Poradnik na czasy kryzysu Cz.1: Przeczytaj i zapoznaj się z tym, co jest niezbędne aby przeżyć gdy nadejdzie „globalne załamanie”.

Udostępnij

Proszę pamiętać – papierowy pieniądz, w czasie mega-kryzysu gospodarczego i wojny powszechnej, jest wart tyle, ile papier, na którym został on wydrukowany, czyli tyle, ile jest warta makulatura w punkcie skupu. Bezwzględnie, musicie Państwo wyzbyć się wtedy także akcji i innych, rzekomo wartościowych, papierów w postaci: obligacji, lokato-polis, udziałów w funduszach inwestycyjnych, promes i tym podobne, gdyż polecą one wtedy w dół, na przysłowiowy „łeb” i będą posiadały wartość śmieciową.

W ostatnim czasie mówi się coraz więcej o globalnym kryzysie jakiego jeszcze w naszej cywilizacji nie było. Pomijam fakt na ile tego typu stwierdzenia są mylne a na ile mają one po prostu wywołać strach i panikę u odbiorcy. Natomiast słusznym jest aby zastanowić się nad tym, co powinniśmy posiadać w momencie, w którym zauważymy, że na horyzoncie zaczyna dziać się źle. Zatem zapraszamy was do zapoznania się z pewnego rodzaju poradnikiem na „czasy ostateczne” w wersji naszej redakcji.

Po pierwsze i najważniejsze, należy wycofać wszelką gotówkę z banków. Jednocześnie, znaczną część tych pieniędzy należy, natychmiast, zamienić na newralgiczne towary, które w przyszłości będą deficytowe i będą kosztować fortunę, to jest takie towary, które stanowią o podstawie egzystencji, a nie o zbytku i fanaberii, a więc: konserwowaną żywność (w słoikach lub puszkach), suszone artykuły spożywcze, olej jadalny, sól, cukier, po kilka dużych worków mąki, kaszy, ryżu, fasoli i tak dalej.

Następnie należy zaopatrzyć się w parę worków różnych rodzajów zbóż na zasiew oraz kilkadziesiąt torebek nasion różnych warzyw do wysiewu gruntowego (ten materiał siewny, magazynowany w suchym i ciemnym miejscu, może być tak trzymany nawet przez kilka lat), butelkowaną – gazowaną wodę, zapałki, zapalniczki, zwykłe, żarnikowe żarówki. Lekarstwa przede wszystkim przeciwzapalno-bólowo-gorączkowe, antybiotyki i specyfiki odkażające oraz antywirusowo – uodparniające.

Dalej powinniśmy mieć także węgiel/koks, drewno opałowe, benzynę lub olej napędowy w metalowych beczkach i/lub w kanistrach, kilka butli gazowych z propan-butanem i palnikiem do nich. Nici, igły różnej wielkości, dobrej jakości nożyczki, bardzo ciepłe buty, gęsto uszyte wełniane skarpety, czapki (najlepiej uszatki), arktyczne rękawice i ubrania, grube koce, folie termiczne, spirytus do dezynfekcji ran, dwa termometry starego typu do mierzenie gorączki, to jest zwykłe rtęciowe.

Nie możemy również zapominać o śpiworach o maksymalnie dużym współczynniku mrozoodporności, porządny, duży namiot. Dużą, średnią i małą siekierę, ze trzy osełki do noży i kos, ręczną piłę do drewna typu „moja – twoja”, kombinerki, obcęgi, zestaw śrubokrętów o różnej wielkości i różnych końcówkach, komplet płaskich i nasadowych kluczy do odkręcania śrub oraz tak zwany klucz francuski i tak zwaną „żabkę”.

Małe i duże pilniki do metalu. Duży, średni i mały młotek, parę kilogramów gwoździ o różnej wielkości, przecinak, kilka kilo śrub i nakrętek różnych rozmiarów, dobrą wiertarkę ręczną wraz z kilkoma kompletami wierteł o różnej wielkości i przeznaczeniu, to jest wiercenia w drewnie, betonie i żelazie, duży i mały łom, dwie kosy do ścinania zboża, dwa szpadle, dwie łopaty, dwie dobre i duże motyki do plewienia chwastów, sekator do krzewów, tudzież inne podstawowe narzędzia ręczne (nie elektryczne, bo będą, w owym czasie, ogromne problemy z dostawami prądu lub go nie będzie wcale).

Minimum trzy lampy naftowe i paliwo do niech, około dziesięć tubek szybko schnącego kleju cyjanoakrylowego, solidne rowery wraz z zapasowymi dętkami i oponami do nich oraz kilkoma zestawami sprawczymi do ogumienia. Dużą ilość szklanych słoików z przeznaczeniem na robienie w nich weków i innych przetworów oraz pasujących do nich zakrętek. Kilka sztuk mocnej, uniwersalnej i szerokiej taśmy samoprzylepnej, kilka dużych baniek na wodę, okulary na zapas – zarówno, jeśli macie wadę wzroku, ale i na tak zwany wszelki wypadek. Przynajmniej dwa długie (około dziesięciometrowe), a zarazem grube łańcuchy stalowe lub, w ostateczności, żelazne.

I cóż… To jeszcze nie koniec. Dalej powinniśmy zaopatrzyć się w co najmniej dwa metalowe wiadra, metalowy kociołek z również metalowym haczykiem służącym do wieszania go nad ogniskiem, kilka – kilkanaście metrów bieżących grubszego drutu, ale na tyle cienkiego, abyście mogli wyginać go „gołymi rękami”. Komplet solidnych garnków, kilka mocnych kłódek, świeczki z przeznaczeniem do spalania ich w zamkniętych pomieszczeniach, w ilości, jak największej (absolutnie nie mogą to być cmentarne znicze). Ołówki ciesielskie, poziomicę, kilka latarek starego typu, to jest na żarówki żarowe wraz ze sporym zapasem baterii i żaróweczek do nich.

Trzy porządne noże myśliwskie, gaz pieprzowy do ewentualnej obrony, paralizatory również do obrony przed na przykład szabrownikami, kompas, szczegółową mapę Polski oraz mapę obszaru swojego miejsca zamieszkania. Co najmniej dwie wędki na ryby wraz z haczykami oraz sztuczną lub suszoną przynętą do nich, kilka rolek żyłki wędkarskiej o różnej grubości i wytrzymałości.

Proszę pamiętać – papierowy pieniądz, w czasie mega-kryzysu gospodarczego i wojny powszechnej, jest wart tyle, ile papier, na którym został on wydrukowany, czyli tyle, ile jest warta makulatura w punkcie skupu. Bezwzględnie, musicie Państwo wyzbyć się wtedy także akcji i innych, rzekomo wartościowych, papierów w postaci: obligacji, lokato-polis, udziałów w funduszach inwestycyjnych, promes i tym podobne, gdyż polecą one wtedy w dół, na przysłowiowy „łeb” i będą posiadały wartość śmieciową.


Przeczytaj również:

Dlaczego przytulanie się jest tak ważne, szczególnie, gdy jesteśmy nieustannie nakłaniani do izolowania się?


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com / flickr.com


 

This article has 2 Comments

  1. Jestem grubo przeciw masonom i Żydom
    . Oni nie mają żadnych praw do wolności i majątków poldkich

Comments are closed.