Odkrywca patogenu Boreliozy Willy Burgdorfer, łączy epidemie boreliozy z eksperymentem wojskowym. W tle „zmutowane” kleszcze.

Udostępnij

Powróćmy jednak do sprawy „zmodyfikowanych genetycznie” kleszczy. Otóż pisarz naukowy z Uniwersytetu Stanforda, Pan Kris Newby podniósł w swojej książce pytanie o pochodzenie Boreliozy. Książka pod tytułem: „Bitten: The Secret History of Lyme Disease and Biological Weapons”, zawiera między innymi cytat urodzonego w Szwajcarii odkrywcy patogenu boreliozy, Pana Willy’ego Burgdorfera, który powiedział, że epidemia boreliozy była eksperymentem wojskowym, który się nie powiódł.

Kwestia, którą chcemy dziś poruszyć jest znana niewielkiej liczbie ludzi na całym świecie. Jest to kwestia z pogranicza tych tak zwanych „teorii spiskowych”, podczas gdy ostatni czas pokazał nam, że wiele z owych „teorii spiskowych”, stało się po prostu otaczającą nas rzeczywistością. Ktoś nawet stwierdził, że „teoria spiskowa”, tym różni się od „faktu”, że pojawia się przed nim wcześniej o mniej więcej pół roku. Cóż rzec… Jest wiele prawdy w tym stwierdzeniu.

Przejdźmy jednak do rzeczy, otóż grupa ludzi z New Jersey sugeruje, że rząd USA laboratoryjnie „zmodyfikował” kleszcze w broń biologiczną w celu rozprzestrzeniania chorób. Mało tego oskarżenia dotyczą również celowego wypuszczenia już „zmodyfikowanych” kleszczy w samym Waszyngtonie, co de facto miało stanowić kolejny etap całego procederu a co odbyło się jeszcze w roku 2018 oraz 2019. O całej sprawie pisał nawet The Guardian. Spójrzcie:


Źródło: https://www.theguardian.com/us-news/2019/jul/16/pentagon-review-weaponised-ticks-lyme-disease

Cała sprawa nabrała tak potężnego rozpędu, że nawet Amerykańska Izba Reprezentantów wezwała do zbadania, czy rozprzestrzenianie się boreliozy w USA miało swoje korzenie w eksperymencie Pentagonu w zakresie „broni kleszczy”. Przy tej okazji należy zaznaczyć, że Borelioza dotyka około 400 000 Amerykanów każdego roku. Widzimy zatem z jak poważnym zagrożeniem mamy tutaj do czynienia, także i w Polsce.

Izba zatwierdziła poprawkę zaproponowaną przez republikańskiego kongresmena z New Jersey, Chrisa Smitha, instruującego inspektora generalnego Departamentu Obrony, aby ten przeprowadził przegląd tego, czy USA eksperymentowały z kleszczami, aby stały się one bronią biologiczną. Smith dodał, że poprawka została zainspirowana: „wieloma książkami i artykułami sugerującymi, że przeprowadzono znaczące badania w obiektach rządu USA, w tym w Fort Detrick w stanie Maryland i Plum Island w Nowym Jorku, aby zmienić kleszcze w broń biologiczną”.

Dodajmy, że Fort Detrick był ośrodkiem programu broni biologicznej USA od 1943 do 1969. Od momentu przerwania tego programu, posiada on na swoim terenie większość elementów programu obrony biologicznej Stanów Zjednoczonych. Niezależni dziennikarze i publicyści donoszą jednak, że po roku 1969 prace nad udoskonalaniem broni biologicznej w Forcie Detrick nie ustały, wręcz przeciwnie, wkroczyły w nową fazę.

Co jeszcze? Otóż Instytut Chorób Zakaźnych Armii USA w Fort Detrick w stanie Maryland, przechowuje każdy znany nauce filowirus w celach badawczych, tak przynajmniej brzmi wersja oficjalna. Czym są filowirusy? To grupa najbardziej niebezpiecznych wirusów obejmująca między innymi wirus: Marburg oraz Ebola. Są one identyczne pod względem cech morfologicznych, ale różnią się cechami biologicznymi i antygenowymi.

Wirusy te są przyczyną poważnych i trudnych w leczeniu, występujących endemicznie na obszarze głównie Afryki gorączek krwotocznych (VHF). W przypadku choroby marburskiej śmiertelność wynosi, co najmniej 30%, natomiast u Eboli waha się ona w zależności od odmiany wirusa od 50%- 90%. Zatem czy macie pojęcie ilu ludzi straciłoby życie, gdyby „zawartość” Fortu Detrick wydostała się na zewnątrz? Teoretycy tak zwanych spisków szacują, że około 90% populacji zmarłoby w ciągu kilku tygodni, a o antidotum można jedynie pomarzyć.

Również ta tak zwana „pandemia” COVID-19 wiąże się w niektórych relacjach z Fortem Detrick. Abstrahując od tego, że OFICJALNIE badacze z Fort Detrick współpracowali z badaczami pracującymi w laboratorium czwartego poziomu w Wuhan. Przypomnijmy, że wielu niezależnych dziennikarzy a także sam The Washington Post donosił, że koronawirus SARS-CoV-2 powodujący chorobę COVID-19 wydostał się z Wojskowego laboratorium czwartego poziomu w Wuhan.

Powróćmy jednak do sprawy „zmodyfikowanych genetycznie” kleszczy. Otóż pisarz naukowy z Uniwersytetu Stanforda, Pan Kris Newby podniósł w swojej książce pytanie o pochodzenie Boreliozy. Książka pod tytułem: „Bitten: The Secret History of Lyme Disease and Biological Weapons”, zawiera między innymi cytat urodzonego w Szwajcarii odkrywcy patogenu boreliozy, Pana Willy’ego Burgdorfera, który powiedział, że epidemia boreliozy była eksperymentem wojskowym, który się nie powiódł.


Przeczytaj również:

Broń biologiczna ewoluowała do broni genetycznej, co pozwoli kontrolować populację i przyniesie zyski tak zwanej „Big Pharmie”.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.