Jesteśmy jednością, ludzką rodziną, „dziećmi Boga” i tylko od nas zależy ile uda nam się w tę globalną jedność wnieść dobra.


Kochani, nie lękajcie się, bo nie ma i czego. Z Bogiem nic wam, waszemu życiu, waszej rodzinie, nie zagraża. Któż jest jak Bóg? Dlatego to, co Możesz teraz zrobić, to oddać swoje życie Chrystusowi jak to uczyniło już bardzo wiele osób na całym świecie. Są oni dzięki temu szczęśliwsi niż kiedykolwiek. Ci ludzie już wiedzą, kto wygra starcie dobra i zła oraz co czeka ich potem.

Mówią nam, że jest źle. No i dobrze, jest źle to fakt niezaprzeczalny. Mówią nam, że nie damy sobie rady, więc tracimy wiarę w swoje możliwości, tracimy nadzieję, zamykamy się w sobie i decydujemy się na wycofanie. Mówią nam o kryzysach, wojnach, pandemiach, inflacji, chcą nas za wszelką cenę „zgnieść mentalnie”. Ich celem jest „wbicie” nas w ziemię a następnie rozjechanie kilkukrotne serią dramatycznych interpretacji.

I co masz zamiar zrobić? Będziesz o tym myśleć i myśleć? Dasz się wciągnąć w to błędne koło, które doprowadzi cię do depresji a może i samobójstwa? Znam wielu ludzi, młodych ludzi, którzy opowiadają mi, że ich znajomy, ten czy tamten, w ostatnim czasie targnął się na własne życie. Jak myślicie, skąd to się bierze? Bo przecież nie bierze się to znikąd. Nic samo się nie dzieje i nic samo nie przejdzie.

Dlatego mówię ci: ocknij się z tego negatywnego letargu! Dasz sobie radę! Jesteś mądry, idź własną drogą, myśl samodzielnie! Posiadasz w sobie potężne pokłady siły, którą musisz wykorzystać! Nie bój się! Bądź odważny! Damy sobie radę, wspólnie przez to przejdziemy! Nasz naród, nasze rodziny, już nie raz przechodziły przez trudne czasy. Nadal żyjemy i nadal żyć będziemy! Dlatego wołam do ciebie: dasz sobie radę! Damy sobie radę!

Nie pędź tak przez życie, zatrzymaj się! Tu i teraz! Właśnie teraz, właśnie tak, to dobry początek. Wejrzyj w siebie, odbądź podróż w głąb własnego „wnętrza”, w głąb własnej świadomości. Ta podróż jest ci niezwykle potrzebna, zwłaszcza w ostatnim czasie, gdzie tyle się dzieje dookoła nas. W tym natłoku informacji można się pogubić, zniechęcić, czy popaść w rezygnację. Dlatego też, zapraszam cię byś podążył za własnym „wewnętrznym głosem”, za swoimi myślami.

Jesteśmy tutaj, na tej planecie przepiękną jednością, ludzką rodziną, „dziećmi Boga” i tylko od nas zależy ile uda nam się w tę globalną jedność wnieść dobra. Jedność obejmującą duszę, umysł oraz ciało. Dostrzegasz to? Zamknij oczy, zrób kilka wdechów i wydechów, nie bój się, jesteśmy razem, nie jesteś sam a wspólnie płyniemy ponad codzienne troski, ból, rozczarowanie. Jesteśmy jak światło, które „posiada świadomość”, i rozjaśnia mrok.

Jest piękno, ale jest również „szarość”, to strach, on były od zawsze, ale dziś jest go jakby więcej, ale jesteśmy tutaj po to, aby dokonać zmian, pokierować nasze życie w dobrą stronę, bez względu na to gdzie mieszkamy i czym się zajmujemy, to nadal żyjemy na tej samej planecie i stąpamy po tej samej ziemi. Tak, nasza planeta to przepiękny klejnot we wszechświecie. Dbajmy o niego, dbajmy o siebie nawzajem.

Nie lękaj się, nie jesteś sam, nie jesteśmy sami, są nas tysiące, dziesiątki tysięcy i setki tysięcy. Spójrzcie ile jest w nas piękna i wewnętrznego światła. Spójrzcie ile dookoła nas zgromadziło się istot, bo przecież każdy wie, że są aniołowie, opiekunowie i osoby, które już opuściły nasz świat by przejść do świata duchowego gdzie również i nas oczekują. Oni także tutaj są, bo wiedzą, że ich potrzebujemy, my Prasłowianie a dziś Polacy.

I kiedy inni są tak zalęknieni, przychodzi czas na nas, przychodzi czas by wyciągnąć pomocną dłoń, podzielić się inspiracją, podzielić się dobrym słowem. To wszystko, czego potrzebujemy nie jest gdzieś daleko tam, lecz znajduje się bardzo blisko, znajduje się w naszych sercach. Całe piękno, dobro, miłość i nadzieja są wewnątrz ciebie. Spójrz na siebie i zdaj sobie sprawę, że jesteś „dzieckiem Boga”, Który Cię Kocha.

Bóg o Tobie Pomyślał, Stworzył Cię, Wykupił od wiecznego potępienia. On Zna Cię lepiej niż ty sam siebie. Ten świat jest światem Boga Żywego, Tego Samego, Który Czeka na ciebie, aby po twojej śmierci, Powitać Cię w wieczności. Narodziłeś się, twoje życie to wielka podróż, a śmierć jest przejściem do wieczności, jest powrotem do Miłości, Która na samym początku Cię ukształtowała i Tchnęła w ciebie życie.

A teraz zapytam was: co jest najbliższe waszemu sercu? Mama? Tata? Siostra? Brat? Żona? Przyjaciółka? Wasze Dzieci? Każdy z was niech się teraz „duchowo” zbliży do tych swoich najbliższych, by rozniecić ogień radości, ogrzewający serca, szeptem dodając otuchy. To nikogo nie wystraszy, dlatego mówimy nie lękajcie się, to jest czas na wielkie przebudzenie, na przetarcie oczu, na to by wreszcie mieć czas, by spojrzeć w stronę źródła, by spojrzeć w stronę Boga.

Kochani, nie lękajcie się, bo nie ma i czego. Z Bogiem nic wam, waszemu życiu, waszej rodzinie, nie zagraża. Któż jest jak Bóg? Dlatego to, co Możesz teraz zrobić, to oddać swoje życie Chrystusowi jak to uczyniło już bardzo wiele osób na całym świecie. Są oni dzięki temu szczęśliwsi niż kiedykolwiek. Ci ludzie już wiedzą, kto wygra starcie dobra i zła oraz co czeka ich potem.


Przeczytaj również:

Wierzmy w Boga Ojca, w Jezusa Chrystusa, w Ducha Świętego. Wierzmy w ukrzyżowanie, zmartwychwstanie i ponowne przyjście Jezusa.


Autor. Tomasz Magielski.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *