Żyjemy w epoce, w której jednym kliknięciem można skasować wszystko. Na szczęście z książkami tak nie jest, one są czymś trwałym.

Udostępnij

Kłamstwo, prawda, pół prawda, wypaczenie, manipulacja, to wszystko jest razem wymieszane w kotle medialnej papki informacyjnej. Nie bez przyczyny harmonogram nadawania danej stacji nazywa się: „programem”. Ktoś może zapytać: „jaki jest dziś program [w tej czy innej stacji]”. Pytanie to pada zazwyczaj w sposób mechaniczny, ale zatrzymajmy się na moment. Każdy kanał telewizyjny ma swój „program”, który nazywa się „program” a nazywa się tak nie bez powodu, otóż to, co nadaje telewizja „programuje” umysł człowieka.

„Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym. (…) Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.”

George Orwell.

Żyjemy w epoce wielkiego „cyfrowego usuwania”, „cyfrowego cenzurowania”, „cyfrowego wyrokowania, co stanowi prawdę a co kłamstwo”. Żyjemy w epoce, w której jednym kliknięciem dany plik, dokument, publikacja naukowa, artykuł czy zwykły wpis, znikają na zawsze. Na szczęście w przypadku książek tak nie jest. Książki są czymś trwałym, dlatego też stają się skarbem wiedzy (wiedzy tak znienawidzonej przez XXI wiek), stają się częścią twojego domu i twojego życia.

Kiedy byłem jeszcze młody, moja sąsiadka dostała pracę jako pomocnik bibliotekarza. W ciągu kilku lat została głównym bibliotekarzem i wykonywała świetną robotę, ponieważ uwielbiała czytać, kochała książki i pragnęła dawać innym tę samą pasję. Jedną z osób, które zaszczepiła tą pasję, byłem ja, od najmłodszych lat byłem „książkowym molem”. Dlatego w momencie, gdy stałem się już dorosły to jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem, było rozpoczęcie budowy mojej własnej domowej biblioteki.

„To wszystko przypominaj, dając świadectwo w obliczu Boga, byś nie walczył o same słowa, bo to się na nic nie przyda, [wyjdzie tylko] na zgubę słuchaczy. Dołóż starania, byś sam stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzymając się prostej linii prawdy. Unikaj zaś światowej gadaniny; albowiem uprawiający ją coraz bardziej będą się zbliżać ku bezbożności, a ich nauka jak gangrena będzie się szerzyć wokoło.

2 List do Tymoteusza.

Piszę o tym, ponieważ polecam każdemu, aby tak uczynił, jeżeli tylko ma taką możliwość. Książki oferują wolność intelektualną, indywidualizm w rozumowaniu, chronią przed zniewoleniem medialną propagandą. W dzisiejszych czasach można napisać: „szalonych czasach”, książki to szczepionka na głupotę i manipulację. Przez dotychczasowe lata mojego życia odkryłem, że posiadanie książek zawsze przed oczami jest świetnym przypomnieniem, aby wziąć jedną i przeczytać ją ponownie. Pamiętajmy, że książki naprawdę do nas przemawiają.

Kłamstwo, prawda, pół prawda, wypaczenie, manipulacja, to wszystko jest razem wymieszane w kotle medialnej papki informacyjnej. Nie bez przyczyny harmonogram nadawania danej stacji nazywa się: „programem”. Ktoś może zapytać: „jaki jest dziś program [w tej czy innej stacji]. Pytanie to pada zazwyczaj w sposób mechaniczny, ale zatrzymajmy się na moment. Każdy kanał telewizyjny ma swój „program”, który nazywa się „program” a nazywa się tak nie bez powodu, otóż to, co nadaje telewizja „programuje” umysł człowieka.

Oczywiście, jeżeli oglądamy telewizor sporadycznie, to ilość „programu” zaaplikowanego naszemu umysłowi, naszemu mózgowi, jest za mała, aby nas omamić. Jednak, jeżeli przesiadujemy godzinami przed telewizorem, dzień w dzień, to możemy być pewni, że „program telewizyjny” skutecznie dokonana „zaprogramowania” lub też „przeprogramowania” naszego umysłu. Ja osobiście czytając wersety Biblii, mówiące o „obrazie Bestii, który przemówił”, bardzo często wówczas myślę o telewizji.


Przeczytaj również:

NWO: „Fee Fi Foe Fum”. Czuję krew, Czy on żyje? Czy jest martwy? Jeżeli martwy to zmielę jego kości, by zrobić mój chleb.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.