Media „głównego nurtu” zabijają wrażliwość, wyczerpują umysł, ciało i ducha. Promują przemoc, pornografię oraz strach.


Jest również kolejna kwestia, tak zwane „drugie dno”, tego procesu. Otóż „siły” stojące za uzależnieniem ludzkości od mediów głównego nurtu, będą cię „kusić”, przyjdą po ciebie. Będą robić co mogą abyś powrócił do dawnych nawyków. Do uzależnienia od przemocy, od mediów, od pornografii. Zobaczysz wówczas „diabła” w ludziach mediów, będziesz w stanie to wyczuć. Dostrzeżecie wówczas demony idące za „celebrytami”, za „kolorowymi gwiazdkami” ze świata błysków i fleszy.

W ciągu ostatnich kilku lat (od momentu rozpoczęcia się psychozy bezpodstawnej „PLANdemii”), zostaliśmy jako ludzkość poddani znieczuleniu na śmierć po przez śmierć. Pierwsza fala „koronki”, druga fala, trzecia fala i tak dalej. Początkowo ludzie reagowali poprawnie na śmierć (niekoniecznie spowodowaną przez COVID-19 ale przede wszystkim przez lockdowny oraz zniszczenie służby zdrowia, decyzjami politycznymi). Tutaj COVID-19 to akurat mały dodatek, który posłużył jako pretekst.

Jednakże od tego momentu każdego kolejnego dnia informowali nas, karmili nas, ogromnymi liczbami chorych, zakażonych, zgonów. I oczywiście dalej następuje proces przeprosin, kondolencji. Wychodzą politycy, którzy swoimi decyzjami zafundowali nam „sanitarny armagedon”, i mówią: „och jak nam przykro, och jak wam współczujemy, że bliska wam osoba zmarła”. Cóż to był za szczyt hipokryzji.

W normalnych warunkach, gdy słyszymy o śmierci, o takiej tragedii, to każdy potrzebuje kilku dni aby sobie z tym poradzić, a może tygodni lub miesięcy. W czasie „PLANdemii” zostaliśmy tego pozbawieni. Podawano liczby, następnie zmieniano temat, puszczano reklamy, a następnego dnia informowano o kolejnych liczbach. To był psychiatryk do którego politycy prawie całego globu (w Polsce byli to politycy PiS), nas „wcisnęli”, bez naszej zgody! Zrobili to bo „ktoś” im tak nakazał.

Ze względu na nasz kontakt z tego typu mediami, mam tutaj na myśli przede wszystkim media głównego nurtu, nasza wrażliwość zostaje poddana dewastacji, a znaczna część z ludzi po prostu traci wrażliwość i empatię. Dlatego też apelujemy do każdego, kto przeczyta ten artykuł, aby ograniczył oglądanie telewizora. Telewizja i sprzedajni politycy (nie wszyscy politycy zostali kupieni, na szczęście), te „narzędzia”, pozbawiają ludzi wrażliwości na śmierć i przemoc.

Napiszę wam, że noszenie maseczek, i dystans społeczny miały na celu odczulenie człowieka, miały na celu dehumanizację ludzkości. I niestety ale dziś możemy obserwować tragiczne w konsekwencjach skutki operacji „PLANdemia COVID-19”. Przy tej okazji wypłynęła kolejna kwestia, otóż statystyki pokazują, że w czasie od rozpoczęcia się „PLANdemii”, skokowo wzrosła przemoc w rodzinach, spożycie alkoholu a także rozwój „przemysłu pornograficznego”.

Każdy kto zdecyduje się zerwać z telewizorem, może przez pewien czas przechodzić przez coś co przypomina stan narkomana, który odrzucił narkotyki. Będziecie czuć się nieswojo, brak motywacji, brak chęci do działania, znużenie, większa podatność na agresję i oczywiście nieustająca chęć wzięcia, to jest włączenia telewizora. Jednakże ograniczenie telewizora w naszym życiu, jest w skutkach zbawienne. Na przykład zastąp telewizor wartościowymi książkami.

Bez bardzo negatywnego wpływu mediów głównego nurtu, staniesz się bardziej wrażliwy emocjonalnie, wrażliwy na drugiego człowieka, na jego potrzeby. Z czasem również i wasza świadomość się bardziej rozwinie, stanie się ona o wiele bardziej poszerzona oraz wyostrzona. Zaczniesz dostrzegać i pojmować sprawy, z których istnienia nawet nie zdawałeś sobie sprawy a ludzie w twoim otoczeniu, wyczują w tobie tę zmianę, tę pozytywną zmianę.

Życie wyda ci się bardziej pociągające, nabierzesz nowego „sensu do działania”, nowej motywacji, nowych sił. Lub pisząc inaczej, to wszystko nie będzie nowe, ale to będzie to, co do tej pory tkwiło w tobie uśpione, przez przytłaczający wpływ mediów głównego nurtu. Pamiętaj, że media głównego nurtu wyczerpują ciało, umysł a nawet twoją sferę duchową. Media te są niczym „energetyczne wampiry”, żerujące na lęku i strachu, dlatego należy trzymać się od nich z daleka.

Jest również kolejna kwestia, tak zwane „drugie dno”, tego procesu. Otóż „siły” stojące za uzależnieniem ludzkości od mediów głównego nurtu, będą cię „kusić”, przyjdą po ciebie. Będą robić co mogą abyś powrócił do dawnych nawyków. Do uzależnienia od przemocy, od mediów, od pornografii. Zobaczysz wówczas „diabła” w ludziach mediów, będziesz w stanie to wyczuć. Dostrzeżecie wówczas demony idące za „celebrytami”, za „kolorowymi gwiazdkami” ze świata błysków i fleszy.

Dostrzeżecie to, a wówczas to umocni was w przekonaniu, że było warto od „tego” uciec, zerwać z „tym szambem”. Reasumując, chciałem dzisiejszym artykułem zwrócić waszą uwagę, że żyjemy w czasach w których, jeżeli pójdziemy tą „drogą” to skończymy jak Sodoma i Gomora. Bez samokontroli, bez panowania ducha nad umysłem, a umysłu nad ciałem, czeka nas osobista katastrofa. Nie idźmy wraz ze „stadem” ku tej katastrofie.


Przeczytaj również:

„Oni” wykpią każdą prawdę i tragedię, każdą „świętość”. A wszystko po to, abyś postrzegał życie jako coś „komediowego”.


Autor. Tomasz Magielski.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *