Budzisz się i nie masz gorączki, kataru, żadnego bólu (czujesz się świetnie), uważaj to typowe objawy bezobjawowego COVIDA-zwida-19.

Udostępnij

Co jeszcze zauważyłem? Policjantów jadących radiowozem, którzy maseczki mieli… No nie zgadniecie gdzie… Te maseczki wisiały im na jednym uchu! W jednej z kas w jednym z większych marketów, klient zaczepiony przez ekspedientkę o to, dlaczego nie nosi maseczki, odpowiedział i tu cytuje: „mam maseczkę bezobjawową”. Co ciekawe, na tym temat się zakończył a ekspedientka przyjęła wyjaśnienie do wiadomości.

Pozwólcie, że naszą dzisiejszą publikację rozpocznę od tragifarsy, która dzięki skrajnie nieudolnym zarządzeniom rządu Polskiego, stała się naszą rzeczywistością. Otóż wiedz, że jeżeli budzisz się rano i nie masz gorączki, kataru, osłabienia, jeżeli nie boli cię głowa i ogólnie nic cię nie boli, czyli jednym słowem czujesz się „świetnie”, to uważaj, ponieważ są to typowe objawy bezobjawowego zachorowania na COVID-19. Cóż… Dziękujemy rządzie PiS za taki „dom wariatów”.

To była pierwsza konkluzja a teraz czas na drugą, którą mogę okrasić stwierdzeniem: „kocham Was Polacy, moi drodzy rodacy!”. Otóż jechałem ostatnio transportem komunikacji miejskiej i wchodząc do autobusu zauważyłem, że praktycznie nikt nie nosił maseczki (włącznie z kierowcą). To jednak nie wszystko, otóż po kilku minutach jazdy, okazało się, że do autobusu weszło dwóch kontrolerów biletowych, określanych potocznie mianem „kanarów”.

To, co stało się później rozbawiło mnie niebywale, otóż znaczna część podróżujących zaczęła wyjmować maseczki i nakładać na twarz. Osoby, które tego nie zrobiły wyjaśniły, że posiadają zaświadczenie lekarskie, którego de facto nie okazywały, bo i kontrolerzy o to nie prosili, a nawet gdyby prosili o pokazanie to nie mają takiego prawa. To bardzo ważne, tego typu zaświadczenie możecie okazać na przykład lekarzowi, ale na pewno nie jakiemuś pierwszemu lepszemu „kanarowi”.

I tak, gdy czynności dobiegły końca i na najbliższym przystanku obu „kanarów” wysiadło z autobusu, wówczas osoby, które założyły maseczki, natychmiast je ściągnęły. I tak o to wszyscy pojechaliśmy dalej, i praktycznie nikt z nas nie posiadał tej „szmaty”, czy też „namordnika”. Dodam również, że kierowca autobusu również był normalny i nie był „kowidianinem”, ponieważ zauważyłem, że uśmiechnął się szeroko w momencie, w którym „jak na zawołanie”, w jednej chwili praktycznie każdy pasażer z maseczką, ściągnął tę „niewolnicza szmatę” z twarzy.

Co jeszcze zauważyłem? Policjantów jadących radiowozem, którzy maseczki mieli… No nie zgadniecie gdzie… Te maseczki wisiały im na jednym uchu! W jednej z kas w jednym z większych marketów, klient zaczepiony przez ekspedientkę o to, dlaczego nie nosi maseczki, odpowiedział i tu cytuje: „mam maseczkę bezobjawową”. Co ciekawe, na tym temat się zakończył a ekspedientka przyjęła wyjaśnienie do wiadomości.

I teraz powiedzcie mi jak tu nie kochać wolnych ludzi, wolnych Polaków? Po prostu to jest niemożliwe. Można dostrzec ewidentnie, że w tym roku Polacy nie dadzą się tak łatwo zastraszyć, jeżeli w ogóle. Oczywiście znajdzie się grupa „kowidian” obawiających się bezobjawowej choroby, jednak raz jeszcze podkreślam: osób przebudzonych, osób wolnych intelektualnie, osób świadomych jest coraz więcej i myślę, że możemy być póki, co optymistami.

Kolejna kwestia, którą chciałem się z wami podzielić. Otóż dziś dotarło do mnie po raz kolejny, że pandemię koronawirusa SARS-CoV-2, powodującego chorobę COVID-19 (na którą ponad 90% chorujących nie posiada żadnych objawów), można pokonać w łatwy sposób… Wystarczy wyłączyć telewizor i te nieustannie lejące się ścieki propagandy, lęku i terroru. Ścieki wygłaszane przez kupionych publicystów i dziennikarzy. Zatem wyłącz telewizor, wyłącz radio i wspólnie pokonajmy pandemię!

Cóż jeszcze mogę rzec… Myślę, że na pewno to: „żyjcie spokojnie, nie dajcie się zwariować, życie toczy się dalej i wierzcie mi lub nie, ale nie jest źle, a może być lepiej, musimy tylko wytrwać, trzymać się razem a pokonamy to szaleństwo pandemii, której notabene po prostu nie ma, są tylko całkowicie niewiarygodne wyniki testów PCR”. Będzie dobrze i nie wiem jak często to w ostatnim czasie słyszycie, ale mówię wam raz jeszcze: BĘDZIE DOBRZE.

I tak… Pamiętam o tym, że kościół Rzymsko Katolicki chwieje się w swoich posadach. Tak… Wiem, że szerzy się herezja a na horyzoncie zaczynają pojawiać się „znaki czasu”, zwiastujące nadchodzące wielkie wydarzenie z pod znaku apokaliptycznego. Co jeszcze…? A tak, pamiętam o inflacji, o szerzącej się demoralizacji, zidioceniu a nawet o szerzącym się „debilizmie”, ale chociażby z punktu widzenia ludzkiego wszystko się „waliło” i paliło, to wiem również, że Jest Ktoś ponad tym wszystkim. W tym Kimś, pokładam całą swoją nadzieję i wiem, że czas Jego ingerencji nadchodzi.


Przeczytaj również:

Wmawiano wam istnienie pandemii, jednak prawda jest taka, że to nie jest pandemia a ogólnoświatowy test na inteligencję.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.