Zbyt wielu chce dojść „nigdzie”, bo uważa, że dla nich jest już „koniec” a oni są „niczym”. Zbyt wielu porzuca nadzieję.


„Oni” nie mają prawa wskazywać ci, co masz myśleć, jak się ubierać i co mówić. „Oni” nie mają prawa do twojego ciała, nie mają prawa do tego, aby wstrzykiwać ci różnego rodzaju nieprzebadane preparaty, pod jawnym bądź skrytym przymusem. „Oni” nie mają prawa zamykać kościołów, prywatnych firm, miejsc publicznych, lasów, rzek, jezior. „Oni” nie mają prawa do decydowania o twoim życiu oraz o życiu twojej rodziny.

To jeszcze nie jest koniec, w żadnym wypadku nie myśl, że zbliżamy się do kresu tego, co ma sens dla ciebie, dla twojej rodziny, dla twoich marzeń i planów. To jeszcze nie jest koniec i prędko nim nie będzie, pamiętaj o tym i dlatego powstań by pójść dalej i dotrzeć do miejsc, w których Ktoś już dziś oczekuje ciebie. Jakakolwiek forma poddania się nie jest rozwiązaniem, jest to tylko złudna droga wyjścia podpowiadana przez media.

Mówią, że nie ma już miłości. Mówią, że nie warto się poświęcać dla innych, nie warto być bezinteresownym, pomocnym, obdarowującym dobrym słowem i uśmiechem. Mówią nam, że nie warto wyciągać pomocnej dłoni, ponieważ liczy się „tylko wyścig szczurów” i bezwzględne dążenie do celu „po trupach”, kogo tylko będzie trzeba „uśmiercić” czy to w przenośni czy nie tylko w przenośni. Jednak „nie ma mowy” na taką propagandę. Miłość istnieje nadal i istnieć będzie, podczas gdy destrukcyjna propaganda medialna upadnie i przeminie.

Nie jest łatwo, każdego dnia stawiamy czoła przeciwnościom losu, problemom, rozczarowaniu, stajemy w obliczu zalewu kolejną falą negatywnego myślenia wylewającego się z odbiorników radiowych oraz ekranów wielkich kolorowych telewizorów. I bardzo dobrze, że tak jest, bo „tak właśnie jest”, ale żyjemy tutaj po to, aby walczyć, a nie cicho i bez żadnego słowa sprzeciwu „przeczołgać” się przez życie. Ja i Ty, My wszyscy jesteśmy tymi, których potrzebuje ten świat a potrzebuje on niezłomnych i odważnych bohaterów.

Zatem, czy świat rozsypuje się w proch i pył? Czy zanikają wszelkie źródła światła a naszą planetę ogarnia „mrok zdziczenia”? Jeżeli „dobry człowiek” nie będzie robił nic, wówczas rzeczywiście, nasza cywilizacja i świat, który znaliśmy do tej pory „rozsypie się w proch” a ludzie na nim żyjący będą umierać w samotności i wyobcowaniu cyfrowym. Nie pozwalajmy sobie na bezczynność, na akceptację dla „zła”, gdyż ta sama akceptacja dla „zła” była głównym grzechem XX wieku.

Dziś zbyt wielu uważa się za „kompletne zero”, zbyt wielu postępuje w całkowicie bezwładny i mechaniczny sposób. Zbyt wielu chce dojść „nigdzie”, bo uważa, że dla nich jest już „koniec” a oni są „niczym”. Zbyt wielu porzuca nadzieję, bo nie wierzy już w miłość i dlatego jedyne, co ich spotyka to ostateczny upadek. „Żywe trupy” kroczą w mroku nocy i pełnej ciszy, a ich śladem podąża niewyraźny cień ich samych, odbijany mglistym światłem mijanych „lamp”.

Czasy, w których przyszło nam żyć to bezprecedensowe odrodzenie się komunizmu, odrodzenie się totalitaryzmu pod płaszczykiem humanitaryzmu i rozwoju nauki. Ty jednak nie daj się zwieść, ponieważ gra toczy się o dusze każdego człowieka z osobna, gra toczy się o przejęcie kontroli nad sumieniem ludzi. Pamiętaj, że ci „mali włodarze” tego świata, nigdy nie oferują nic za darmo, dlatego jeżeli dziś z ekranów telewizora płynie ich przekaz o „rozdawnictwie” to wiedz, że już nie długo przyjdą także po ciebie. „Oni” nigdy nie dają nic za darmo, pamiętaj o tym. Jeżeli raz z czegoś zrezygnujesz, „Oni” już ci tego nie zwrócą.

Nie zwrócą ci twojej godności, wolności, twoich przekonań, twojego charakteru, indywidualizmu, wyjątkowości, „Oni” tworzą masy, w których przeciętność stanowi normę, natomiast wyjątkowość odchylenie, z którym należy walczyć. Takiej wizji świata mówimy stanowcze NIE, na taką przyszłość nie ma zgody. Każdy świadomy człowiek powinien wyznaczyć granicę dla tej cywilizacji, granicę oddzielającą jego życie prywatne od tego wszystkiego, co znajduje się po za nią. Ta granica to świętość, a „Oni” nie mają żadnego prawa jej przekroczyć.

„Oni” nie mają prawa wskazywać ci, co masz myśleć, jak się ubierać i co mówić. „Oni” nie mają prawa do twojego ciała, nie mają prawa do tego, aby wstrzykiwać ci różnego rodzaju nieprzebadane preparaty, pod jawnym bądź skrytym przymusem. „Oni” nie mają prawa zamykać kościołów, prywatnych firm, miejsc publicznych, lasów, rzek, jezior. „Oni” nie mają prawa do decydowania o twoim życiu oraz o życiu twojej rodziny.

Stłumiony intelektualnie człowieku, powstań! Zakrzyczany i zepchnięty w kąt człowieku, powstań! Osamotniony, wyśmiany, odrzucony, zastraszony, upokorzony, skrzywdzony, człowieku powstań! To wszystko, co cię spotkało nie jest twoim końcem, to jest twój początek! Potrzebujmy cię, potrzebujemy się nawzajem, ponieważ wspólnie tworzymy potężną siłę, której „Oni” panicznie się boją. „Oni” się obawiają przebudzenia, totalitaryzm i nowy komunizm odczuwa trwogę przed nami!


Przeczytaj również:

Propaganda, propaganda, liczy się tylko propaganda: jak korporacje mogą wpływać na ciebie i kontrolować twoje działania.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com