Pandemia „zmarła”! Oczywiście na jesień podjęta zostanie „desperacka” próba reaktywowania tego „szaleństwa”, ale nieskutecznie.

Udostępnij

Cieszmy się życiem, ratujmy to co nam z niego zostało, budujmy naszą przyszłość, spełniajmy nasze marzenia, bądźmy dobrzy dla naszych najbliższych. I oczywiście ważne abyśmy nie dawali się zastraszyć, albowiem media głównego nurtu mają do zaoferowania jedynie strach i dogłębny lęk w takiej czy innej postaci. Wyłączcie telewizory! Sięgnijcie po książki, po niezależne media! Nie dajcie się tym „dystrybutorom śmierci”. Żyjcie! I bądźcie dobrej myśli! ZAWSZE dobrej myśli!

Szanowni Państwo dziś publikacja będąca analizą ostatnich tygodni, w czasie których to tygodni obserwowałem wnikliwie wydarzenia globalne i krajowe z tematyki tej tak zwanej pandemii COVID-19, która jak już wiemy nie była pandemią koronawirusa, ale pandemią przede wszystkim lęku i strachu, jaki media głównego nurtu starały się na każdy możliwy sposób zaszczepić w każdym odbiorcy.

Już na samym wstępie chcę zaznaczyć, że mam pozytywne myśli, optymistyczne konkluzje. Ogólnie rzecz ujmując: „jest dobrze”. Najważniejsze póki co, jest to abyśmy nie dali się „zabić” tymi pseudo szczepionkami mRNA, albowiem uważam, że one już zostaną z nami na dłużej, i będą nadal na „chama wciskane” każdemu, kto tylko zgodzi się nadstawić ramię. Nie róbcie tego, a jeżeli z różnych przyczyn to już zrobiliście wcześniej, to módlcie się do Pana Boga aby Was uchronił przed „trucizną”, która znajduje się w tych właśnie preparatach GENOWYCH.

Jak wiemy z przeszłości osoby uznawane za święte były „odporne” na różne trucizny, które miały za zadanie dokonać dzieła całkowitego zniszczenia w ich organizmach, ale po prostu na tego typu ludzi nie działały. Dlaczego? Otóż dlatego, ponieważ osoby te były chronione przez Boga. Jeżeli kiedyś to miało miejsce, a jednym z takich ludzi był Jan Paweł II, to i dziś możemy pokładać nadzieję w Bogu, że bez problemu „Poradzi On sobie” z tymi „trutkami”, określanymi dla naszego zmylenia mianem: „szczepionka”.

Natomiast każdy kto jednak oparł się temu „pandemicznemu szaleństwu” i nie dał sobie zaaplikować powyższego preparatu, jest już dziś wygranym. Jest już dziś bardziej wygrany niż można sądzić. Dodam na marginesie, że nie przyjąłem ani jednej dawki tej tak zwanej „szczepionki” i czuję się świetnie, mało tego, przez całą tą pseudo pandemię czułem się doskonale. Moją szczepionką, moim lekarstwem była wiara w Nieskończoną Moc Boga. Ale to tyle moich osobistych wynurzeń.

Teraz do meritum, do konkretów, do sedna, zatem: „jedziemy z tym koksem”. Otóż uważam, że „coś” poszło nie tak i plan pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 posypał się i osoby pokroju Billa Gatesa mają tego świadomość i są z tego powodu bardzo niepocieszone, z resztą zauważyłem to w jego ostatnich wypowiedziach. Dlatego uważam, że pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 zostanie zawieszona, a może i całkowicie skasowana.

Uważam również, że zostanie jeszcze podniesiona próba wprowadzenia tego całkowicie kontrolowanego szaleństwa pandemii, podkreślam raz jeszcze: CAŁKOWICIE KONTROLOWANEGO, na jesieni tego roku. ALE co istotne, nie wiele krajów już za tym pójdzie, to też możemy w mojej opinii odetchnąć z ulgą i odwiesić na wieszak tą tak zwaną pandemię „wirusa celebryty”.

Ostatnie lata upłynęły nam pod znakiem pandemii, wiele osób umarło i to nie z powodu COVID-19, ale ze względu na brak dostępu do służby zdrowia, wiele osób popełniło samobójstwo, liczne upadki przedsiębiorstw, rodzinnych firm, gigantyczne zadłużenie naszego kraju, gospodarka w runie, czego notabene pierwszą oznaką jest już inflacją, z która mamy do czynienia obecnie. Po prostu było tego za wiele, a wszystko w imię całkowitej bredni, całkowitego kłamstwa.

Szkoda tylko, że ludzi którzy już nie są z nami, nie można „wskrzesić” aby wrócili. Pozostaną natomiast w naszych serach i naszej pamięci, w naszych modlitwach. ALE jedno co jeszcze możemy zrobić to upominać się o rozliczenie tych, którzy są odpowiedzialni za wprowadzenie tego „patologicznego totalitaryzmu sanitarnego”, w naszej Kochanej Ojczyźnie. Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie zapomnę i będę dokładał wszelkich starań, jakie tylko będę mógł podjąć, aby „piętnować” winowajców.

Reasumując Szanowni Państwo, uważam, że pandemia odchodzi w niepamięć, i takie decyzje już dziś zapadły w ośrodkach władzy, kontrolujących plan PLANdemii. Oczywiście na jesień podjęta zostanie jeszcze „desperacka” próba reaktywowania „globalnego szaleństwa”, ale w mojej opinii, to się ostatecznie nie powiedzie. Tak, wygląda na to, że tę bitwę zwyciężyliśmy, ale nie popadajmy w samozachwyt, gdyż wojna o naszą wolność nadal trwa, „oni” tak łatwo nam nie odpuszczą.

Cieszmy się życiem, ratujmy to co nam z niego zostało, budujmy naszą przyszłość, spełniajmy nasze marzenia, bądźmy dobrzy dla naszych najbliższych. I oczywiście ważne abyśmy nie dawali się zastraszyć, albowiem media głównego nurtu mają do zaoferowania jedynie strach i dogłębny lęk w takiej czy innej postaci. Wyłączcie telewizory! Sięgnijcie po książki, po niezależne media! Nie dajcie się tym „dystrybutorom śmierci”. Żyjcie! I bądźcie dobrej myśli! ZAWSZE dobrej myśli!


Przeczytaj również:

Wmawiano wam istnienie pandemii, jednak prawda jest taka, że to nie jest pandemia a ogólnoświatowy test na inteligencję.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

This article has 1 Comment

  1. Wiedziałam , że to jakieś machlojki rządu światowego , ale nikt nie słuchał , przeszłam ten kowid przez trzy dni z gorączką pod 40 stopni , trzeszczało w oskrrzelach tak ,ze nawet słuchawek nie trzeba było … 🙂 ale posłuchajcie tego – https://m.cda.pl/video/50882872c?a=1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.