zaobserwować. To jednak nie wszystko, Chile oraz Japonia i Sumatra to regiony gdzie trzęsienia ziemi to raczej zjawisko sporadyczne, a już na pewno nie o takiej sile.

Rok 2011 fala tsunami, która nawiedziła wschód Japonii, wówczas została zalana elektrownia jądrowa na terenie Fukushimy. Przy tej okazji dobrze jest wspomnieć o zaburzeniach, jakie występują w globalnej cyrkulacji wody na naszej planecie. Kiedy w jednym miejscu panuje susza, wówczas gdzie indziej występują potężne opady deszczu nie jednokrotnie wywołując powodzie lub też osuwiska gruntów. Osuwiska gruntów, które często przynoszą nam odpowiedzi na prastare pytania. Ostatnie dwa artykuły poświęcone odkryciom u stóp gór Tapalpa są tego namacalnym dowodem.

W dzisiejszym artykule kładziemy nacisk przede wszystkim na surowość pogody, i skrajnych zjawisk, które występują coraz częściej a wiąże się to w jakimś stopniu z coraz większą energią cieplną, jaka znajduje się w atmosferze, owa energia czy też nagromadzenie ciepła rozchodzi się w postaci wielu gwałtownych zjawisk. Huragany, tornada, monsuny, skrajnie niebezpieczne burze i gradobicia. I tak dla przykładu Tajfun „Haiyan” (Yolanda) z roku 2013 spustoszył środkowe Filipiny i był najsilniejszym cyklonem tropikalnym, jaki jak na razie zaobserwowano na całym globie.

Dalej należy wspomnieć o już wręcz legendarnym huraganie „Katrina” z 2005 roku, który to huragan jak dotąd był najbardziej niszczycielskim huraganem pustoszącym ogromne połacie ziemi. Z kolei huragan „Wilma” był najpotężniejszym huraganem w rejonie Atlantyku na przełomie całej historii badań tego zjawiska. Na koniec należy dodać, że zjawisko pogodowe czy też anomalia z roku 2010 często wydają się być najsilniejszymi w historii, kiedy przychodzi kolejny rok, czyli 2011 i to wówczas mamy do czynienia z nowym rekordzistą i tak w kolejnych latach. To tylko wyraźnie pokazuje jak bardzo radykalizuje się pogoda, atmosfera i cały system naturalny naszej planety.

Rok 2001 kraj Mongolia. To właśnie tam wówczas zanotowano najwyższe w historii ciśnienie, które osiągnęło pułap 1086 hPA. Przy tej okazji należy dodać, że naukowcy po pierwsze sądzili, iż jest niemożliwe, aby na naszej planecie występowało tak wysokie ciśnienie a po drugie uważa się, iż człowiek jest w stanie przeżyć tylko wtedy, gdy ciśnienie znajduje się w przedziale 940 hPA do 1060 hPA a w wyżej przytoczonym przypadku ciśnienie osiągnęło pułap aż 1086 hPA.

Czy wyżej opisane anomalie możemy nazwać znakami czasu? Czy możemy uznać, że są one przestrogą dla ludzi i całej cywilizacji, są wiadomością ponaglającą do opamiętania gdyż w przeciwnym razie nie będzie ratunku? Wiele osób tego typu wypowiedzi czy interpretację współczesnych wydarzeń uważa za czysty populizm, jednak czy radykalizacja pogody i skrajne zjawiska to także populizm czy może fakty i realne wydarzenia, które dosłownie na naszych oczach zmieniają oblicze ziemi.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


This article has 1 Comment

  1. uważam, że Bóg daje nam znaki, jednak sęk w tym by je dostrzegać i interpretować.

Comments are closed.