Pandemiczne szaleństwo: POLITYCY, obóz koncentracyjny DZIŚ tworzony dla nas, już JUTRO może dosięgnąć wasze dzieci i wnuki.

Udostępnij

Co jeszcze musi się wydarzyć abyś wreszcie powiedział DOŚĆ? Kto jeszcze ma umrzeć, kto stracić zdrowie, kto stracić firmę, rodzinny biznes? Ile jeszcze musi zostać popełnionych samobójstw determinowanych beznadzieją pandemiczną. Ile jeszcze złamanych żyć i przetrąconych charakterów musi zaistnieć w twoim otoczeniu abyś się ocknął? Ja już dziś mówię do Ciebie: „nie czekaj na najgorsze, czas oporu nadszedł teraz albo nigdy”.

Sądzisz, że „jakoś to będzie”? A może uważasz, że wystarczy, iż większość społeczeństwa, a najlepiej całe, się „wyszczepi” niczym bydło i „zapanuje nowa normalność”? Co tam jeszcze nam obiecują hmm… Niech no się zastanowię… A no tak, „szpryca” na COVID-19 jest niczym Bóg, który stanowi panaceum na wszelkie zło tego świata. Z resztą, co ja piszę… Przepraszam… Obecnie „szpryca” na COVID-19 jest o wiele bardziej potężna aniżeli jakikolwiek Bóg.

To „sanitaryzm pandemiczny” stał się nowym bożkiem XXI wieku, a „szpryca mRNA” to najwyższe bóstwo z najwyższych bóstw. To smutne i w zasadzie przerażające, w jakim ogłupiałym społeczeństwie przyszło nam żyć. Jest to przerażające, ponieważ dzięki tak niskiemu poziomowi intelektualnemu znacznej części współczesnej cywilizacji, będzie można praktycznie całość cywilizacji wziąć za „pysk”, będzie można nałożyć „cyfrowe kajdany” i niech tylko ktoś spróbuje się sprzeciwić, lub wystąpić z szeregu a zostanie wymazany niczym w „matrixie”.

Istnieją w chwili obecnej tylko dwie możliwości nadchodzącej przyszłości. Pierwsza to wizja optymistyczna zakładająca przebudzenie ludzkości i opowiedzenie się za prawdą i zdrowym rozsądkiem a także wolnością, czyli innymi słowy stanowcze NIE dla szaleństwa pandemii. Druga wizja przyszłości to wizja pesymistyczna, czyli zakładająca nieustanne nakręcanie się coraz to nowych obostrzeń, oczywiście dla naszego bezpieczeństwa… Do tego stopnia, że niedługo nie będziesz mógł zrobić „kupy”, aby „wielki brat” o tym nie wiedział.

Szanowni Państwo, wielu obecnie zajmuje eksponowane stanowiska, dzierży władzę w ręku i uważa, że jest w stanie ochronić siebie i swoje rodziny przed na przykład „szprycą na COVID-19”, przed zbliżającym się konfliktem zbrojnym, pamiętajmy, że wizja III wojny światowej to w chwili obecnej bardzo prawdopodobne założenie. Tak, więc wielu na przykład polityków uważa, że kosztem większości uratują siebie oraz swoje rodziny. Innymi słowy przehandlują naszą wolność, zdrowie a i życie na rzecz własnego ocalenia.

Jednak ci „biedni” ponieważ „bardzo głupi” i krótkowzroczni, politycy nie rozumieją, że co z tego, że dziś zapewnią sobie i swoim rodzinom względny spokój, jeżeli już jutro zniewolenie i inwigilacja, którą funduje się „masom społecznym”, dosięgnie ich dzieci, albo wnuki? To, że dziś ci zdrajcy narodu „ułożyli” się z możnymi tego świata, dogadali się z nimi, że w zamian za wystawienie nas, jako narodu pod na przykład „zaszprycowanie” się preparatem całkowicie nie przebadanym, który może skutkować już niebawem globalną depopulacją, co jeżeli to w żadnym, ale to w żadnym aspekcie nie chroni tych zdrajców w przyszłości?

I właśnie za rok lub dwa oni także odczują terror, który dziś fundują i „przyklepują” względem zwykłych obywateli. Tak.. Drogi polityku, ty czy inny. Przemyślcie to… Obóz koncentracyjny dziś tworzony dla nas, już jutro może dosięgnąć wasze dzieci i wnuki, ale wówczas czasu już nie będzie można cofnąć. Dlatego należy działać TERAZ i ratować to, co jeszcze pozostało, dla dobra Rzeczpospolitej i narodu Polskiego. Jeżeli to się nie zmieni to w mojej opinii już za kilkanaście lat może nie być Polski a naród Polski zostanie kolejny raz rozpędzony po świecie niczym naród bezdomnych.

Polacy… Kochany Narodzie… Gdzie podział się twój instynkt samozachowawczy? Gdzie zdrowe, logiczne, samodzielne i jasne rozumowanie? Czy naprawdę godzisz się na świat, w którym będziesz musiał przyjmować „szprycę” na COVID-19 co rok lub pół roku? Bo jeżeli tego nie uczynisz to twoje życie dobiegnie końca, gdyż nie będziesz mógł bez „unijnego certyfikatu” funkcjonować. Nie wspominając o tym, że liczba zgonów, które występują w wielu przypadkach kilka godzin lub dni od przyjęcia wyżej wspomnianego preparatu, sugeruje, iż de facto każde kolejne przyjęcie „szprycy” na COVID-19 wiąże się ze świadomością potencjalnej utraty życia.

Co jeszcze musi się wydarzyć abyś wreszcie powiedział DOŚĆ? Kto jeszcze ma umrzeć, kto stracić zdrowie, kto stracić firmę, rodzinny biznes? Ile jeszcze musi zostać popełnionych samobójstw determinowanych beznadzieją pandemiczną. Ile jeszcze złamanych żyć i przetrąconych charakterów musi zaistnieć w twoim otoczeniu abyś się ocknął? Ja już dziś mówię do Ciebie: „nie czekaj na najgorsze, czas oporu nadszedł teraz albo nigdy”.


Przeczytaj również:

Wierzę, że „PLANdemia” i to wszystko, co z nią związane jest zamierzone, zostało zaplanowane i że za tym wszystkim stoi „moc Antychrysta”.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com