PLANdemia: „«Oni» przyjdą także po was i po wasze rodziny. «Oni» przyjdą po wszystko, co posiadacie, aby wam to odebrać.”

Udostępnij

Dziękujemy wam za to, że jesteście z nami, że udostępniacie nasze publikacje. Dziękujemy za wszelkie wyrazy wsparcia i wdzięczności, jakie od was nieustannie doświadczamy. Nie piszemy tego często, ale dziękujemy wam, ponieważ zaraz po Bogu, to wy jesteście naszą siłą napędową, to wy sprawiacie, że nasza praca, nasze „posłannictwo” ma sens.

Chciałem się dziś, podzielić z wami pewną myślą, pewnymi spostrzeżeniami, jakie narodziły się w mojej głowie podczas podróży do Łodzi, jaką odbyłem kilka tygodni temu na umówione spotkanie. Otóż w czasie wspomnianej podróży, mijaliśmy różne miejscowości, przejeżdżaliśmy przez duże miasta oraz małe wioski. I właśnie, gdy tak przemierzaliśmy te mniejsze miejscowości, to moim oczom ukazywały się uśmiechnięta oblicza, bez masek. Oblicza, na których można było dostrzec usta, nos, policzki, można było dostrzec radość.

To było obcowanie z „dawną normalnością”, z humanizmem. Ludzie przesiadywali w pobliżu własnych domostw, nie obawiali się siebie nawzajem, wszystko było takie normalne i jeszcze do nie dawna oczywiste. Te czasy wydają się tak odległe, jak gdyby już nie osiągalne. Tyle cierpienia, bólu, strachu, kłamstwa i propagandy, upłynęło od ujawnienia pierwszej informacji o pacjencie zero na COVID-19 w Polsce. Tyle zła zostało wyrządzone, dziesiątki tysięcy nadliczbowych zgonów, będących de facto morderstwami.

Politycy, dziennikarze mediów mainstreamowych, tak zwane autorytety medyczne, celebryci, ludzie z tych wszystkich sfer życia przyłożyli dłoń do pługa zniszczenia, który obecnie zrównał nasz piękny kraj do poziomu gigantycznego rumowiska. I teraz, do czego zmierzam, otóż tak mijając kolejne wioski, całkowicie wolne od paranoi pandemii, gdzie życie nadal toczyło się „po staremu” naszła mnie silna myśl:

„«Oni» przyjdą także po was, przyjdą po wasze rodziny, wasz dobytek, waszą wolność, zdrowie, wasze dzieci. «Oni» przyjdą po wszystko, co posiadacie, aby wam to odebrać.”

Sądzicie, że ta myśl, która po dziś dzień tkwi w mojej głowie, była zbyt surrealistyczna? Chciałbym, aby tak było i nadal wierzę, że nie dopuścimy do tego, aby nowotwór PLANdemii, trawiący naszą Ojczyznę doprowadził do ostatecznej eksterminacji Rzeczpospolitej. Jednak to nadal pobrzmiewa w mojej głowie: „«Oni» przyjdą także po was, przyjdą po wasze rodziny, wasz dobytek, waszą wolność, zdrowie, wasze dzieci. «Oni» przyjdą po wszystko, co posiadacie, aby wam to odebrać.” Dlatego Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy, skądkolwiek pochodzicie istnieje groźba, że:

„«Oni» przyjdą do was ze swoimi felernymi testami, paszportami szczepionkowymi, lockdownami, karami, mandatami, ograniczeniami, kwarantannami, zabójczą trucizną zwaną dla zmylenia szczepionką na COVID-19. Przyjdą do was z tym całym balastem przenikającego strachu, który zaszczepią wam oraz waszym dzieciom.

«Oni»Będą zamykać wasze szkoły, firmy, kościoły, będą zamykać niepokornych, terroryzować tych, którzy odważą się sprzeciwić. Czy słyszycie bębny? To nadchodzą «Oni», aby zabrać wam wszystko, co posiadacie. Czy jesteście gotowi na ostateczny bój?

Sądzicie, że te myśli, którymi się teraz z wami podzieliłem, a które narodziły się w mojej głowie w czasie wyżej wspomnianej podróży, są na wyrost? Wierzcie mi, że chciałbym, aby tak było i nadal ufam, że powstrzymamy tę wylewającą się falę mroku, falę zalewającą nie tylko naszą Polskę, ale i całą planetę. Dlatego musimy dostrzec to, zrozumieć zagrożenie i je zaakceptować, tylko w taki sposób zdołamy się ostać. Ostać, aby wymierzyć ostateczne ciosy kłamstwu na rzecz propagowania prawdy, wolności i faktów.

Razem tworzymy potężną siłę oporu, bo tak należy to określać, to my dziś jesteśmy na pierwszej linii frontu walki o wolność dla nas i przede wszystkim dla naszych dzieci, dla przyszłych pokoleń. Aby każdy, kto w przyszłości narodzi się na ten świat mógł narodzić się jako człowiek wolny, a nie jako niewolnik.

Dziękujemy wam za to, że jesteście z nami, że udostępniacie nasze publikacje. Dziękujemy za wszelkie wyrazy wsparcia i wdzięczności, jakie od was nieustannie doświadczamy. Nie piszemy tego często, ale dziękujemy wam, ponieważ zaraz po Bogu, to wy jesteście naszą siłą napędową, to wy sprawiacie, że nasza praca, nasze „posłannictwo” ma sens.


Przeczytaj również:

Pandemia to proces inicjacji magicznej: kwarantanna (izolacja), mycie dłoni (odrzucenie), maseczka (dehumanizacja).


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.