Obowiązek „szczepień” na COVID-19 w Polsce? Czas żniw spowodowanych terapią genową mRNA dopiero nadchodzi.


Należy w mojej opinii napisać, że po mimo tego wszystkiego polska lewica, oraz media polskojęzyczne z kapitałem zagranicznym typu ONET, lobbują za wprowadzeniem przymusowych szczepień, które w mojej opinii nie są szczepieniami a trucizną. Zatem jeżeli ktoś chce komukolwiek zaaplikować „truciznę” to, z kim mamy do czynienia? No właśnie… Odpowiedź jest banalnie prosta a my Drodzy Czytelnicy dbajmy o zdrowie nasze i naszych rodzin. Dlaczego? Dlatego, że czas żniw spowodowanych terapią genową mRNA dopiero nadchodzi i oby nikogo z nas „szczepionkowy żniwiarz” nie zżął.

Robi się gorąco i nie mamy tutaj na myśli tych tak zwanych zmian klimatu czy nadejścia lata w okresie przed zimą, ale piszemy o postulatach Polskiej lewicy, która wręcz żąda wprowadzenia w naszej ojczyźnie przymusu szczepień na COVID-19. Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że nawet sam PiS w tej sprawie już zdecydowanie zwolnił i wydaje się, że zrozumiał, iż te tak zwane szczepienia na COVID-19, nie stanowią niczego dobrego.

A teraz niech każdy sobie we własnym sercu odpowie na pytanie: „czym jest polska lewica i gdzie ma ona naród Polski? I czy aby nie ma go w czterech literach?” Skąd takie pytanie? Otóż jak doskonale wiecie w chwili obecnej nie została dopuszczona do użytku żadna szczepionka na COVID-19. Natomiast to, z czym mamy do czynienia jest preparatem genetycznym mRNA, i to jeszcze dopuszczonym warunkowo.

Warunkowo, ponieważ preparat ten nadal znajduje się w fazie badań a zatem każdy, kto przyjął preparat mRNA na COVID-19 w gruncie rzeczy uczestniczył w eksperymencie medycznym. Tak, dobrze przeczytaliście, mówimy tutaj o eksperymencie medycznym, którego efekty uboczne już dziś wychodzą na jaw, po mimo medialnej zmowy milczenia. Uważam jednak, że ta jeszcze bardziej dramatyczna odsłona obecnie prowadzonego eksperymentu medycznego, ujawni się w ciągu najbliższych kilku lat.

Wówczas jednak będzie już za późno, aby się ratować, no… ale cóż, nikt nikomu nie przyłożył lufy pistoletu i nie powiedział: „bierz to albo odpalę”. Polacy mimo wszystko zdecydowali się przyjąć ten preparat genetyczny i w mojej opinii znaczna część z tych, którzy go przyjęli poniesie zdrowotne konsekwencje swoich decyzji. A my powracamy do początku i zadajemy raz jeszcze to pytanie, to znaczy, czy w obliczu wiedzy, jaką już posiadamy na temat tych tak zwanych „szczepień” na COVID-19, polska lewica ma w czterech literach Polaków?

Zwróćcie proszę uwagę na jeszcze jeden szczegół, który wiele osób niestety przeoczyło. Otóż preparaty genetyczne mRNA, które nadal znajdują się w fazie badań, polska lewica oraz media polskojęzyczne z zagranicznym kapitałem, chcą praktycznie siłą wepchnąć każdemu Polakowi i każdej Polsce i to najlepiej NATYCHMIAST. Natomiast doskonale znana amantadyna, de facto używana od dziesięcioleci w medycynie, w walce z wirusami nie może być dopuszczona bo.. no nie zgadniecie co… NADAL ZNAJDUJE SIĘ W FAZIE BADAŃ! Wybaczcie mi to, co teraz napiszę, ale tego typu postępowanie nie jest niczym innym jak tylko: „robieniem kurwy z logiki”.

To jednak nie jest koniec. Otóż wmawia się nam, że każdy zostanie przebadany pod kątem tego czy aby może przyjąć ową zbawienną „szczepionkę mRNA” na COVID-19 czy też nie będzie mógł ze względu na czynniki zdrowotne. Nie wiem jak wy, ale ja nie znam nikogo, komu odmówiono „zaszczepienia” się tym preparatem, ze względu na to czy miał alergię, problemy z sercem, płucami, nerkami, wątrobą. Ze względu na to czy był chory na nowotwór, choroby krążeniowe, Parkinson.

Każdy, ale to dosłownie każdy z moich znajomych, a zrobiłem wywiad pośród blisko sześćdziesięciu osób, otóż żadnej z tych osób nie polecono, aby nie przyjmowały wyżej wspomnianego preparatu. To jednak nadal nie jest koniec. Otóż nieoficjalnie kilkoro z moich znajomych zwierzyło mi się, że lekarz stwierdzał, wprost iż są odgórne naciski, aby do „szczepień” na COVID-19, posyłać każdego. Czy ty także miałeś tego typu przejścia?

Niemniej jednak zadaje pytanie: „co z korelacją względem innych leków, chorób, dolegliwości czasowych bądź przejściowych?” Każdy doskonale wie i rozumie, że niepożądane efekty spowodowane przyjęciem medykamentu a konkretnym czynnikiem zdrowotnym danej osoby to zjawisko często występujące, stąd tak ważny jest „wywiad medyczny” przed podaniem CZEGOKOLWIEK! Natomiast w przypadku eksperymentu medycznego preparatem genetycznym mRNA ta procedura nie obowiązuje. Skandal.

Reasumując należy w mojej opinii napisać, że po mimo tego wszystkiego polska lewica, oraz media polskojęzyczne z kapitałem zagranicznym typu ONET, lobbują za wprowadzeniem przymusowych szczepień, które w mojej opinii nie są szczepieniami a trucizną. Zatem jeżeli ktoś chce komukolwiek zaaplikować „truciznę” to, z kim mamy do czynienia? No właśnie… Odpowiedź jest banalnie prosta a my Drodzy Czytelnicy dbajmy o zdrowie nasze i naszych rodzin. Dlaczego? Dlatego, że czas żniw spowodowanych terapią genową mRNA dopiero nadchodzi i oby nikogo z nas „szczepionkowy żniwiarz” nie zżął.


Przeczytaj również:

Zmarli lekarze nie kłamią: lekarze opowiadający się za „szczepieniem” na COVID-19, umierają z powodu zawału serca czy zakrzepicy.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com