„Upadłe istoty” są zaangażowane w dzieje ludzkości, w oddziaływanie na przywódców światowych. Hitler jest tego doskonałym przykładem.

Udostępnij

II wojna światowa się zakończyła, I wojna światowa także, minęło już wiele lat od ataków z 11 września na World Trade Centem. Ludzie powoli zapominają także o wojnie w Iraku, Afganistanie, Syrii, i tak dalej, i tak dalej. Ale są osoby, które rozumieją i dostrzegają, że „upadłe istoty” są zaangażowane w dzieje ludzkości, są zaangażowane w oddziaływanie na przywódców światowych. W wielu przypadkach (zbyt wielu) przywódcy podają sobie z nimi „dłoń” i podążają za nimi w kierunku całkowitej destrukcji.

Obecnie coraz więcej osób sięga po „Księgę Henocha”. Księga ta nie tylko opisuje, czy wręcz przepowiada potop, który nadszedł za czasów Noego, ale także opowiada historię upadku aniołów. I teraz bardzo ważna kwestia, otóż to, co wydarzyło się za czasów Henocha, dzieje się teraz, w naszych czasach i jest to de facto, przerażające, ponieważ to, co działo się w jego czasach było bezpośrednią przyczyną gniewu Boga i potopu.

Tak, więc to, co wydarzyło się za czasów Henocha, to było to, że na ziemi przebywali władcy, potężni władcy, nie z naszej planety, którzy określani byli mianem bogów, co notabene prowadziło do czczenia ich, a konkretnie: „czczenia złych duchów”. Te złe duchy, w wielu relacjach, mówiły, wprost że przybyły z poza ziemi, i że rozwiążą problemy ówczesnej cywilizacji, ówczesnej ludzkości. Zatem przez setki lat wierzono im, czczono ich i składano im ofiary.

To wszystko skutkowało tym, że istoty te coraz bardziej i bardziej „wchodziły” w nasz świat. Jak możemy przeczytać w Księdze Henocha¸ to właśnie te złe duchy nauczyły ludzkość między innymi sztuki wojennej i wyrabiania broni. Ówczesny świat za sprawą władców i złych duchów, które prowadziły w znacznej mierze ludzkość, dotarł do punktu krytycznego. Nastąpił koniec cywilizacji, koniec tamtejszego etapu historii ludzkości. Wielu uważa, że obecnie człowiek stoi przed tym samym „wyzwaniem”.

Dlaczego tego typu wstęp? Otóż chcemy przyjrzeć się osobie Adolfa Hitlera. Człowieka będącego wielkim magiem i okultystom. Dodatkowo Hitler otaczał się także magami i okultystami. Spójrzcie, co o narodowym socjalizmie powiedział Hitler: „Każdy, kto rozumie narodowy socjalizm jedynie jako ruch polityczny, nie wie o nim praktycznie nic”. Adolf Hitler nie był szaleńcem, jak wielu uważa, wręcz przeciwnie, był to geniusz, jednak oddany służbie „złym duchom”.

A teraz dla uzupełnienia spójrzcie na słowa Alfreda Rosenberga, czołowego ideologa hitlerowskiego, słowa, które wypowiedział otwarcie w czasie procesu nazistów w Norymberdze: ,,Thule? Ależ wszystko wyszło stamtąd. Pouczenie tajne, któreśmy mogli stamtąd zaczerpnąć, pomogło nam więcej w dojściu do władzy niż dywizje SA i SS. Ludzie, którzy założyli to stowarzyszenie, byli prawdziwymi magami.Czy już dostrzegacie drugie dno?

To zastanawiające stwierdzenie potwierdził również Airey Neave, jeden z oskarżycieli w procesach norymberskich, który powiedział, że okultystycznych aspektów działalności nazistów nie można było rozpatrywać, ponieważ trybunał obawiał się ich psychologicznych i duchowych implikacji dla narodów zachodu. Członkowie trybunału sądzili, że tego rodzaju wierzenia, tak bardzo sprzeczne z racjonalizmem zwykłych ludzi, mogłyby spowodować kolejną zapaść ideologiczną w Europie.

Szanowni Państwo, ukazało się wiele książek i artykułów wykazujących istnienie związków między nazistowskim ruchem Hitlera a stowarzyszeniami okultystycznymi, ale niewiele z nich jasno ukazało, że to one de facto stworzyły Adolfa Hitlera. Naziści byli czymś więcej aniżeli tylko zwykłam ruchem politycznym. Uważali siebie za najważniejszy quasi-religijny nurt wywodzący się z tajnych organizacji, mających te same cele, co grupy związane z Iluminatami oraz Masonerią.

I teraz w pewnym sensie historia zatacza krąg, ponieważ Adolf Hitler, podobnie jak jego najbardziej zaufani doradcy typu Heinrich Himmler, posiadali swojego „ducha przewodnika”, i nie jest to nasz wymysł, lecz stwierdzenie samego Himmlera. Ci ludzie sterowani przez „złe duchy”, zapoczątkowali wojenną hekatombę, która przetoczyła się przez Europę i świat. Jednak prawdziwym źródłem tej hekatomby, nie był Hitler czy Himmler, lecz „złe duchy”, te same „złe duchy”, które zapoczątkowały biblijny potop. Hitler był jedynie narzędziem, podobnie jak chociażby w przeszłości Neron.

I teraz chcemy przedstawić wam zdjęcie, które denerwuje bardzo wiele osób, jest to swojego rodzaju „przeklęte zdjęcie”. Przedstawia ono Adolfa Hitlera w towarzystwie kosmity. Opis dołączony do fotografii mówi nam również, że do spotkania doszło przy okazji prac nad projektem „Dzwon”. Był to ściśle tajny projekt nazistowskich Niemiec, mający na celu stworzenie napędu antygrawitacyjnego. Notabene projekt odniósł sukces, ale to już inna historia. Spójrzcie:

Relacje mające swoje źródło w „Procesach Norymberskich”, mówią nam, że Adolf Hitler wielokrotnie spotykał się z tymi kosmitami, określanymi często mianem upadłych istot, co notabene w mojej opinii jest bardziej trafnym stwierdzeniem. Hitler wykazywał bardzo duże zainteresowanie wiedzą, którą wyżej wspomniane „upadłe istoty”, miały do zaoferowania. Hitler komunikował się z nimi, podążał za nimi, wykonywał ich polecenia.

I teraz ciekawostka, o której wie bardzo mało osób. Otóż „upadłe istoty” przekazały Himmlerowi informację, że jeżeli Adolf Hitler poświęci znaczną liczbę żydów, jako forma ofiary, wówczas te „istoty”, będą ich wspierać, aż do momentu w którym Hitler zapanuje nad całą ziemią. Taka była okultystyczna geneza nienawiści Adolfa Hitlera do żydów. Taka była demoniczna przyczyna zaistnienia holocaustu.

Jednak II wojna światowa się zakończyła, I wojna światowa także, minęło już wiele lat od ataków z 11 września na World Trade Centem. Ludzie powoli zapominają także o wojnie w Iraku, Afganistanie, Syrii, i tak dalej, i tak dalej. Ale są osoby, które rozumieją i dostrzegają, że „upadłe istoty” są zaangażowane w dzieje ludzkości, są zaangażowane w oddziaływanie na przywódców światowych. W wielu przypadkach (zbyt wielu) przywódcy podają sobie z nimi „dłoń” i podążają za nimi w kierunku całkowitej destrukcji.


Przeczytaj również:

Ujawniamy: w żyłach Adolfa Hitlera płynęła krew Rothschildów. To wyjaśnia sporą pomoc finansową, dla jego dojścia do władzy.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.