Znamię Bestii, prace nad cyborgizacją umaszynowieniem ludzi.


9 Znamię Bestii i prace nad cyborgizacją, umaszynowieniem ludzi


[fb_button]

Dziś poruszymy kontrowersyjny temat, dlaczego? Otóż usadowiony on już został w ramach teorii spiskowej czy nawet w skrajnych przypadkach jako element globalnej histerii. Czy tak jest lub też nie jest w gruncie rzeczy zależy od nas samych i naszych przekonań ponieważ istnieją przesłanki potwierdzające powyżej opisane stanowisko ale także istnieją przesłanki zaprzeczające mu.

A zatem mamy za i przeciw, ludzi wierzących w tę prawdę i odrzucających ją. O co chodzi? Chodzi o znamię bestii, elektroniczny chip, apokaliptyczny znak tłumaczony na wiele sposobów w wielu kulturach i narodach. Dziś nie będziemy dywagować czy to prawda, czy też nie prawda, napiszemy podstawowe informacje, jakie dotyczą owego znaku czy znamiona bestii. Na marginesie dodamy jedynie, że tego typu cybertechnika powiązana ściśle z nanotechnologią, może wpłynąć bardzo negatywnie na wolność człowieka a o nią przecież tutaj chodzi.

Obecnie, może Państwu to wydawać się czymś niezrozumiałym, czystą fantastką naukową, ale już od przynajmniej trzydziestu lat pracuje się nad stworzeniem tak zwanej „sztucznej inteligencji” oraz nad uczynieniem komputerów kompatybilnymi z ludzkimi umysłami, a ponadto, nad wyprodukowaniem urządzeń współpracujących z elektrycznymi impulsami wysyłanymi przez nasze mózgi nasz centralny ośrodek nerwowy. Osoby sparaliżowane i jednocześnie będące niemowami, które na to stać, już korzystają na przykład z bajońsko drogich prototypów syntezatorów mowy, które odczytują ich fale mózgowe i przekładają je na dźwięki.

Z kolei, amerykańscy i rosyjscy piloci wojskowi, w najnowocześniejszych swoich myśliwcach bojowych, które są właśnie testowane, nie używają już praktycznie dźwigni, drążków i przycisków, lecz elektronicznych hełmów, które czytają komendy i polecenia pilotów wprost z ich głów. Można rzec, iż te zaawansowane elektronicznie hełmy czytają bezpośrednio w ludzkich myślach i natychmiast wykonują ich rozkazy. Gdy pilot pomyśli odpal rakietę, to ta rakieta jest odpalana, gdy w myślach wydaje polecenie leć z prędkością 1 Mach’a (1225 km na godzinę) na pułapie  1000 metrów, to samolot posłusznie wykonuje polecenie.

Prace nad cyborgizacją (umaszynowieniem) ludzi prowadzi także znana wszystkim firma Internetowo – komputerowa „Google”. Do tej pory, stworzyła ona już okulary, które wprost umożliwiają ludziom szybki dostęp do Internetu poprzez błyskawiczny transfer danych bezpośrednio do siatkówki gałki ocznej i nerwu wzrokowego. Stąd już tylko mały krok, aby w mózgi ludzi wszczepiać maleńkie elektroniczno – biologiczne implanty, które się z nim zintegrują na stałe, na poziomie molekularnym i DNA, a tym samym, włączą nasze mózgi, poprzez naziemny  lub satelitarny sygnał cyfrowy, do globalnej, komórkowej sieci telekomunikacyjnej GSM oraz do sieci Internetowej.

Nasz mózg stanie się po prostu biologicznym komputerem, zawierającym w sobie elektroniczne komponenty sterujące. Niemniej jednak, pamiętajcie, iż taki zmodyfikowany biologiczny (białkowy) komputer równie łatwo można „zawirusować” cyfrowo jak zwykły komputer kwarcowy, których obecnie używamy. W ramach globalnej sieci, do której taki mózg będzie podłączony, będzie można takim człowiekiem (transhumanistyczną alias  posthumanistyczną hybrydą) sterować i kontrolować go, tak jak teraz steruje się i kontroluje wszystkie automaty i komputery działające w jakiejś wspólnej sieci na przykład w biurze, zakładzie pracy czy fabryce.

Drodzy Czytelnicy, cyborgizacja istot człowieczych (robienie z nich sterowanych półmaszyn / półludzi) już się niestety zaczęła. Ostatnio, w Internecie, jest wręcz „wysyp” reklam zachwalających udoskonaloną technologię, którą kiedyś opracowała firma SITA. Reklamy te są generalnie typu: „nauczymy cię na przykład w dwa tygodnie mówić perfekcyjnie w dowolnym języku obcym” Pewnie i nauczą, nie przeczę, ale wykorzystają do tego urządzenia działające na naszą podświadomość i takie, które wykorzystują tak zwane fale mózgowe naszych umysłów. Proszę Państwa, w ten sposób do naszych mózgów można „wgrać” nie tylko znajomość języków obcych, ale cokolwiek innego, co tylko rządzonym nami będzie się podobało.

Reasumując istnieje bardzo duże ryzyko tego, że po przez wszczepienie do ciała człowieka obcego urządzenia elektronicznego będzie można po przez to urządzenie oddziaływać na daną osobę, kontrolować jej zachowanie, myśli, przekonania, po prostu dokonać całkowitego zniewolenia ludzi a następnie jak największej części cywilizacji. Czy powyższe przykłady przekonały Was do tego tematu, tego nie wiemy, natomiast wiemy, że należy o tym pisać i rozmawiać, ponieważ rzeczywistość sterowanych ludzi nie jest już tylko ideą lecz zbliżającą się przyszłością.

[fb_button]


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.