Wierzmy w Boga Ojca, w Jezusa Chrystusa, w Ducha Świętego. Wierzmy w ukrzyżowanie, zmartwychwstanie i ponowne przyjście Jezusa.

Udostępnij

Człowiek doprowadził do sytuacji w której zagraża nie tylko sobie ale także samej planecie. Może dojść do zniszczenia ludzkości wraz z planetą. Tak więc stoimy w obliczu wydarzeń już czysto apokaliptycznych. Wydarzeń, które sam człowiek nie będzie w stanie rozwiązać, gdyż jeżeli spojrzymy na globalne wydarzenia, to szybko zauważymy, że szaleństwo stało się normą a w takiej sytuacji wszystko jest możliwe. A gdy wszystko jest możliwe w sytuacji szaleństwa, to najczęściej zdarza się coś bardzo złego.

Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.”

Fragment pochodzący z „Dzienniczka” Siostry Faustyny: Dz.1732.

W ostatnim czasie zdarzyło mi się więcej niż zwykle, rozmyślać nad wyżej przytoczonym cytatem. Nie wiem dlaczego, ale fragment ten po prostu „chodził” za mną. Przy okazji słów Jezusa, które spisała Siostra Faustyna, w mojej głowie pojawiał się również i inny cytat, tym razem jednak z Biblii: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginał, ale miał życie wieczne”. Jan 3:16.

Zastanawiałem się dlaczego tak się właśnie dzieje i zrozumiałem, że dzieje się tak dlatego ponieważ jako ludzkość znaleźliśmy się na „zakręcie historii”, o czym de facto mówią liczne objawienia, wizje a także Biblijne proroctwa. Tego co nadchodzi nie można już cofnąć, gdyż ludzkość „upodliła się” do takiego stopnia, że to wszystko musi runąć. Ta cała współczesna „Wieża Babel” musi się rozpaść pod własnym ciężarem. I niestety, ale to wszystko najprawdopodobniej wydarzy się jeszcze za naszego życia.

Zatem musimy być silni wiarą. Musimy wierzyć w Boga Ojca, musimy wierzyć w Jezusa Chrystusa, musimy wierzyć w Ducha Świętego. Musimy wierzyć w to, że to On Dał nam nowe życie, to On pociąga nas ze śmieci do zmartwychwstania, zarówno fizycznego jak i duchowego. Musimy wierzyć w ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa i Jego powstanie z martwych. Musimy wierzyć w zmartwychwstanie Jezusa, oraz w ponowne Jego przyjście. Wierzyć… Ponieważ On Powróci ponownie na ziemię.

To też w obliczu tego wszystkiego, oraz obecnych wydarzeń, które w mojej opinii powoli wymykają się spod kontroli, co może skutkować dosłownie wszystkim, należy uciec się do Boga. Nie wnikam co działo się w przeszłości, jak reagowały poprzednie generacje ludzkości na globalne zagrożenia. Wiem natomiast, że dziś jako ludzkość XXI wieku, stoimy nad przepaścią. Już dziś możemy usłyszeć odgłosy grzmotu, zwiastującego nadchodzącą burzę.

Człowiek doprowadził do sytuacji w której zagraża nie tylko sobie ale także samej planecie. Może dojść do zniszczenia ludzkości wraz z planetą. Tak więc stoimy w obliczu wydarzeń już czysto apokaliptycznych. Wydarzeń, które sam człowiek nie będzie w stanie rozwiązać, gdyż jeżeli spojrzymy na globalne wydarzenia, to szybko zauważymy, że szaleństwo stało się normą a w takiej sytuacji wszystko jest możliwe. A gdy wszystko jest możliwe w sytuacji szaleństwa, to najczęściej zdarza się coś bardzo złego.

III wojna światowa? Kolejne pandemie, bardziej lub mniej wykreowane w ludzkich laboratoriach? Szerzenie się pełnej demoralizacji w postaci ideologii gender oraz LGBT? Upadek wiary w samym Kościele i odchodzenie od posłannictwa kapłańskiego przez coraz większą liczbę księży? Upadek wszelkich autorytetów, wynaturzenie nauki, wypaczenie prawdy na rzecz tworzenia kłamstw, medialny terror, wybuch bomby atomowej, herezje, korupcja, morderstwa, głód, spiski, rodzący się nowy totalitaryzm?

Możemy wymieniać dalej i dalej, ale to nie o to chodzi, ponieważ współczesna cywilizacja po przez swoje działania na przełomie dziesięcioleci, doprowadziła do sytuacji w której sama oplotła się „pajęczyną destrukcji” która w coraz wyraźniejszy sposób zabija cywilizację oraz samą jednostkę, samego człowieka. Z takiego „bagna”, z tego „piekła wykonanego ludzką ręką” może nas już wyciągnąć tylko sam Bóg. Tylko On.

Dlatego też żyjąc w tych czasach szerzącej się desperacji i satanizmu, musimy wytrwać silni wiarą w Boga. Nie możemy popadać w strach, gdyż „możni tego świata” tego właśnie chcą. „Oni” po przez strach chcą kontrolować ciebie. Tak więc zacznij się więcej modlić, bardziej żarliwie modlić. Proś Boga o Jego interwencję aby Uratował ludzkość przed samozagładą. W mojej opinii to jest ten właśnie moment w naszych dziejach, to jest czas „ucieczki” o pomoc do Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego.

Złap za różaniec i odmawiaj modlitwę różańcową, ona jest duchową „bombą atomową” dzięki której możemy wyrwać się złu i za pośrednictwem Królowej Polski, ocalić świat i naszą Ojczyznę. I tak… Nie wiem jak zareagujesz na moje wezwanie, moją prośbę do ciebie, ale z serca dziękuję każdemu i każdej z was za waszą pozytywną odpowiedź. Pamiętajcie, że nie potrzeba wielu aby zbawić wielu. Pamiętajcie, że nie potrzeba wielu aby ocalić przed zniszczeniem całą cywilizację.

Dlatego raz jeszcze na koniec chcemy napisać, że: musimy wierzyć w Boga Ojca, musimy wierzyć w Jezusa Chrystusa, musimy wierzyć w Ducha Świętego. Musimy wierzyć w to, że to On Dał nam nowe życie, to On pociąga nas ze śmieci do zmartwychwstania, zarówno fizycznego jak i duchowego. Musimy wierzyć w ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa i Jego powstanie z martwych. Musimy wierzyć w zmartwychwstanie Jezusa, oraz w ponowne Jego przyjście. Wierzyć… Ponieważ On Powróci ponownie na ziemię.


Przeczytaj również:

Hiroszima i bomba atomowa: „Ogromny błysk światła przeciął niebo”. Czterech jezuitów przeżyło w epicentrum wybuchu.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. Jeden z plakatów promujących film: „Pasja”.


 

This article has 3 Comments

  1. Chciałam najpiękniej podziękować za te wszystkie artykuły, pełne wiedzy, mądrości i wiary w Jezusa Chrystusa.
    Tylko On jest w stanie przemienić w dobro to co nas dookoła otacza, tylko On jest DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM.

Comments are closed.