Mroczne oblicze imprez Techno: w transie człowiek oddaje kontrolę nad sobą a ci którzy w tym tkwią to wykorzystują.

Udostępnij

Należy również i przy tej okazji wspomnieć o narkotykach, muzyce i pokusach cielesnych, które bardzo często doprowadzają do upadku, niestety żniwo sięga głównie po młode osoby, które nie raz łamią sobie całe życie, ponieważ konsekwencje popełnionych grzechów ciągną się za takimi osobami właśnie przez całe życie. W momencie w którym dana osoba zdaje sobie z tego faktu sprawę jest już za późno, albowiem czasu cofnąć nie można, więc dobrze jest być mądrym jeszcze przed szkodą.

 


Jak daleko zaszliśmy, jeśli mówienie prawdy staje się przestępstwem? Jak daleko zaszliśmy, jeśli ścigamy ludzi, którzy ujawniają zbrodnie wojenne, za ujawnianie zbrodni wojennych? Jak daleko się zapadliśmy, kiedy nie ścigamy już naszych własnych zbrodniarzy wojennych? Ponieważ bardziej się z nimi identyfikujemy, niż z ludźmi, którzy faktycznie ujawniają te zbrodnie. Co to mówi o nas i naszych rządach?

Nilsa Melzer z Katedry Praw Człowieka, Genewskiej Akademii Prawa Humanitarnego i Praw Człowieka. Profesor prawa na Uniwersytecie w Glasgow oraz sprawozdawca ONZ do spraw Tortur.

Dożyliśmy czasów w których jeżeli nie zgadzasz się z głównym nurtem ideologicznym, głównym nurtem myślowym to z automatu zostajesz okrzyknięty „szurem”, lub też „płaskoziemcą” a może i nawet „agentem zagranicznych interesów wpływów”. Albo… no cóż… Może i nawet „awansują” cię do rangi „śmiecia”. W tym akurat aspekcie panuje totalna „degrengolada nazewnicza” i można obrażać dowoli kogo tylko się zapragnie, bez względu na to czy ten ktoś ma rację czy nie.

Ja osobiście mam to daleko gdzieś, a te wszystkie „wypociny” w mojej opinii znajdują się tam gdzie i ci, którzy ich używają to znaczy w „czarnej D”. Takiego podejścia życzę również i Wam Drodzy Czytelnicy. Musicie znać swoją wartość i wiedzieć, że macie prawo do własnych przekonań i własnej drogi ku prawdzie. A to, że osoba nie zgadzająca się z ogólnie przyjętym „tokiem rozumowania” zostaje często poddana „wymazaniu jak w grze komputerowej” i KONIEC dyskusji, to akurat „kładziemy na to lagę” i nadal robimy swoje.

Skąd taki wstęp? Otóż był on w nieco luźnej konwencji, jednak poruszymy dziś ważny temat, który dla wielu osób po prostu nie istnieje, lub też jego podnoszenie zakrawa o „szaleństwo”, a przynajmniej według „mediów głównego nurtu”. Jednakże znacie już nas i sądzę, że wiecie iż mamy to „gdzieś” i robimy swoje nadal i jeszcze mocniej. Tak więc muzyka jest czymś cudownym, muzyka jest kolejnym aspektem ukazującym twórczość człowieka i piękno wypływające z wnętrza człowieka.

Techno? Rock? POP? Jazz? Metal? Dance? Electro? I wiele „pod kategorii” wyżej wspomnianych rodzajów muzyki, to coś pięknego i sam osobiście słucham utworów pochodzących z wszystkich wyżej wymienionych kategorii. Pozwalając sobie na trochę prywaty dodam, że w ostatnim czasie bardzo przypadł mi do gustu utwór zespołu Def Leppard O nazwie „Let’s Get Rocked”. Ogólnie jestem fanem rockowej muzyki, ona mnie uspokaja. Co nie zmienia faktu iż mam świadomość istnienia zespołów rockowych które szerzą ideologię satanizmu i ogólnie pojętego „samo zniszczenia”. O czym de facto już wielokrotnie pisaliśmy na naszej stronie.

Dziś chcemy napisać o muzyce Techno, która także ma swoje mroczne oblicza, wszystko zależy od tego kto i do czego jej użyje. Tak to po prostu działa, i w zasadzie tak się dzieje nie tylko z muzyką ale ze wszystkim. Ponieważ ze zła można wywieść dobro i odwrotnie. Niemniej jednak wracając do meritum, byłem kilka lat temu na imprezie Techno w Łodzi, gdzie poddano będące tam osoby pewnej hipnozie, nie na każdego to podziałało jednak na większość tak i można to było „gołym okiem” zauważyć.

Obrazy okultystyczne ukazujące się na wielkim ekranie, znajdującym się bezpośrednio za DJ’em. Słowa padające z głośników, do tego w formie jak gdyby wypowiadane przez „bestię”, to jest grubym i mocnym głosem. Do tego muzyka Techno, wprowadzająca zgromadzonych w trance. Przez chwilę czułem się jak gdybym wszedł dosłownie do jakiegoś „domu wariatów” w którym właśnie trwa sesja „programowania pod progowego”.

Po zakończonej imprezie podszedłem do jednego z DJ’ów i zapytałem co tu przed momentem się wydarzyło? Powiedziałem wprost, że to przecież nie był zwykły event muzyczny. I trochę spiskowo zapytałem: „o co tak naprawdę tutaj chodziło”. Mój rozmówca spojrzał na mnie, widziałem, że był również i odurzony, tym czy tamtym „ziołem” lub „używką”. Po czym powiedział mniej więcej tak, że on i jemu podobni na tego typu imprezach przejmują kontrolę nad umysłami słuchających i wypełniają ich „nowym światem”. Takiego terminu użył i pamiętam to do dziś doskonale.

Dodał również coś jeszcze a mianowicie, że to co tutaj miało miejsce, to jest ten muzyczny event w Łodzi to tylko „mały pikuś” w porównaniu z tym co robi się za granicą Polski na tego typu imprezach, ale dodał z dumą, że to nadchodzi również do Polski i jeszcze kilka lat, po czym powtórzył: „jeszcze tylko kilka lat”. Człowiek ten podzielił się ze mną również wieloma innymi „niezwykle ciekawymi” spostrzeżeniami, których w tym artykule poruszał nie będę, jeszcze nie teraz.

Natomiast należy również i przy tej okazji wspomnieć o narkotykach, muzyce i pokusach cielesnych, które bardzo często doprowadzają do upadku, niestety żniwo sięga głównie po młode osoby, które nie raz łamią sobie całe życie, ponieważ konsekwencje popełnionych grzechów ciągną się za takimi osobami właśnie przez całe życie. W momencie w którym dana osoba zdaje sobie z tego faktu sprawę jest już za późno, albowiem czasu cofnąć nie można, więc dobrze jest być mądrym jeszcze przed szkodą.


Przeczytaj również:

Jimi Hendrix powiedział, że: „Muzyka jest sprawą duchową”. My dodamy, że satanizm skrupulatnie to wykorzystuje.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.