„Olać przekaz medialny”. Proponuje „położyć lagę” na całej długości jeżeli chodzi o ten cały „szlam i syf” wylewający się z mainstreamu.

Udostępnij

Pragnę prosić Was abyście czytali książki, zgłębiali wiarę chrześcijańską, poznawali bliżej Boga, gromadzili w sobie siłę i nadzieję. Pod żadnym pozorem nie dajcie się zastraszyć, stłamsić, zniszczyć psychicznie. To jest wasze życie, które bez względu na to czy w to wierzycie czy też nie, zostało wam dane przez samego Boga. On was powołał do życia, uformował, obdarzył wielkimi łaskami, darami i Oczekuje od was, że nie dacie się „zmielić i wysrać temu światu” ale, że odniesiecie zwycięstwo i ukończycie ten bieg oraz zachowacie przy tym wiarę.

Pandemia się kończy”. Albo też: „ta pandemia dobiega końca ale będą następne i jeszcze bardziej groźne”. No i tak aby nie dać już nikomu złapać oddechu spokoju, padają i słowa: „jest źle, ale będzie jeszcze gorzej, szpitale upadną, lekarze nie dadzą rady a niezaszczepieni będą rozsadnikiem wszystkiego co najgorsze z punktu widzenia epidemicznego”. Jak sami widzicie przekaz „pozytywnych” informacji nie istnieje i to nie dlatego, że „złe informacje” sprzedają się lepiej, ale dlatego, że „oni” podjęli decyzję „ciśnięcia ludzkości”. I tak się dzieje… Cisną nas oj cisną.

Powstaje pytanie co my zrobimy z tym „mentalnym naporem” jakiemu jesteśmy poddawani i nadal będziemy, ponieważ zwróćcie uwagę, że był już motyw: „terror i terroryści”. Po nim nastał akt tej „pseudo pandemii”. W mojej opinii kolejne akty będą dotyczyć „groźby wybuchu globalnego konfliktu” a także „wielkiego kryzysu gospodarczego”. Zatem jeżeli już dziś nie uodpornimy się na ten „destrukcyjny przekaz” to długo w takich „oparach absurdu” nie pociągniemy.

Zaznaczam, że „zbzikowanie” i wylądowanie w psychiatryku nie wchodzi w grę. Sądzę, że zachowanie zdrowia psychicznego, duchowego i fizycznego powinno stanowić priorytet dla każdego z nas. Czyż nie? No właśnie, oczywiście, że TAK! Ten świat potrzebuje rozsądnych i myślących obywateli, którzy po przez swoje działanie będą blokować rozwój „choroby psychicznej” ogarniającej coraz szersze kręgi „możnych tego świata”.

Ktoś kiedyś powiedział, że osoby zdrowe psychicznie nie pchają się do polityki, to też dlatego rządzą nami wariaci. Oczywiście nie jest to „święta zasada” jednak jest w niej bardzo, ale to bardzo wiele z prawdy. Tak czy owak, musimy znaleźć w sobie pokłady dystansu do wszystkiego o czym mówią nam media głównego nurtu, zwane także mediami „głównego ścieku”. Podobny dystans stosujmy względem polityków, względem tych samozwańczych „wszystko wiedzących ekspertów” przemawiających do nas z ekranów telewizorów. Miejmy dystans, myślmy samodzielnie, wyciągajmy wnioski i sięgajmy po informacje z różnych źródeł.

Oni” chcą nas zmiażdżyć po poprzez zalew naszej świadomości wszystkim co negatywne, wszystkim co rodzi lęk, wszystkim co nas wyniszcza. W jakim celu? W celu przejęcia nas, po prostu. To też jeżeli zdamy sobie z tego faktu sprawę, to będzie nam łatwiej się bronić, będzie nam łatwiej żyć i stawiać opór „ogólnemu szaleństwu” oraz stawiać opór „wszystkim rodzajom szaleńców”. Świadomość rodzi wolność, a my urodziliśmy się do wolności. Nie mamy zlewać się z ogółem ale być wyjątkowymi!

Tak więc „olać przekaz medialny”. Proponuje „położyć lagę” na całej długości jeżeli chodzi o ten cały „szlam i syf” wylewający się z mainstreamu. „Święte krowy” często określane mianem „celebrytów” mówią co masz robić , jak myśleć i w co się ubierać? No nie, bez żartów… I wiecie co? Mam „gdzieś” to co oni sobie tam bełkotają pod nosem. Nie po to Bóg obdarował mnie inteligencją i rozumem abym miał odwiesić to na jakimś haku i słuchać „ludzi z problemami” często natury psychicznej. I nikogo tutaj nie obrażam, po prostu takie są fakty. SORY ale „taki mamy klimat”.

Na koniec pragnę prosić Was abyście czytali książki, zgłębiali wiarę chrześcijańską, poznawali bliżej Boga, gromadzili w sobie siłę i nadzieję. Pod żadnym pozorem nie dajcie się zastraszyć, stłamsić, zniszczyć psychicznie. To jest wasze życie, które bez względu na to czy w to wierzycie czy też nie, zostało wam dane przez samego Boga. On was powołał do życia, uformował, obdarzył wielkimi łaskami, darami i Oczekuje od was, że nie dacie się „zmielić i wysrać temu światu” ale, że odniesiecie zwycięstwo i ukończycie ten bieg oraz zachowacie przy tym wiarę.

Proszę was również abyście nie popadali w przygnębienie, depresje czy użalanie się nad sobą. To w niczym wam nie pomoże. Pamiętajcie, że jutro też jest dzień, kolejny dzień waszego życia, ale ilość tych dni jest ograniczona i wyznaczona przez Boga. Doceniajcie ten czas który został wam dany bo nie będzie kolejnego a wiara w reinkarnację to całkowita bzdura. Nie ma reinkarnacji, to złudzenie i totalny „przewał”. Natomiast prawdą jest powiedzenie: „żyjcie i cieszcie się życiem bez względu na trudności i przeciwności!”


Przeczytaj również:

Obłąkani eksperci głoszą „pierdolamenty naukowe”, a ty spróbuj tylko zakwestionować te „pierdolamenty naukowe”. TYLKO SPRÓBUJ!


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.