Elon „Maska” Musk przejmuje Twittera i staje się coraz wyraźniejszym następcą Billa „Bramy” Gatesa.

Udostępnij

„Wolność słowa jest podstawą funkcjonującej demokracji, a Twitter jest cyfrowym placem miejskim, na którym debatuje się nad sprawami istotnymi dla przyszłości ludzkości” – powiedział Musk w oświadczeniu zawartym w komunikacie prasowym ogłaszającym umowę o wartości 44 miliardów dolarów. Szanowni Państwo obserwujmy co będzie działo się dalej, ale mimo wszystko nie ufajmy Muskowi.

W wielu mediach niezależnych możemy obserwować w ostatnim czasie „optymistyczną eksplozję” w związku z tym co wydarzyło się wokół Twittera. Otóż zarząd Twittera przyjął ofertę miliardera Elona Muska, dotyczącą kupienia powyższej firmy zajmującej się mediami społecznościowymi. Przypomnę, że Twitter zasłynął między innymi tym, że zbanował Prezydenta USA Donalda Trumpa.

Drodzy Czytelnicy, Elon Musk staje się czymś w rodzaju współczesnego „bohatera ludowego”, który zajmuje się wysyłaniem rakiet w kosmos lepiej niż NASA. To nie wszystko, Musk to „ludowy bohater”, który zajmuje się także wystrzeliwaniem cybersatelitów, a robi to skuteczniej niż Pentagon (wersja oficjalna). A teraz ten sam człowiek przejmuje Twittera, ponieważ chce: „wolności słowa dla świata”.

I teraz można ulec pokusie i pomyśleć, że Elon Musk jest najlepszą rzeczą jaka „spotkała ludzkość” od czasu krojonego chleba. Ale zaraz, zaraz… Jak mawiali starzy myśliciele: „ale poczekaj… to nie wszystko!” I właśnie, to nie wszystko. Od siebie napiszę, że do mnie Elon Musk nie przemawia a jego nazwisko to nic innego jak „maska”. Czy Elon Musk to właśnie taka maska? Jestem przekonany, że TAK.

Kto był dotychczasowym „guru”? Oczywiście Bill Gates, i nadal nim jest, jednak jego czas dobiega końca. Cóż… Wiecznie żył nie będzie. A to oznacza, że należy wykreować jego następcę. Tym następcą będzie w mojej opinii Elon Musk. Kto kreuje? Oczywiście przede wszystkim CIA, na zlecenie Deep State. Tacy „miliarderzy” nie biorą się znikąd. Tacy „medialni bohaterzy” nie biorą nie znikąd.

I mała ciekawostka, znak dla nas. Otóż nazwisko Gates oznacza: „bramy”, natomiast nazwisko Musk fonicznie oznacza: „maska”. Obaj ci panowie są pewnego rodzaju operacją „fałszywej flagi”. Otrzymali oni konkretne zadanie, w zamian za bogactwo, sławę, globalną rozpoznawalność. Jakie było zadanie stojące przez Billem „Bramą” Gatesem? Sądzę, że wszyscy mniej więcej wiemy. Ostatnie lata w tej kwestii bardzo ujawniają prawdę. Jakie będzie zadanie przed Elonem „Maską” Muskiem? A teraz cytat z Biblii w ramach posiłkowania:

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje.”

Ewangelia według Świętego Łukasza 4:5-7.

Sądzę, że powyższy cytat z Biblii jest tak jasny i klarowny, że nie potrzeba tego odnosić do Muska i Gatesa. Jak to się dziś mawia: „to się samo komentuje”. ALE dodatkowo pamiętaj, że Elon Musk jest również tym samym facetem, który chce umieścić mikroczip w mózgu każdego człowieka, przy użyciu swojej firmy Neuralink. Już sama ta informacja powinna zapalić w twojej głowie „czerwoną lampkę”.

Kolejnym ciekawym zjawiskiem jest i to, że dosłownie wszystko, czego dotyka Elon Musk, zamienia się w złoto. Ale zadaj sobie teraz pytanie: „skoro Musk, jak sam przyznaje, nie jest chrześcijaninem, to kto może błogosławić go tym zdumiewającym poziomem bogactwa, władzy i wpływów?” Ja osobiście domyślam się, że jest to ten, któremu dane zostały królestwa tego świata. I niebawem powstanie wybór otóż co wybierzesz: implant do mózgu z mikrochipem Neuralink? Czy też wybierasz Jezusa?

Wolność słowa jest podstawą funkcjonującej demokracji, a Twitter jest cyfrowym placem miejskim, na którym debatuje się nad sprawami istotnymi dla przyszłości ludzkości” – powiedział Musk w oświadczeniu zawartym w komunikacie prasowym ogłaszającym umowę o wartości 44 miliardów dolarów. Szanowni Państwo obserwujmy co będzie działo się dalej, ale mimo wszystko nie ufajmy Muskowi.


Przeczytaj również:

Elon Musk i jego projekt SpaceX poprowadzą nas ku Nowemu Porządkowi Świata. W tle zniewolenie i gry tajnych służb.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.