Jeźdźcy Apokalipsy: W 1989 r. Julii di Naju otrzymuje widzenie Arki Noego. W 1971 r. dzwony w Carpegna zaczęły bić same z siebie.

Udostępnij

Szanowni Państwo czuwajmy i nie dajmy się zastraszyć, zniewolić i w pewnym sensie duchowo ubezwłasnowolnić. 20 lipca 1976 roku Jezus przekazał orędzie zapisane później w Annuncio nr 2, Asyż 1976, strona 45: „Ludzkość przeżywa prolog, wstęp do wielkiego wydarzenia, które dla wielu będzie historią żałoby, a dla niewielu historią odnowy i szczęścia wiecznego”. Życzę sobie i każdemu i każdej z Was abyśmy się znaleźli w tej drugiej grupie.

„Świat jest gorszy niż w czasach potopu, dogorywa w bagnie win, nienawiść i pożądliwość wypełniają serca ludzi. Wszystko to jest dziełem szatana. Świat spoczywa w gęstych ciemnościach. Aniołowie sprawiedliwości jednak są już rozproszeni po świecie. Przygotowane są wielkie rzeczy. Szczęśliwi ci, którzy są gotowi, szczęśliwi ci, którzy oczekują Mnie.”

Przesłanie z roku 1945, otrzymane od Jezusa przez cztery młode Niemki.

„Podobnie jak za czasów Noego, wielu oddało się kultowi szatana. Zostały popełnione obrzydliwości na świecie i w domu Syna mojego.”

Przesłanie Maryi Dziewicy z 15 czerwca 1974 roku do V. Lueken.

8 stycznia 1989 roku Maryja przypomina widzącej Julii di Naju w Korei Południowej potop z czasów Noego. Jest to bardzo interesujące przesłanie, które warto dziś przytoczyć. Otóż dowiadujemy się, że świat ma dziesięć lat czasu, by nawrócić się i modlić w przeciwnym razie zaczną się dziać bardzo złe rzeczy (spójrzmy na to, co dzieję się na świecie od kilku lat i odpowiedzmy sobie sami, czy świat zmierza ku rozkwitowi czy też ku upadkowi). Dalej oczom Julii ukazuje się obraz, na którym widzi mały strumyk, który po chwili zamienia się w rzekę a płot w zaporę.

Po lewej stronie widząca dostrzega ludzi i wioskę złożoną z wielu namiotów. Ponad ludźmi budowano statek z trzema mostami, w którym Julia rozpoznała Arkę Noego. Jeden z ludzi, którego wzięła za Noego, niskiego wzrostu, podeszły w latach, silny, z białymi włosami i bez brody, nosił stare zużyte ubranie. Jedna z desek, które były zgięte na kształt łódki, oderwała się i uderzyła w jednego z ludzi. Po lewej stronie wznosił się kościół.

Kilka osób wynosiło z niego meble i budowało z nich drzwi i wozy. Te osoby wyśmiewały się z Noego. Następnie widząca dostrzegła wiele zwierząt wielkich i małych, które wchodziły do arki. Wydaje się, że były to pary z każdego rodzaju. W dalszej części widzenia podniósł się wiatr i zaczął padać deszcz. Ludzie próbowali wzmocnić zaporę. Noe podniósł pochylnię, przeszedł na tył arki, by zobaczyć zaporę. Utworzyła się szczelina i zapora rozwarła się na dwie części.

Woda uderzyła w arkę i podniosła ją do góry, po czym arka uniosła się na wodzie. Ludzie, którzy byli w wiosce, zostali pochłonięci przez wodę. Inni, krzycząc, próbowali wspiąć się na górę, ale woda wciąż się podnosiła, zatapiając górę i wszyscy zostali zatopieni. I teraz należy zadać sobie pytanie: Co oznacza ta wizja? Jak powinniśmy ją rozumieć, interpretować i wreszcie, w jaki sposób odnosić do naszych współczesnych czasów?

Przede wszystkim, bardzo ważne jest, by zachowywać się jak Noe, który uwierzył w znaki, czuwał i modlił się. Każdemu wielkiemu niebezpieczeństwu można zapobiec, kiedy lub Boży jest zjednoczony na modlitwie i w duchu wyrzeczenia. Maryja przestrzega ludzi przed niebezpieczeństwami nie po to, żeby ich wystarczyć, ale dlatego, że istnieje jeszcze możliwość uniknięcia gorszego. Dlatego jeżeli dziś, w wielu miejscach naszego globu pojawiają się de facto, bardzo podobne w treści przesłania Maryjne, to możemy uznać, że niebezpieczeństwo jest konkretne i niedalekie chronologicznie.

Na koniec naszej dzisiejszej publikacji chcemy odnotować jeszcze jedną bardzo istotną kwestię. Otóż od 1 listopada 1970 roku dzwony w miejscowości Carpegna (Pesaro) zaczęły bić same z siebie. Z kolei od lutego 1971 roku cztery dzwony zaczęły bić razem. Ponad to na ołtarzu pojawiły się, przez około tydzień, cztery paramenty pogrzebowe. Liczba czterech dzwonów i czterech ornatów (używanych do mszy pogrzebowych), została powiązana z czterema jeźdźcami z Apokalipsy.

Stało się tak, dlatego ponieważ w starej księdze proroctw, niedawno odnalezionej właśnie w Carpegna, napisane jest, iż kiedy zadzwonią dzwony kościelne same z siebie, będzie to oznaczało początek najstraszliwszej fazy Apokalipsy. Ja osobiście uważam, że żyjemy w Czasach Końca. Przyszłość dla większości ludzi staje się coraz bardziej niejasna. Dlatego uważam również, że stanie się tak, iż tylko ci, którzy mają prawe sumienie i którzy modlą się, przygotowując się, będą mogli zwyciężyć straszny chaos jaki nadciąga.

Szanowni Państwo czuwajmy i nie dajmy się zastraszyć, zniewolić i w pewnym sensie duchowo ubezwłasnowolnić. 20 lipca 1976 roku Jezus przekazał orędzie zapisane później w Annuncio nr 2, Asyż 1976, strona 45: „Ludzkość przeżywa prolog, wstęp do wielkiego wydarzenia, które dla wielu będzie historią żałoby, a dla niewielu historią odnowy i szczęścia wiecznego”. Życzę sobie i każdemu i każdej z Was abyśmy się znaleźli w tej drugiej grupie.


Przeczytaj również:

Pięć znaków końca czasów w objawieniach Ks. Gobbiego. Znaków, które wiele rozjaśniają w trwającym współcześnie zamęcie.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 1 Comment

  1. Jesteście wspaniali, że nie boicie się tematów Chrystusa i Maryi. Kochani ludzie! Niech Wam Bóg Błogosławi, a Bogurodzica niechaj Was strzeże na każdej drodze życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.