Uciekaj od „ewangelii sukcesu”, skupiającej się na dobrobycie. Od tych, którzy używają imienia Chrystusa wyłącznie dla własnych korzyści.


Kościół Jezusa Chrystusa, to nie jest piknik szkoły niedzielnej, to nie jest zaproszenie do życia w nieustannej wygodzie i komforcie, to jest wojna o dusze ludzi. To też wielu woła dziś o to abyś wyszedł z cywilizacyjnego letargu, wyszedł spośród tych, którzy udają dobrych a są wilkami w owczej skórze. Wielu woła: uciekaj, ratuj swoje życie! Bo tu chodzi o twoje życie!

,,Jeśli nie byłbym katolikiem, a chciałbym zrozumieć, który Kościół w dzisiejszym świecie jest najbardziej prawdziwy, szukałbym takiego, który nie zgadza się z tym światem. Szukałbym Kościoła znienawidzonego przez świat. Jeśli bowiem w dzisiejszym świecie Chrystus przebywa w jakimś Kościele, to z całą pewnością będzie on tam znienawidzony, podobnie jak był znienawidzony za swego ziemskiego pobytu.

Jeśli więc dziś chcesz znaleźć Chrystusa, szukaj Kościoła, który nie brata się ze światem. Szukaj takiego Kościoła, którego światowcy będą usiłować zniszczyć w imię Boże, jak ukrzyżowali Chrystusa. Szukaj Kościoła, którego świat odrzuca, bo ludzie nie chcą przyjmować Chrystusa.’’

Arcybiskup Fulton Sheen. Wypowiedź z roku 1957.

Wielu w XXI wieku tego typu podejście uważa za przestarzałe, za podejście, które odstaje od nowoczesności, odstaje od postępu z czasem. My jednak wiemy, że prawda jest ponad czasowa, to też warto po raz kolejny przypomnieć, że każdy na tyle na ile jest w stanie powinien poświęcić swoje życie dla celów Bożych. Dla Kościołach Jezusa Chrystusa. Nasze czasy tego wymagają bardziej niż jakiekolwiek inne w przeszłości.

Jednakże należy sobie już na samym wstępie uświadomić, że powyżej wspomniany Kościół Jezusa Chrystusa, to nie jest piknik szkoły niedzielnej, to nie jest zaproszenie do życia w nieustannej wygodzie i komforcie, to jest wojna o dusze ludzi. To też wielu woła dziś o to abyś wyszedł z cywilizacyjnego letargu, wyszedł spośród tych, którzy udają dobrych a są wilkami w owczej skórze. Wielu woła: uciekaj, ratuj swoje życie! Bo tu chodzi o twoje życie!

Nie chodzi o jakiś tam przeciwny punkt widzenia, czy sprzeczną teologię, chodzi o twoje życie. W mojej pamięci na zawsze pozostaną historie, które usłyszałem z wielu ust Nowojorskich Policjantów. Otóż kiedy ludzie uciekali z walącego się budynku World Trade Center, to właśnie policjanci a także strażacy i inni biegli w stronę płonących wież krzycząc: „uciekajcie, ratujcie swoje życie!”

Ryzykowali własnym życiem i w niektórych przypadkach myślę, że wiedzieli, iż zginą, ale było w nich poczucie powinności wobec tamtych ludzi. I zawsze gdy przypominam sobie tę właśnie kwestię to zadaje sobie również pytanie o współczesnych kapłanów. Czy nie pozwalają oni, aby ich poczucie obowiązku wobec Królestwa Boga, nie było coraz słabsze? I wreszcie, czy ja również robię to, co mogę i powinienem? My wszyscy, czy aby „nie śpimy”?

Żyjemy w pokoleniu, w którym prawda rozpada się na ulicach tego świata. To też chcę być wśród tych, którzy nie uciekają od problemu, lecz biegną w kierunku tego właśnie problemu, krzycząc: „uciekaj, ratuj swoje życie!” Uciekaj od ewangelii sukcesu, które skupiają się wyłącznie na powodzeniu i dobrobycie. Uciekaj! Uciekaj od tych, którzy używają imienia Chrystusa wyłącznie dla własnych korzyści.

Uciekaj od tych, którzy w imię Jezusa wyciągają ręce po twój portfel, od tych, którzy częściej wymawiają słowo „pieniądz” aniżeli „Jezus”. Uciekaj! Uciekaj z Kościołów, w których wywyższeni są ludzie, a nie Chrystus. Uciekaj! Nie dotykaj tego co nieczyste. Uciekaj z tych Kościołów, w których nie ma Biblii, nie ma ceny ponoszonej za jej nauczanie, nie ma duszy poszukującej Słowa, nie ma pokuty za grzechy, nie ma mowy o krwi Jezusa.

Uciekaj z Kościołów, w których czujesz się wygodnie w swoich grzechach. Jeżeli przychodzisz do Domu Bożego a w twoim życiu jest grzech i nie pokutujesz za niego, to w zasadzie zasiadasz przy stole demonów. Uciekaj sprzed kazalnic, wypełnionych ludźmi polityki, którzy używają ambony Bożej dla własnych, politycznych planów. Uciekaj albowiem oni nie wiedzą o niczym, co jest Boże!

Uciekaj od bezbożnych, spazmatycznych ruchów religijnych i bezcelowego, pustego prorokowania. Umiłowany Kościele, uciekaj ratuj swoje życie! Uciekaj od kaznodziei, którzy stoją i opowiadają tylko historyjki i dowcipy, uciekaj od tych kaznodziei, co zamiast podnosić ludzi z błota, sami zaczynają w nim tonąć. Uciekaj co sił! Uciekaj jak nigdy wcześniej jeszcze nie uciekałeś! Tutaj chodzi o twoje życie!


Przeczytaj również:

„Oni” chcą doprowadzić nas, doprowadzić ludzkość, serią kryzysów następujących po sobie, do ostateczności.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *