Wielkie protesty górników: Polska leży na węglu, a węgla na składach brak, dodatkowo ceny przyprawiają o zawał.

Udostępnij

Górnik ten konkluduje, że spółki skarbu państwa skupują węgiel za pół darmo, ale państwo odbija to sobie na zwykłych obywatelach, którzy z kolei przepłacają. Oczywiście ja to relacjonuje Państwu w spokojny sposób, niemniej jednak wypowiedź górnika była nad wyraz emocjonalna i nie ma się co dziwić, że taka właśnie była. Otóż mamy tutaj do czynienia w mojej opinii z czystym bandytyzmem.

Pisaliśmy to już wiele razy, jednakże sprawa ta jest na tyle ważna, na tyle fundamentalna dla nas jako narodu, oraz dla naszej Ojczyzny, aby ta mogła nadal istnieć, że napiszemy kolejny raz iż: własne zasoby to gwarancja niezależności. Dlatego globalny projekt, pod pretekstem troski o środowisko i klimat, dąży do tego, aby pozbawić kraje własnych źródeł energii, bądź sprawić, że korzystanie z nich stanie się dla nich zbyt drogie.

Dzięki temu uzależni się je od konieczności korzystania z zewnętrznych źródeł energii (pod kontrolą wielkich korporacji), a tym samym uczyni bezbronnymi wobec planów globalistów. Dla przeciętnego obywatela oznacza to zaś, że (przeciwnie do składanych deklaracji) na pewno nie będzie miał dostępu do energii „po przystępnej cenie”. Spójrzcie co dziś dzieje się w naszej Ojczyźnie, w której dosłownie śpimy na węglu, a mimo to nasze bezpieczeństwo energetyczne jest w opłakanym stanie, w zasadzie już nie istnieje.

Szanowni Państwo nim przejdziemy do meritum naszej dzisiejszej publikacji, chcę z Wami podzielić się moimi przeczuciami, zaznaczam są to moje przeczucia. Otóż o nadchodzącym kryzysie w Polskim górnictwie piszemy od wielu lat. Dziś kopalnie są zamykane, elektrownie węglowe nie podlegają modernizacji. Innymi słowy: „w białych rękawiczkach morduje się Polski przemysł górniczy”.

Ceny węgla w naszym kraju biją rekordy, a nam wmawia się, że musimy rezygnować z węgla, zaciskać pasa, mniej jeść, oszczędzać energię i tak dalej, i tak dalej. Drodzy Czytelnicy, to tak jak gdyby Arabii Saudyjskiej powiedzieć aby ta zrezygnowała z wydobywania ropy. Powstaje zatem zasadnicze pytanie: o co tutaj chodzi? I udzielenie odpowiedzi na to pytanie, wcale nie jest proste i oczywiste.

Otóż jeżeli naprawdę zrozumiemy, że jako naród „śpimy na węglu”, że jest go tak dużo, iż dosłownie każda rodzina mogłaby kilka ton dostawiać od państwa za darmo, a węgla by nie zabrakło. A mimo to nie możemy tykać węgla, naszego węgla, naszego „czarnego złota”. Czy ktoś nam zabronił? Czy nie jesteśmy już panami we własnym kraju? A może sprzedano już znaczną część zasobów Polskiego Węgla, ale póki co nie informuje się o tym opinii publicznej?

Ostatnio miałem okazję wysłuchać wypowiedzi jednego z przedstawicieli protestujących górników, który stwierdził między innymi wprost, że tona węgla wyjeżdżającego z kopalni do spółek skarbu państwa, kosztuje około dwieście złotych. Dalej górnik ten zauważa pewną ważną zależność, otóż mówi otwarcie, że to spółki skarbu państwa skupują węgiel po dwieście złotych za tonę, czyli praktycznie otrzymują go za darmo, podczas gdy zwykły odbiorca musi za tonę płacić już ponad trzy tysiące złotych.

Dalej górnik ten konkluduje, że spółki skarbu państwa skupują węgiel za pół darmo, ale państwo odbija to sobie na zwykłych obywatelach, którzy z kolei przepłacają. Oczywiście ja to relacjonuje Państwu w spokojny sposób, niemniej jednak wypowiedź górnika była nad wyraz emocjonalna i nie ma się co dziwić, że taka właśnie była. Otóż mamy tutaj do czynienia w mojej opinii z czystym bandytyzmem.

Jeśli chodzi o umowę społeczną dotyczącą górnictwa, to według przedstawicieli związków zawodowych w ogóle nie jest ona realizowana. Nie ma nowych inwestycji, nie ma działań wspierających transformację regionu, nie wiadomo też, co z negocjacjami w sprawie umowy z Komisją Europejską.

Poza tym zmieniły się uwarunkowania. W myśl umowy kopalnie mają być systematycznie zamykane, tymczasem teraz trzeba zwiększać wydobycie, bo zapotrzebowanie na węgiel jest ogromne.”

Relacjonuje rmf24.pl

Protestujący górnicy na Śląsku domagają się między innymi nowych inwestycji w Polskie Górnictwo, nowych etatów pracy dla górników, gdyż tych po prostu brakuje. I wreszcie domagają się aby ceny węgla dla prywatnych odbiorców, dla Polskich rodzin były zdecydowanie niższe, podczas gdy z kolei dla spółek skarbu państwa muszą wzrosnąć. Nie może być tak, że spółki skarbu państwa skupują sobie węgiel za półdarmo, a zwykły obywatel płaci horrendalne kwoty za tonę węgla. Ja raz jeszcze podkreślam, że w mojej opinii to po prostu bandytyzm.

I na koniec zadam Wam pytanie na które nie udzielę odpowiedzi, otóż: „czy politycy sprzedali nasze zasoby węgla inwestorom z za granicy i dlatego właśnie jako naród nie możemy tykać naszego węgla, gdyż nie jest on już naszym węglem? Hipolit Cegielski, wybitny polski przedsiębiorca, filolog, dziennikarz, społecznik, a nade wszystko wielki patriota żyjący w latach 1813 – 1868 powiedział: „Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.”


Przeczytaj również:

Japonia wybuduje 36 elektrowni węglowych, inwestycja za 40 mld $. Tak wygląda koniec epoki węgla na świecie.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.