Czy to koniec Nord Stream? Atak na gazociągi łączące Rosję i Niemcy to doskonała informacja dla Polski.


Wbrew pozorom dla naszej Ojczyzny do doskonała informacja. Nie sprawne gazociągi Nord Stream 1 i 2 osłabiają współpracę Berlina i Moskwy, a w zasadzie ją kończą. Pamiętajmy również, że Niemcy i Rosja nie są nastawione przyjaźnie do naszej Ojczyzny, to też lepiej gdy nasi „potencjalni wrogowie”, będą podzieleni, aniżeli mieliby wspólnie „spiskować” przeciwko suwerenności Rzeczpospolitej.

Napaść Rosji na Ukrainę trwa i wszystko wskazuje na to, że trwać jeszcze będzie. Różnica jednak jaka zachodzi w chwili obecnej, polega na tym, że na czoło „wojny” zostanie wyprowadzona „wojna energetyczna”. To ruch, który można było już kilka miesięcy temu przewidzieć, zwłaszcza gdy obserwowało się różnego rodzaju wypowiedzi płynące z Kremla. W Europie mamy już jesień a przed nami zima, zatem jest to doskonały czas aby rozpocząć stosowanie „terroru energetycznego”.

Zaznaczam, już na samym wstępie, że Niemcy są „cichym” sojusznikiem Rosji, i nie chcą drażnić Władimira Putina, zwłaszcza, że jako kraj są praktycznie całkowicie zależne energetycznie od Moskwy. A mimo to „coś” poszło nie tak jak pójść miało i wojna na Ukrainie zaczyna coraz wyraźniej wymykać się spod kontroli. Politycy Niemiec zaczynają to rozumieć, dlatego coraz wyraźniej widać tą rosnącą spolegliwość względem Moskwy oraz chęć nakłonienia Ukrainy do kapitulacji.

Powstaje jednak pytanie: czy już nie jest za późno? Tym rubikonem miałby być „atak” na gazociągi Nord Stream 1 oraz Nord Stream 2. Niemieckie media już dziś informują, że gazociąg Nord Stream 1 nie da się naprawić. Zatem zadajemy pytanie kolejne otóż: co się u licha tam dzieje? Kto dokonał sabotażu na gazociągach? Rosja? USA? A może jeszcze ktoś inny? Dziś trudno rozstrzygnąć kto faktycznie stoi za tym atakiem, jednak w mojej opinii to mogła być zarówno Rosja jak i USA, które dążą do eskalacji konfliktu w Europie i pogrzebania Niemiec.

Amerykanom zależy nie tylko na słabej Rosji ale także dąży się do „wysadzenia w powietrze” Niemiec. I tutaj należy zauważyć, że Niemcy prawdopodobnie zorientowały się o, co tutaj chodzi ale może być już za późno. Dlaczego? Wydaje się, że Władimir Putin przekreślił już Berlin jako swojego sojusznika i zwrócił Moskiewskie oblicze w kierunku Chin. Niemcy nie są już potrzebne Moskwie, to też szeroko pojęty plan stworzenia z Niemiec Europejskiego Dystrybutora Rosyjskiego gazu, po prostu upadł.

Co to oznacza dla Polski? Wbrew pozorom dla naszej Ojczyzny do doskonała informacja. Nie sprawne gazociągi Nord Stream 1 i 2 osłabiają współpracę Berlina i Moskwy, a w zasadzie ją kończą. Pamiętajmy również, że Niemcy i Rosja nie są nastawione przyjaźnie do naszej Ojczyzny, to też lepiej gdy nasi „potencjalni wrogowie”, będą podzieleni, aniżeli mieliby wspólnie „spiskować” przeciwko suwerenności Rzeczpospolitej.

Ostatecznie nie można jeszcze przewidzieć, czy Nord Stream 1 oraz 2 zostaną naprawione i uruchomione, miejmy jednak nadzieje, że do tego nie dojdzie. Przy okazji jako kraj stawiajmy na węgiel, węgiel i raz jeszcze nasz Polski węgiel, który gwarantuje nam niezależność energetyczną a co za tym idzie i suwerenność Państwa. Pamiętajmy i myślmy póki co tylko o Polsce, ponieważ żyjemy w czasie wojny, zatem na pierwszym miejscu dbajmy o naszą Ojczyznę.

Zbliża się czas „wojny energetycznej”, lub też „terroru energetycznego” w Europie. To zaiste będzie „czas burzy” (przede wszystkim jesień i zima przełomu 2022 i 2023 roku). W tym czasie pilnujmy naszego kraju, i naszych bogactw, albowiem zrobi się potężne zamieszanie a w takim chaosie może wydarzyć się praktycznie wszystko. Zatem zachowajmy jako Naród czujność. I pamiętajmy to, że Moskwa nie jest nam przyjazna, jednakże i Berlin również przyjazny naszemu krajowi nie jest.

Rurociąg Nord Stream 1 prawdopodobnie nie będzie mógł już służyć do transportu gazu. (…) Rurociąg został uszkodzony w nocy z poniedziałku na wtorek i według niemieckich władz było to działanie celowe.”

Pisze niemiecki dziennik Tagesspiegel.

Niemieckie organy bezpieczeństwa zakładają, że trzy rury bałtyckiego gazociągu Nord Stream 1 i 2 będą na zawsze bezużyteczne po domniemanych aktach sabotażu. Jeśli nie zostaną one szybko naprawione, dostanie się do środka dużo słonej wody, która spowoduje korozję rurociągów- dowiedział się Tagesspiegel z kręgów rządowych. Nic nie wskazuje na to, by ktokolwiek miał zamiar dokonywać napraw. Tym bardziej, że nie wiadomo ostatecznie kto dokonał sabotażu i czy nie ma dalszego zagrożenia.”

Informuje portal energia.rp.pl

W chwili obecnej sytuacja jest rozwojowa, to też nie można wykluczyć kolejnych ataków sabotażowych. Ale już teraz wiemy jedno, otóż to nie Niemcy mogą być państwem tranzytowym w Europie, ale właśnie Polska. I to dla nas stanowi doskonałą informację. Czy jednak jako kraj to wykorzystamy, to się okaże, gdyż rządzą nami obecnie „pożyteczni idioci”, to też są oni zdolni wszystko „spartolić”.


Przeczytaj również:

Własne zasoby to gwarancja suwerenności. Dlatego niszczone jest Polskie górnictwo a ceny węgla wybiły w górę niczym „szambo”.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *