Wybory w USA: Trump przegrywa, DeSantis miażdży konkurencję, „NWO” dostaje „nowy tlen” a amerykanie nadal „śpią”.


Biblia mówi nam, że tam, gdzie nie ma wizji, ludzie giną. Tak więc, pomimo lat obiecywania „nadchodzącego przebudzenia w USA”, to tego po prostu tam nie ma. Kochani, jeżeli ostatnie lata („PLANdemia”, Lockdowny i tak dalej), jeśli te katastrofalne wydarzenia nie mogą obudzić narodu amerykańskiego z duchowego snu, to czy słusznym staje się pytanie o to: czy aby ten naród nie jest już martwy?

Główna baza światowej siły politycznej jest tu w Ameryce. I to nasze zepsute polityczne elity są największą siłą stojącą za wysiłkami na rzecz radykalnej globalizacji i pozbawienia praw ludzi pracujących. Ich środki finansowe są praktycznie nieograniczone. Nieograniczone są ich środki polityczne. Ich środki medialne są niezrównane. I co najważniejsze, głębia ich niemoralności jest absolutnie nieograniczona.”

Donald Trump.

Nim przejdziemy do dzisiejszej publikacji, wyjaśnijmy sobie na samym wstępie, czym jest MAGA. Otóż MAGA to skrót od Make America Great Again, czyli jest to nawiązanie do Donalda Trumpa, i jest to w pewnym sensie jego „marka”. Piszę o tym ponieważ będę tego skrótu kilkukrotnie dziś używał. A zatem już na samym wstępie zadajmy sobie pytanie, czy aby: Make America Great Again? Czy USA ponownie będą wspaniałe? Czy to w ogóle jest jeszcze możliwe?

Szanowni Państwo, letnia i laodycejska Ameryka głosowała za przedłużeniem i kontynuacją polityki Nowego Porządku Świata, która rujnuje naród amerykański. Trudno jest użyć innych słów, w obliczu tego, co ma miejsce w USA, a konkretnie w kwestii wyników wyborczych. Amerykanie zdecydowali, że nie chcą MAGA, ponieważ gdyby było inaczej, to wyszliby z własnych domów i poparliby „ruch” Donalda Trumpa: Make America Great Again.

Który republikanin wygrał najwięcej? Ron DeSantis, który absolutnie zmiażdżył konkurencję, ale co ciekawe DeSantis nie jest republikaninem MAGA, co stanowi „cios” dla Trumpa. Ale pomińmy już te „niuanse”, ponieważ najgorszą wiadomością jest to, że pomimo wysokiej przestępczości w USA, demoralizowania dzieci w szkołach publicznych (na przykład ideologia LGBT), przymusowych „szczepień” rządowych, przymusowych blokad, rosnącej inflacji, słabego łańcucha dostaw, większość Amerykanów, bez względu czy Republikanów czy Demokratów, nie „wysłała wiadomość” do jawnie autorytarnego reżimu Joe Bidena.

Najprawdopodobniej Republikanie (możliwe zaplecze Donalda Trumpa w najbliższych wyborach prezydenckich) wygrali Izbę Reprezentantów, ale w kwestii Senatu nic jeszcze nie jest przesądzone, tutaj akurat Demokraci i Republikanie idą ramię w ramię. Ale zmierzam do czegoś innego, otóż przed wyborami apetyty były ogromne. W USA mówiło się, że „czerwona fala” (kolor jakim zaznacza się na mapie stany zdobyte przez Republikanów) pokryję Amerykę, tak jednak się nie stało.

W rzeczywistości Joe Biden i Demokraci znaleźli się w pokoju z „nowym tlenem” i są faktycznie naładowani i pobudzeni, ponieważ dostrzegają „szansę”, że jeszcze nie wszystko jest stracone. Kto więc został „póki co” zwycięzcą tych wyborów? Zwycięzcą jest oczywiście Nowy Porządek Świata. Innymi słowy ci, którzy robili wszystko, co przyniosło ruinę w ciągu ostatnich dwóch lat Ameryce, nadal będą mieć mandat od narodu amerykańskiego, aby dalej to czynić.

Ameryka i amerykańscy chrześcijanie stali się tak letni, że nie są w stanie „obalić reżimu” bandy „satanistów”. Oczywiście jeżeli jeszcze o chrześcijaństwie jako takim, można mówić w kwestii tego co dzieje się w USA od kilku lat. I pytanie gdzie w tym wszystkim był Amerykański Kościół Chrześcijański? Co stało się z tamtejszymi „pasterzami”, czy boją się oni już na tyle „wilków”, że schodzą im posłusznie z drogi?

Biblia mówi nam, że tam, gdzie nie ma wizji, ludzie giną. Tak więc, pomimo lat obiecywania „nadchodzącego przebudzenia w USA”, to tego po prostu tam nie ma. Kochani, jeżeli ostatnie lata („PLANdemia”, Lockdowny i tak dalej), jeśli te katastrofalne wydarzenia nie mogą obudzić narodu amerykańskiego z duchowego snu, to czy słusznym staje się pytanie o to: czy aby ten naród nie jest już martwy?

Cóż, pozostaje nam liczyć, że nie jest martwy i jeszcze się faktycznie w pełni przebudzi, a obecne wybory są tego „zwiastunem”. Tego życzę narodowi amerykańskiemu. Natomiast, co do nas, to Szanowni Państwo, nasz czas, nasza „próba”, także jest już blisko i zaczyna majaczyć na horyzoncie. Oczywiście mam tutaj na myśli zbliżające się wybory w naszej Ojczyźnie w roku 2023. Oby „PLANdemia” wystarczająco ukazała naszemu Narodowi kto jest zdrajcą Narodu, a kto nim nie jest.


Przeczytaj również:

Nie, biblijny Mesjasz (to jest antychryst), już wkrótce „objawi” się Żydom. Wojna Rosji z Ukrainą jest tego dowodem.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 2 Comments

  1. Za sprawą polityki prowadzonej przez Morawieckiego PiS ma znikome szanse na następną kadencję Za dużo zła ten człowiek zrobił Polsce i Polakom. To co zrobił Morawiecki przebija komunę o lata świetlne.

    1. Morawiecj nie jest sam w tym zamachu na Polskę i Polaków. Od czasu Okrągłego Stołu realizowany jest plan Brzezińskiego wobec Polski. Brzeziński był zydem i masonem wysokiego stopnia. Wszystko jak dotychczas kręci się według jego planu. Polacy uwierzyli w rzeczy- czysty hedonizm i zostali zaprogramowani. Czarno widzę przebudzenie. Po 1989r. zabrakło idei nowej Polski, tak na poziomie politycznym jak duchowym. Ogłupiony, skłócony, uzależniony od kredytów naród jest skazany na przegraną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *