Własne zasoby to gwarancja suwerenności. Dlatego niszczone jest Polskie górnictwo a ceny węgla wybiły w górę niczym „szambo”.

Udostępnij

Własne zasoby to gwarancja niezależności. Dlatego globalny projekt, pod pretekstem troski o środowisko i klimat, dąży do tego, aby pozbawić kraje własnych źródeł energii, bądź sprawić, że korzystanie z nich stanie się dla nich zbyt drogie. Dzięki temu uzależni się je od konieczności korzystania z zewnętrznych źródeł energii (pod kontrolą wielkich korporacji), a tym samym uczyni bezbronnymi wobec planów globalistów.

Na tron wprowadzono korporacje, co pociągnie za sobą erę korupcji na wysokich szczeblach. Władcy pieniądza będą dążyli do przedłużenia swojego panowania wykorzystując przesądy ludzi, dopóki bogactwa nie zostaną zgromadzone w jednych rękach a nasz kraj zniszczony.”

Abraham Lincoln.

Pozwólcie mi kontrolować podaż pieniędzy w państwie, a nie będzie mnie obchodzić, kto tworzy jego prawa.”

Amsel Bauer Mayer Rothschild. Rok 1838.

Ostatnie tygodnie to rosnąca liczba emaili od Państwa, z informacjami o tym jak to ceny węgla w Polsce poszybowały do góry. Można pokusić się o stwierdzenie, że ceny węgla w naszym kraju wybiły niczym szambo i notabene zaczyna coraz wyraźniej śmierdzieć. Tego odoru nie można już dłużej ukrywać, stąd po raz kolejny napiszemy o tym patologicznym procederze do jakiego doszło w naszej Ojczyźnie.

Rozpocznijmy od podstaw a mianowicie dla przykładu, w roku 2021 cena ekogroszku za jedną tonę wynosiła około 1000 zł. Dziś w roku 2022 cena za jedną tonę przekracza już 2000 zł. Jest to wzrost o ponad 100%. Jest to czysty obłęd zwłaszcza, że Polska „leży na węglu” i mogłaby dosłownie dla wewnętrznych potrzeb rozdawać ten surowiec za darmo. Zamiast tego ceny rosną tak szybko, że spojrzenie na nie z góry może powodować „wybicie zębów”. Powstaje pytanie: „co z tym wszystkim robi PiS?”. Na to pytanie również dziś odpowiemy.

Japonia nie tak dawno ogłosiła, że chce wybudować ponad trzydzieści nowych elektrowni węglowych, a dokładnie trzydzieści sześć. Tak o to w praktyce wygląda koniec epoki węgla na świecie. Na rozwój energetyki węglowej Japonia wyłoży ponad czterdzieści miliardów dolarów. A w Polsce Mateusz Morawiecki, co robi? Zamyka kopalnie? „Zajeżdża do cna kopalnie”? Ja się pytam: „co u licha dzieje się w naszej Ojczyźnie?”

Jaki koniec epoki węgla? Co to za jakieś bzdury? A nasi „rządzący” w myśl utopijnych idei doprowadzają do gospodarczej i energetycznej katastrofy Rzeczpospolitej. I oczywiście przede wszystkim tracimy także na suwerenności. W mojej opinii to wszystko co od kilku lat dzieje się w Polsce w kwestii energetyki węglowej opiera się o zdradę stanu i działanie na rzecz zniszczenia naszej Kochanej Ojczyzny.

To jest skandal jak „pluje się Polakom w twarz”. Pcha się nas nas jakieś bliżej nieokreślone wojny, wymachuje w telewizji szabelką i chce zbawiać cały świat, ponieważ zaiste tak właśnie robi PiS. A we własnym kraju coraz większa ilość Polskich rodzin nie ma pieniędzy na opał! Nie ma pieniędzy na węgiel, którego pod „naszymi stopami” mamy na co najmniej sto lat! I to nie są moje wyliczenia ale wyliczenia ekspertów.

Na naszym portalu już wielokrotnie alarmowaliśmy w kwestii niszczenia Polskiego górnictwa. Za kilka lat okaże się, że kopalnie będą wygaszone, wydobycie węgla wyzerowane a my będziemy kupować węgiel czy też coraz większe ilości gazu (na poczet wygaszanych Polskich kopalni), od Niemiec albo ponownie od Rosji. To się po prostu w głowie nie mieści i to właśnie wpłynie na koszty produkcji w Polsce, co przełoży się na szybki wzrost cen produktów (z resztą już dziś mamy szalejącą inflację, ale rząd PiS uspokaja… Co za hipokryci).

A teraz na koniec bardzo ważne podsumowanie, otóż tak naprawdę chodzi o to aby Polska, kraj dosłownie „leżący” na złożach węgla przestał z niego korzystać. Jest to żelazny punkt projektu globalistycznej rewolucji. Wiadomo, że kraj posiadający własne zasoby, umożliwiające mu pozyskiwanie energii, jest dzięki temu suwerenny. Dostrzegacie już do czego zmierzamy? Chodzi właśnie i przede wszystkim o suwerenność Polski!

Własne zasoby to gwarancja niezależności. Dlatego globalny projekt, pod pretekstem troski o środowisko i klimat, dąży do tego, aby pozbawić kraje własnych źródeł energii, bądź sprawić, że korzystanie z nich stanie się dla nich zbyt drogie. Dzięki temu uzależni się je od konieczności korzystania z zewnętrznych źródeł energii (pod kontrolą wielkich korporacji), a tym samym uczyni bezbronnymi wobec planów globalistów.

Dla przeciętnego obywatela oznacza to zaś, że (przeciwnie do składanych deklaracji) na pewno nie będzie miał dostępu do energii „po przystępnej cenie”. To dzieje się obecnie w Polsce. Mateusz Morawiecki pod patronatem PiS, wychodzi na mównicę i mówi nam, że energia będzie po przystępnej cenie, że będzie ekologicznie, zdrowo i tanio. Jak jest w rzeczywistości? Cóż odpowiedź na to pytanie zawarliśmy powyżej.


Przeczytaj również:

PiS podpisał „akt zgonu” polskiego górnictwa? Opłaty klimatyczne, likwidacja kopalń i oczywiście inflacja i podwyżki opłat za prąd.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 3 Comments

  1. Tego szkodnika należy odsunąć od władzy. Morawieckiego czyny to zdrada stanu. Mam jednak nadzieje że Polacy się przebudzą i pogonią tych złoczyńców. Już daje się słyszeć pomruki niezadowolenia. Za kilka miesięcy może zrobić się gorąco.

    1. W naszej opinii już na jesieni tego roku w Polsce destabilizacja zacznie być bardzo widoczna.
      Pozdrawiamy Redakcja.

  2. Opis zdrady polskiej racji stanu powinien być wykrzyczane z mównicy sejmowej. „Detektywistyczny” raport podsumowujący wszystkie przekręty, malwersacje i działanie na rzecz obcych agend i interesów. Póki sie nie wykrzyczy tego im w twarz, oni będą ściemniać i odwracać kota ogonem. Media są przekupione lub wykupione, na nich nie mozna liczyć, reszta to medialna nisza. Sprzedadzą Polskę na pniu, nie tylko węgiel ale wszelkie zasoby zamierzają przekazać zagranicznym korporacjom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.